08.01
2019

Zatrzymać rzeź dzików


W najbliższą sobotę w całej Polsce mają rozpocząć się masowe polowania na dziki. Według ministra rolnictwa, Jana Ardanowskiego, to konieczne, żeby powstrzymać rozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń (w skrócie ASF). Jego zdania nie podzielają naukowcy, a organizacje ekologiczne biją na alarm. Czy uda się zatrzymać rzeź dzików?

Afrykański pomór świń to wysoce zakaźna choroba wirusowa, o gwałtownym przebiegu, na którą narażone są dziki i świnie (wirus w żaden sposób nie zagraża człowiekowi ani innym zwierzętom). Pierwsze przypadki ASF na terenie Polski zarejestrowano w 2014 roku i podejrzewa się, że wirus został zawleczony przez dziki, które przedostały się z Białorusi. Do połowy 2018 roku na terenie naszego kraju stwierdzono 182 ogniska choroby w czterech województwach (podlaskim, lubelskim, mazowieckim i warmińsko-mazurskim).

Masowy odstrzał

Od samego początku walki z wirusem ASF postawiono na odstrzał dzików. Tylko w sezonie 2017/2018 myśliwi odstrzelili 340 tys. tych zwierząt. Brak widocznych rezultatów i naciski ze strony rolników doprowadziły do wydania zgody na masową zagładę dzików, w trakcie której odstrzelonych ma zostać nawet kolejnych 210 tys. zwierząt. Na mocy rozporządzeń Ministra Środowiska, zmieniono również warunki polowań na dziki – obecnie można polować zarówno na osobniki młode, stare, a nawet ciężarne lochy i te, które mają młode. Przez cały rok, bez okresu ochronnego.

boar-3240210_640

Naukowcy: “Odstrzał nie jest skuteczną metodą walki z ASF”

Jak zauważają naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Henryk Okarma i dr. Katarzyna Bojarska, żadne badania naukowe nie potwierdzają skuteczności redukcji populacji dzików w walce z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF. Prof. Elżanowski wskazuje ponadto, że w rzeczywistości, masowe polowania mogą jeszcze pogorszyć sytuację i ułatwić rozprzestrzenianie się wirusa, bo to właśnie człowiek może być jego wektorem przenosząc wirus z lasu do gospodarstw rolnych.

Tę hipotezę potwierdza Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach wskazując, że przyczyną rozprzestrzeniania się wirusa jest działalność człowieka, a jedyną skuteczną metodą jego zatrzymania jest właściwa bioasekuracja gospodarstw, która, jak można wywnioskować z raportu Najwyższej Izby Kontroli- w większości przypadków jest fikcją. Aż 74% gospodarstw rolnych nie posiada odpowiednich zabezpieczeń.

Zatrzymać bezsensową rzeź

Wygląda na to, że zaplanowana eksterminacja dzików nie jest obliczona na realną walkę z wirusem, a raczej, na zyskanie sobie przychylności rolników. Wobec bezsensownej merytorycznie i skalkulowanej na efekt polityczny decyzji o masowym mordzie dzików sprzeciw wyraziło nie tylko środowisko naukowe, ale również organizacje ekologiczne. W sieci trwa zbiórka podpisów pod petycją wyrażającą sprzeciw wobec planowanego odstrzału. Podpisało się pod nią już ponad 100 tysięcy osób.

Zmasowane polowania mają rozpocząć się 12 stycznia i odbywać się w każdy kolejny styczniowy weekend w całej Polsce.


Źródła:

Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach

Raport NIK

Oko press

Koalicja Niech Żyją!