02.09
2014

Cukier też się przyda…


… by zaoszczędzić na zabiegach depilacyjnych. Niektóre kobiety buntują się przeciw depilacji. Mnie kultura i narzucane przez nią kanony estetyczne w tym aspekcie zupełnie zniewoliły. Depiluję się od lat. Ale teraz zmieniam sposób na słodszy!

Kiedyś moim osobistym narzędziem tortur był depilator elektryczny. Byłam w stanie potraktować nim nogi i ręce. Gdzie indziej musiała starczyć żyletka. Próbowałam też oczywiście kosmetyków depilujących… Brrrr… podrażniona, paląca, zaczerwieniona skóra i ten zapach… Nic fajnego. Na zabieg laserowy nigdy się nie zdobyłam, zawsze uznawałam, że mnie na niego nie stać.

Teraz nie muszę nic uznawać – nawet nie myślę o trwałej depilacji u kosmetyczki i nie dowiaduję się, ile ten zabieg kosztuje. Na posiadówki z depilatorem w ręku przy dzieciach nie mam czasu, a gdy idą wreszcie spać, nie włączam hałaśliwych urządzeń (mój wiekowy depilator nie należy do tych dyskretnych). Niestety – traktuję się żyletką. Urody to nie dodaje, bo zbędne włosy szybko odrastają i są mocne. Ale na pewno nie sięgnę już po drażniące kremy do depilacji!

Ale po cukier – owszem. Po pierwsze – nic nie muszę kupować, mam go w domu. Po drugie –gwarantuje mniej bolesny zabieg niż wosk kosmetyczny. Po trzecie – żadnej drażniącej chemii! A znajoma, która używa domowej pasty cukrowej regularnie, mówi, że jej resztki łagodzą wszelkie niedogodności związane z depilacją, gdy… zjada się je w nagrodę po zabiegu. Jako deser, rzecz jasna.

Jak zrobić sobie pastę cukrową do depilacji? Przepis nie jest skomplikowany:

  • 2 szklanki cukru
  • ¼ szklanki wody
  • ¼ szklanki soku z cytryny (uzyskacie tyle z około 1,5 cytryny)

Wymienione składniki wrzucacie do garnka, zagotowujecie. Gdy całość się spieni, zmniejszacie moc palnika do minimum i od tej chwili gotujecie 10-15 minut, tak długo aż całość nabierze bursztynowego/piwnego koloru. Bardzo ważne: mieszacie cały czas! Bo rzecz w tym, by Wasza pasta się nie przypaliła. Przypalona stwardnieje i do niczego Wam się nie przyda. Po 15 minutach mieszania zlewacie pastę do naczynia. Czekacie tak długo, aż pasta uzyska konsystencję rozpuszczonego toffi albo gęstniejącego miodu i stanie się ciepła, na pograniczu z gorącą. Teraz możecie już rozprowadzać ją na ciele.

670px-Make-Body-Sugaring-Paste-Step-5

Parę rad:

  • nim zaczniecie nakładać pastę – warto potraktować depilowane miejsca pudrem albo mąką ziemniaczaną – wtedy pasta nie będzie czepiać się Waszej skóry, a włosów, które ma wyrwać
  • pastę nakładacie smarując w kierunku przeciwnym do rośnięcia włosa, zrywacie – w odwrotnym
  • osoby biegłe w temacie radzą sobie z samą pastą, dla początkujących prościej będzie depilować się z pomocą pasków materiału – w wersji ekonomicznej będą to oczywiście paski z czegoś, co przeznaczacie do wyrzucenia – stara bluzka, dżinsy – Wy wiecie najlepiej!
  • by przy następnej depilacji nie szukać kolejnych pasków, te raz użyte zalejcie gorącą wodą. Pasta się rozpuszcza, a Wy możecie schować paski na kolejny raz

Pasta wykonana według tego przepisu powyżej starczy Wam na ok. 4 depilacje całych nóg! Co Wy na to? Ja zaczynam już w tym tygodniu! Ma być ładnie i tanio – żadnych kompromisów!

Przepis na pastę cukrową do depilacji zaczerpnęłam z tego forum :)

Zdjęcie: Wiki How


Ekologią żywo zainteresowana z wielu powodów, pośród których aspekty ekonomiczne są szczególnie znaczące.