17.03
2011

Kępa Cafe – miejsce, które ma duszę


Kępa Cafe to nie tylko kawiarnia. To instytucja! Ważne miejsce na mapie społeczno-kulturalnej stolicy. Tutaj słowo „standard” i „sieciówka” zostało wypchnięte przez „oryginalność” i „ aktywność”.

– Widać, że to miejsce ktoś osobiście potraktował – zauważa Jarek Kaczmarek, opowiadacz ze Stowarzyszenia Opowiadaczy Studnia O. i stały bywalec tej kawiarni, którego spotkałam przed wejściem.

Eko, społecznie, etycznie

Te trzy przymiotniki określają, jak może zostać potraktowana kawiarnia.

– Już po książkach, jakie znajdują się na półkach, można domyślić się, że właścicielka jest osobą zaangażowaną społecznie – dodaje Kaczmarek. Książki znajdują się nie tylko na półkach. Są dosłownie wszędzie. Szczególnie zwraca uwaga pozycja „Fair Trade. Szansa dla wszystkich” autorstwa Stiglitza i Charltona. Obok gazetki z tegorocznej manify leżą repertuary stołecznych teatrów. Pod spodem książka Małgorzaty Karoliny Piekarskiej „Klasa pani Czajki”, której akcja toczy się na Saskiej Kępie. Pod oknem cały rząd książek o życiu w danej Pradze, przewodników turystycznych, historie o animatorach kulturalnych oraz prasa traktująca o prawach człowieka.

Swoją siedzibę ma tutaj Fundacja Działań Kulturalnych i Społecznych „Kępa”. Aktywnie działa w niej Alina Pękalska, właścicielka kawiarni. Z miejscem współpracuje też grupa eFTe. Propaguje m.in. świadomą konsumpcję i sprawiedliwy handel. Warto wspomnieć, że Kępa Cafe prowadzi segregację odpadów.

Wygodna pomarańczowa kanapa

Meble były kiedyś używane, ale w Kępa Cafe dostały drugie życie. W środku zauważa się pewien rodzaj lekkości. Typowa różnorodność dla nowoczesnego designu. Każde krzesełko inne, każdy stolik inny.

– Z mojej strony mogę powiedzieć, że atmosfera sprzyja opowiadaniu – śmieje się Kaczmarek, którego w lutym prezentował swoją miejską odyseję o brzydkiej Afrodycie „w rytmie ballady na głos mówiony i śpiewany, dźwięki harmonii i gitary”.

Dla jednych wygodna pomarańczowa kanapa, dla drugich podwyższane krzesełka przy długich biurkach, na których można komfortowo ustawić laptopa i popracować. Na środku metalowy składany stolik, który można szybko złożyć, i puchate żółte siedziska. Ktoś uśmiechnie się na widok starego babcinego fotela w brązowe kwiaty i tak samo wzorzystego abażuru. Kiedy jest ciepło, można wyjść na zewnątrz i – jak na werandzie – przycupnąć na schodkach czy przy urokliwych stolikach. Oczywiście z kawą pochodzącą z upraw ze sprawiedliwego handlu.

Latte z miodem i cynamonem

Menu ciekawe. Polecam ciasto marchewkowe. Cappuccino zostanie podane w czarnej filiżance z serduszkiem usypanym z czekolady na piance z mleka. Kawa latte w różnych wariacjach, można również kupić ją na wynos. Z nowości przy barze – mango lassi i masala milk.

Czekoladki, orzeszki, tosty – do wyboru według smaku. Z założenia wszystko serwowane jest z niebieskim kółkiem, w którego tle znajduje się „ludzik” z podniesioną ręką. Kępa Cafe jako jedna z pierwszych kawiarni w Warszawie zaczęła serwować wyłącznie wysokiej jakości produkty z logo Fair Trade.

Wiosną kawiarnia wylewa się na ulicę. Do ogrodzenia można przypiąć rower. – To miejsce, które ma duszę – podsumowuje Kaczmarek.

KĘPA CAFE

www.kepacafe.pl

pon. – sob.: 10-21

niedziele: 11-20

ul. Finlandzka 12A