11.03
2016

Sport lepszy niż leki


Każdy, kto regularnie zażywa jakiejkolwiek aktywności fizycznej, wie, jak wpływa ona na samopoczucie. W ostatnich latach o tej zależności mówi się szczególnie dużo w kontekście biegania. W latach siedemdziesiątych w Stanach Zjednoczonych powstało przecież pojęcie „runner’s high”, co po polsku określamy jako „euforię biegacza”. Występuje on na wskutek zwiększonej produkcji endorfin i objawia się poprawą nastroju, wzrostem wytrzymałości i odporności na ból.

Niemniej jednak, nie tylko z bieganiem to poczucie „bycia na haju” można łączyć i nie tylko do niego powiązania ze zdrowiem psychicznym się ograniczają. Coraz częściej mówi się o tym, że systematyczna aktywność fizyczna może wykazywać w terapii depresji skuteczność taką samą jak farmakoterapia. Nie brakuje badań naukowych, które tę hipotezę potwierdzają.

girl-1130386_960_720

 

Po pierwsze – euforia

Kilka sprawdzonych empirycznie faktów

Nie ulega wątpliwości, że wśród osób regularnie ćwiczących, osoby chorujące na depresję czy cierpiące na zaburzenia lękowe, stanowią wielokrotnie mniejszą grupę niż wśród osób niećwiczących w ogóle. Zależność ta nie dziwi – objawy depresji i lęku niejednokrotnie skutecznie powstrzymują przed podjęciem jakiejkolwiek aktywności. Istnieją jednakże silne dowody na to, by w psychoterapii położyć większy niż dotychczas nacisk na aktywizację ruchową. Badania przeprowadzone przez naukowców z Duke University w latach 1999 i 2007 pokazały, że u 45% osób z depresją objawy choroby ustąpiły całkowicie jedynie za sprawą aktywności fizycznej. W grupie przyjmującej leki odsetek ten wynosił 47. Ruszanie się nie ma jednakże efektów ubocznych i – w przeciwieństwie do farmaceutyków – poprawia stan zdrowia fizycznego i sprzyja zachowaniu dobrej sylwetki. W dodatku może być całkowicie bezpłatne i pomaga nawiązać relacje z innymi ludźmi. Warto również zwrócić uwagę na to, że podczas gdy pierwsze efekty stosowania leków pojawiają się najwcześniej po dwóch tygodniach, ruch przynosi je u niektórych osób już po 10 minutach. Same plusy.

Po drugie – antydepresant

Jak to działa?

Za główny antydepresyjny mechanizm ćwiczeń fizycznych uznaje się regulację poziomu serotoniny i noradrenaliny – bardzo podobnie jak w przypadku środków farmaceutycznych. Regularna aktywność zwiększa stężenie obu substancji, co na dłuższą metę sprawia, że mamy lepsze samopoczucie i jesteśmy zdecydowanie bardziej odporni na stres. Dlatego też nasi praprzodkowie na depresję raczej nie cierpieli. Ewolucja bowiem przygotowała nas do życia w ciągłym ruchu – szukanie pokarmu, uciekanie przed drapieżnikami, koczowanie to tu, to tam. Siedzący tryb życia i znaczne ograniczenie aktywności fizycznej, są całkowicie poza naszym naturalnym przeznaczeniem.

Po trzecie – dobra forma fizyczna

Ile trzeba się ruszać?

Zdania co do tego, jaka ilość aktywności fizycznej uchroni nas przed depresją, są podzielone. Jedni mówią o 30 minutach spaceru co najmniej pięć razy w tygodniu, inni o 30 minutach intensywnego aerobiku trzy razy w tygodniu. Nie brakuje badań, które dowodzą, że aktywność fizyczna zażywana trzy razy w tygodniu, zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na depresję pięciokrotnie. Udowodniono również, że chorzy na depresję, którzy przemogli się i zaczęli spędzać czas na ćwiczeniach, wykazywali mniej objawów choroby.

W podejmowanej aktywności fizycznej nie ma większego znaczenia jej rodzaj i wielkość wkładanego wysiłku. Równie dobrze może sprawdzić się spacer, jak i pływanie czy bieganie. Można również wybrać ściankę wspinaczkową, ćwiczenia na siłowni, stretching czy taniec. Ważne jest, by wyrobić w sobie nawyk regularnej aktywności, nie nudzić się i znaleźć to, co odpowiada nam najbardziej. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać.


Psycholog i dietetyk, która nie znosi być określana „psycholożką” i „dietetyczką”. Przed laty w praktycznym zastosowaniu wiedzy zawodowej upatrzyła sobie receptę na szczęśliwe życie. Teraz już jednak wie, że żadna to recepta, ale poszukiwań nie porzuca. Obecnie zgłębia zastosowanie psychoterapii poznawczo-behawioralnej - znaleźć ją można pod adresem http://www.duszaicialo.eu. Wierzy, że nic nie dzieje się bez powodu, a szukanie pozytywnych aspektów w każdej sytuacji to najlepsza gimnastyka dla umysłu i balsam dla ducha.