20.08
2016

Tradycyjne perfumy za drogie? Całe szczęście!


Jednym z najbardziej dokuczliwych braków spowodowanych niedoborami finansów, były dla mnie zawsze perfumy. Uwielbiam pięknie pachnieć! Ale perfumy mają niebotyczne ceny, a gdy zaszłam w ciążę, przeczytałam, że lepiej w tym czasie ich unikać. To wtedy zaczęłam zastanawiać się nad inną opcją. Ostatnio znalazłam zaś przepis na taką, która może po prostu… uszczęśliwić!

Czemu tak bardzo kochamy perfumy? To dość oczywiste, jesteśmy istotami zmysłowymi. A czemu tak wielkie jest nasze niezadowolenie, gdy podczas wielkiego wyjścia nie pachniemy oryginalnie? Wybierając perfumy, chcemy podkreślić swą indywidualność, a nie pachnieć jak aktualne trendy w modzie, a co za tym idzie – pół ulicy. Jak stworzyć perfumy oryginalne – już zresztą pisaliśmy. Dziś parę słów o tym, czemu i jak warto pachnieć dla zdrowia i dla szczęścia.

 

perfumy

Tradycyjne perfumy – uwaga!

Właśnie te perfumy, których ceny na półkach sklepowych oszałamiają, często najbardziej trują. Są przecież prawdziwymi chemicznymi bombami! Szkodliwe składniki perfum rozregulowują gospodarkę hormonalną organizmu, mają też negatywny wpływ na pracę tarczycy. Nudności, wymioty, duszności i wysypki skórne – to też może być skutkiem wyboru danej linii zapachowej. Zbadano, że długotrwałe użycie toksycznych perfum może spowodować zachorowanie na raka. Uważać powinni też panowie. To właśnie toksyny pochodzące z perfum negatywnie wpływają na jakość ich nasienia, co w efekcie może doprowadzić do bezpłodności. Smutne jest to, że nie możemy specjalnie liczyć na jakieś korzystne zmiany na rynku perfumeryjnym. Toksycznych zapachów się nie eliminuje, gdyż skład mieszanki je tworzącej absolutnie legalnie pozostaje tajemnicą – firmy zazdrośnie strzegą swych receptur, strzeże je prawo autorskie. Jak się zatem bronić? Rozwiązanie jest proste – nie kupować. Ale przestać uwodzić zapachem? Dlaczego? Są przecież olejki aromatyczne.

 

mieszanka cud

Perfumy dla szczęścia i zdrowia? To możliwe!

Dlaczego tak często bez konkretnej przyczyny chodzimy przygnębieni i wyprani z energii? To skutki niedoboru hormonu szczęścia, serotoniny. Od wystarczającego poziomu hormonu szczęścia w organizmie naprawdę wiele zależy. Działa on antydepresyjnie, reguluje pracę układu pokarmowego, relaksuje i usypia, reguluje ciśnienie krwi, a nawet cykl miesiączkowy. Mieszanka perfum, o której ostatnio przeczytałam, nie tylko podnosi poziom serotoniny, ale również przynosi ulgę tym, którzy cierpią na fibromialgię, czyli chorobę polegającą na występowaniu przewlekłych bóli.

Receptura szczęśliwej mieszanki

Składniki:

  • 20 kropli olejku z rumianku,
  • 20 kropli olejku lawendowego,
  • 20 kropli olejku dzikiej pomarańczy,
  • 20 kropli olejku majerankowego,
  • olej kokosowy frakcjonowany/arganowy/masło moringa – wybieracie dowolny produkt.

Sposób wykonania

Olejki kolejno odmierzacie do buteleczki o pojemności 10 ml. Gdy już wkroplicie do niej wszystkie olejkami – dopełniacie wolne miejsce wybranym olejem. Mieszacie, wstrząsacie, tak, aby składniki się połączyły.

Mieszajcie, doznawajcie i bądźcie szczęśliwi zatem!

 

Przepis na mieszankę znalazłam tu: rosehavencottagehealth.blogspot.com


Ekologią żywo zainteresowana z wielu powodów, pośród których aspekty ekonomiczne są szczególnie znaczące.