28.03
2013

Smykusmyk na tropie prawdziwych kosmetyków – cz.3


W poprzednim odcinku pokazaliśmy prosty przepis na masełko do skórek z Witaminą A. Później było już trudniej – nawilżająco-oczyszczająca maseczka algowa z glinką zieloną i peelingująca kostka pod prysznic z ziarnami maku to już wyższa szkoła jazdy. Jednak z produkcją tych naturalnych kosmetyków wciąż można poradzić sobie w pojedynkę, przygotowując odpowiednie stanowisko pracy i zachowując podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Tym razem będzie podobnie – trzy poniższe przepisy od “kosmetycznego smyka” otwiera olejek do zrobienia w kilka minut, później będzie ciekawostka – stemple do masażu. Na koniec przywołamy wiosnę na usta. Jak to możliwe, skoro za oknem ciągle śnieg? Sprawdźcie sami:

1. Olejek regenerujący do dłoni o zapachu zielonej herbaty

Zielona herbata pochodzi z Chin i łączy się z wieloma azjatyckimi kulturami – od Japonii po Środkowy Wschód. O jej zdrowotnych właściwościach i świetnym aromacie można długo się rozpisywać. Jednak w tym przepisie wyciąg z zielonej herbaty posłuży nam w innym celu – będzie jednym ze składników regenerującego olejku.

Do jego wykonania będą Wam potrzebne następujące surowce:

Proporcje (produkt – ilość/gramatura – ilość/proc.)

Olej ze słodkich migdałów – 30,00 ml (~32,3 proc.)

Olej arganowy – 15,00 ml (~16,1 proc.)

Olej rycynowy – 10,00 ml (~10,8 proc.)

Gliceryna – 30,00 ml (~32,3 proc.)

Witamina F – 2,00 ml (~2,2 proc.)

Wyciąg z zielonej herbaty – 5,00 ml (~5,4 proc.)

Olejek zapachowy zielona herbata 1,00 ml (~1,1 proc.)

Wykonanie:

Jest banalne i można się ze wszystkim uwinąć nawet w kilka minut. Wystarczy do wcześniej przygotowanej buteleczki wlać wszystkie składniki i dokładnie wymieszać. Przed każdym użyciem należy pamiętać, by buteleczką lekko wstrząsnąć.

– Tak przygotowany olejek nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Dłonie są nawilżone i gładkie – mówi Patrycja, nasz kosmetyczny smyk.

Proporcje można oczywiście modyfikować (w zależności od własnych potrzeb). Powyższa receptura poza odświeżeniem skóry dłoni, będzie dobra m.in. w regeneracji słabych i łamliwych paznokci.

2. Stemple do masażu

Ktoś chętny na masaż? W przypadku tego typu stempli tradycja masażu ma swoje korzenie w Tajlandii i była znana już ok. 400 lat temu. Konstrukcja samych stempli jest dość prosta.

– W bawełniany materiał zawija się mieszankę ziół i innych specyfików, następnie taki pakunek się podgrzewa i masuje nim ciało. Taki gorący kompres działa odprężająco, pomaga uśmierzyć ból, rozluźnia, działa antyseptycznie – wyjaśnia Patrycja.

Problem w tym, że w internecie wyszukać można podpowiedzi i porady, ale trudno o konkretny przepis (i dobrze wyważone składniki). Poniżej receptura od Smyka:

Do stworzenia własnych stempli potrzebujemy:

Na początku przygotowujemy płótno. Potrzebne będą dwa kawałki o wymiarach 50 cm x 25 cm. Należy położyć je na sobie i wysypać po połowie każdego surowca na pierwszy kawałek. Powinno to wyglądać tak:

Gdy już wszystkie zioła znajdą się na materiale, należy delikatnie zawinąć pakunek (za pierwszym razem może Wam nie wyjść, ale nie łamcie się! Poniżej instrukcja w dziewięciu krokach):

Stemple są już gotowe, ale nie nadają się jeszcze do masowania. Należy je najpierw podgrzać – np. w kamionkowym naczyniu w ciepłej oliwie z dodatkami dowolnych olejków eterycznych (dobrze sprawdza się bergamotowy lub cytrynowy).

– Na początku masażu warto go jedynie przykładać do ciała, a z czasem, gdy stygnie, można go dociskać. Zabieg powinien trwać ok. 30-40 minut – radzi Patrycja.

3. Peeling do ust o smaku zielonego jabłuszka z miodem

Taki peeling ma zbawienny wpływ na popękany i spierzchnięte usta, co przyda się szczególnie w czasie globalnego oziębienia. Jak korzystać z takiego specyfiku?

– Najlepiej najpierw delikatnie masować usta i zostawić na nich kosmetyk. Ostrzegam jednak: nie będzie to wcale łatwe, bo w składzie jest pyszny miód z aromatem zielonego jabłuszka – śmieje się Patrycja.

Warto jednak wytrzymać – tak opracowana receptura złuszcza martwy naskórek i doskonale nawilża.

Oto czego potrzebujemy:

Proporcje (produkt – ilość/gramatura – ilość/proc.)

Cukier biały – 40,00 ml (~62 proc.)

Oliwa z oliwek – 16,00 ml (~25 proc.)

Olej z kiełków pszenicy 4,00 ml (~6 proc.)

Gliceryna – 2,00 ml (~3 proc.)

Składniki opcjonalne (tu można najwięcej kombinować z dodatkami)

Miód – 2,00 ml (~3 proc.)

Vit F – 0,40 ml (~1 proc.)

Aromat zielone jabłuszko – 0,20 ml (~0,3 proc.)

Przygotowanie:

Do wcześniej przygotowanego naczynia należy wsypać cukier. Następnie dodajemy wszystkie płynne składniki i mieszamy.

Peeling można trzymać np. w samodzielnie ozdobionym słoiczku:

W tym odcinku to wszystko. W następnych kolejne przepisy, m.in. na ekologiczne mydło, magnoliowe masło do ciała i rozgrzewające masełka do masażu o zapachu korzennych przypraw z wanilią.

Smykusmyk na tropie prawdziwych kosmetyków – cz.3, 5.0 out of 5 based on 5 ratings

poeta, prozaik, felietonista. Publikował między innymi w „Portrecie”, „RED”, „Migotaniach, przejaśnieniach”, „Arteriach”, „Pro Arte”, „Czasie Kultury”, „Gazecie Olsztyńskiej”; twórca bloga mechanizmsekundy.blogspot.com.