02.01
2013

Szczoteczki ecobamboo – ekologiczne mycie zębów


Codzienne mycie zębów, wbrew pozorom, generuje wiele odpadów. Co kilka tygodni lub miesięcy każdy człowiek wyrzuca opakowanie po paście do zębów (plastik i aluminium, karton) i szczoteczkę (plastik, guma, nylon, karton). Jeśli używa szczoteczki elektrycznej, to produkuje dodatkowo odpad niebezpieczny, czyli baterie. Nawet, jeśli stosuje akumulatorki, to i one po pewnym czasie nie nadają się do ponownego ładowania. Akcesoria typu nici dentystyczne, czy płyny do płukania ust to kolejne plastikowe śmieci, które lądują na wysypisku. A jeśli pomnożymy to przez liczbę mieszkańców miasta, kraju, planety…

Czy można myć zęby ekologiczniej? Ależ można!

I nie chcę was wcale namawiać do własnoręcznego robienia pasty z sody, ani czyszczenia zębów palcem. Na rynku pojawiły się szczoteczki ecobamboo, których uchwyt zrobiony jest nie z plastiku, ale z bambusa. Już samo opakowanie jest przyjazne dla środowiska – szary karton z nadrukiem, bez plastikowych okienek i kleju, duży plus.

O zaletach bambusa przypominać chyba nie trzeba – rośnie najszybciej na świecie, w związku z czym jest zasobem odnawialnym. Bambus jest wykorzystywany w papiernictwie, meblarstwie, budownictwie, akcesoriach, a nawet włókiennictwie.

Szczoteczka też robi dobre wrażenie, zwłaszcza dla osób stęsknionych za prostotą. Faktura i jasny kolor drewna jest (subiektywnie oczywiście) dużo milsza niż gumowanego plastiku. Nylonowo-bambusowe włókna czyszczące dają radę tak samo jak w tradycyjnych szczoteczkach, nawet bez fikuśnego profilowania główki i mikrowypustek. Jednym słowem – zachęcam.

I jeśli miałabym się do czegoś przyczepić (a czepiać się lubię), to jedynie do podziału szczoteczek według płci. W sprzedaży mamy bowiem szczoteczki dla niego (mężczyzny) – wyprofilowany najdłuższy uchwyt i szare włosie, dla niej (kobiety) – uchwyt prosty i białe włókna, dla dziewczynki – uchwyt krótki, prosty, białe włosie i dla chłopca – z główką w kolorze żółtym. Co się kryje za takim zamysłem producenta – nie mam pojęcia, ale chętnie bym się dowiedziała…

Natomiast odnosząc się do wymiany zdań na pewnym portalu społecznościowym z jedną organizacją ekologiczną, która zarzuciła dystrybutorowi szczoteczek ecobamboo sprowadzanie ich z Australii, co w oczywisty sposób zaprzecza ich proekologiczności. No, cóż – konia z rzędem temu, kto w sklepie wypatrzy wiklinową, czy ratanową szczoteczkę produkowaną w Polsce. Gdyby takie były, chętnie bym je kupowała. Ale na półkach dostępne są głównie piękne i kolorowe korposzczoteczki, sprowadzane z Chin lub Tajwanu.

Więc jeśli mam wybierać między plastikiem z Chin, a bambusem z Australii, to poproszę bambus.

Szczoteczki ecobamboo można obejrzeć na Facebooku.

Szczoteczki ecobamboo - ekologiczne mycie zębów, 4.8 out of 5 based on 20 ratings

Olga Szkolnicka jest autorką bloga Ekomania, czyli czemu tak a nie inaczej i tłumaczką języka czeskiego.