11.09
2014

Ekokoszulki Mountain


W ciągu kilkudziesięciu lat T-shirty stały się tak popularne, że z trudem znajdziemy osobę, która nie ma w swej szafie ani jednej bawełnianej koszulki z krótkim rękawem. A tymczasem jeszcze 50 lat temu T-shirty były ubiorem kontrowersyjnym i noszonym tylko przez mężczyzn.

Zwolennicy T-shirtów dzielą się zasadniczo na dwie grupy – tych, którzy przez nadruk na koszulce manifestują swoje poglądy i upodobania oraz na tych, którym jest to doskonale obojętne. Tym drugim jest wszystko jedno, czy ich koszulkę zdobi logo banku czy sieci marketów, najważniejsze żeby była cała, czysta i w odpowiednim rozmiarze. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, możesz przestać czytać i zajrzeć na przykład tu.

Jeśli natomiast nie jest ci obojętny nadruk na T-shircie lub co więcej jesteś kolekcjonerem/ką koszulek i z żadną nie potrafisz się rozstać, czytaj dalej. Być może należysz także do trzeciej, najmniej licznej grupy “nosicieli”, czyli osób, którym zależy na organicznej bawełnie, certyfikatach i etycznym podejściu firmy produkującej odzież. Ci najczęściej skazani są na T-shirty białe lub w tzw. kolorach ziemi, bez nadruków. Wybór eko T-shirtów jest u nas wciąż niewielki, ale czasem można znaleźć prawdziwe perełki.
Taką perełką jest amerykańska firma The Mountain , której koszulki kupimy w sklepie www.KaRoKa.pl. Natrafiłam na nią szukając koszulek dla swojego dziecka i przekonała mnie nie tylko mnogość wzorów i kolorów, ale także następujące informacje (ze strony www.KaRoKa.pl):

  • koszulkiKoszulki The Mountain są produkowane, farbowane i wysyłane w jednym miejscu, co sprawia, że podczas tych wszystkich procesów do atmosfery uwalniane jest o wiele mniej dwutlenku węgla niż w przypadku firm, które swoją produkcję przeniosły za granicę.
  • Ponad 80% bawełny, z której powstają koszulki The Mountain pozyskuje się w USA. Dzięki temu został ograniczony do minimum transport surowca, co bezpośrednio przekłada się na zmniejszenie produkcji dwutlenku węgla uwalnianego przez samochody, pociągi, statki czy samoloty, którymi ten surowiec musiałby być dostarczany. Dzięki 100% zawartości bawełny (nawet w szwach), koszulki The Mountain, prane zgodnie ze wskazaniami – w chłodnej wodzie, na długo pozostają pełne barw. Nie zmieniają także swojego rozmiaru!
  • Wspaniałe, wyraźne i miękkie nadruki? Tak! Dzięki organicznym barwnikom i farbom wodnym, które nie zawierają pochodnych ropy naftowej (w przeciwieństwie do 99% wszystkich barwionych koszulek na rynku).
  • The Mountain może poszczycić się Oeko-Tex 100 Certification – certyfikatem świadczącym, iż wszystkie koszulki figurujące pod tą marką są pozbawione środków szkodliwych dla organizmu. Zasób barwników zawiera ponad 600 kolorów.
  • The Mountain w całym toku produkcji stara się być firmą jak najmniej uciążliwą dla środowiska. Zamknięty system obiegu wody technologicznej wykorzystywany do ogrzewania pomieszczeń firmowych, korzystanie z energii słonecznej w celach energetycznych czy wreszcie zwiększanie świadomości ekologicznej pracowników i szereg badań mających na celu opracowywanie technologii bardziej przyjaznych środowisku – to tylko kilka przykładów działań The Mountain.

Przeglądanie katalogu i wybieranie wzoru trwało długo, bo jak tu ograniczyć się tylko do jednego, skoro propozycji są setki? , Zabawne koteczki i pieseły, kosmiczne krajobrazy, romantyczne kucyki i jednorożce, a przede wszystkim charakterystyczne wizerunki zwierząt na batikowym tle…Niektóre przemówiły nawet do mnie – na co dzień zwolenniczki raczej minimalistycznych rozwiązań. Przy okazji zaznaczyłam kilka wzorów idealnych na prezenty dla rodziny i znajomych. Kiedy upatrzona przez dziecko koszulka dotarła do domu, została natychmiast założona, nie zważając na trochę przyduży rozmiar (uwaga – dla dzieci wzrostu 116-124 lepszy będzie rozmiar S niż M). Pierwsze pranie zgodnie z zaleceniami producenta zrobiłam ręcznie, jednak kolor nie puścił także przy drugim i trzecim praniu w pralce (w 40 stopniach). Tygrysek na zielonym batikowym tle nadal wygląda jak nowy. Oby jak najdłużej!

Fanpage Karoka.pl: www.facebook.com/KaRoKa.dla.ludzi.na.TAK

 


Olga Szkolnicka jest autorką bloga Ekomania, czyli czemu tak a nie inaczej i tłumaczką języka czeskiego.