21.09
2016

Dlaczego warto kolorować?


Popularność kolorowanek dla dorosłych może zdumiewać. Czy zauważyliście, jak wiele z nich to mandale? Nic nie jest przypadkowe. Artterapia, czyli leczenie przez sztukę, pomaga nam poznać siebie i uwolnić twórczą energię. Kolorujmy zatem!

Artterapia nie ogranicza się do wykorzystania technik plastycznych. Leczniczą moc ma też zajmowanie się muzyką oraz literaturą. Malowanie, granie, śpiewanie – wszystko można wykorzystać do celów rozwojowych. Nie chodzi bowiem tylko o cele lecznicze, ale też o pełniejsze i bardziej twórcze przeżywanie codzienności.

Dlaczego warto praktykować tak popularne kolorowanie?

 

form-1314022_960_720Mandale – nieprzypadkowy motyw dominujący kolorowanki

 

Ucieczka od stresu

Kolorowanie kojarzy się jako typowo dziecięce zajęcie. Gdy zabiera się za nie dorosły, powraca mentalnie do cudownej krainy dzieciństwa. Stąd określenia antystresowe/relaksujące kolorowanki dla dorosłych. Monotonna i niewymagająca zbyt intensywnego myślenia czynność, sprawia, że się odprężamy. Odstresowanie, odpoczynek, odprężenie, czas na przemyślenia – przyznajcie, że to sporo korzyści z kolorowania!

 

Dlaczego warto kolorować mandale?

Skąd popularność motywu mandali w kolorowankach? Rysunek na planie koła obecny jest niemal we wszystkich kulturach! Dla mnichów buddyjskich wykonywanie i oglądanie mandali jest formą medytacji. W kulturze zachodu mandale spopularyzował psychiatra Karol Gustaw Jung, który dostrzegł ich terapeutyczne działanie. Zauważył, że wykonana spontanicznie mandala, odzwierciedla stan psychiczny autora.

 

Chromoterapia, czyli leczenie kolorami

Kolory wpływają na nasze samopoczucie, to żadne odkrycie. Dokładniej zajął się ich wpływem pod koniec XIX wieku Edwin Babbitt. Stwierdził on, że kolory stymulują różne części autonomicznego układu nerwowego odpowiedzialnego za metabolizm i wydzielanie hormonów. Nic dziwnego, że zarówno medycyna niekonwencjonalna, jak i tradycyjna, wykorzystują je do konkretnych praktyk lekarskich. Leczenie schorzeń polega nie tylko na naświetlaniu odpowiednim światłem, ale też na jedzeniu potraw o różnym zabarwieniu, noszeniu kolorowych kamieni szlachetnych i garderoby w danym kolorze oraz na przebywaniu we wnętrzach, które zostały właściwie zaprojektowane.

Słuchajmy więc swego organizmu: stres? – podświadomie odczuwamy potrzebę kontaktu z zielenią i błękitem. Nagłe zainteresowanie brązem lub szarościami? Uwaga, to kolory pochłaniają naszą energię, bądźcie uczuleni na nastroje depresyjne! Tendencje do używania bieli? Może dojrzewacie do jakiejś decyzji, zasadniczej zmiany? Zwracajcie uwagę na wybierane kolory, warto poznać ich działanie na organizm.

 

mandala-1286294_960_720

Analizujmy preferencje kolorystyczne – mówią wiele na temat naszego stanu ducha

 

Jeżeli nie kolorowanie, może malowanie na jedwabiu?

Wydaje się bardziej nieprzystępne? Wbrew pozorom, to nie jest trudna technika, jej podstawy można opanować dosyć szybko.  Niestety, nie jest to tanie hobby. Zyskujecie jednak szansę na stworzenie niepowtarzalnych i jedynych w swoim rodzaju apaszek, szali, krawatów, bluzek, sukienek, a nawet obrazów!

 

Czegokolwiek byście nie wybrali – serwujcie sobie tę przystępną dla każdego terapię! Przed nami ciemny sezon, kolory znikną z przyrody – niech nie zabraknie nam ich wokół nas. Po dniu pracy, sprostaniu jego wszelkim wyzwaniom, siądźmy i oddajmy się prostej rozrywce. Nie musimy od razu sypać mandali z ziarenek piasku. Ale wypełniać ją kolorami? Ciekawe, po jakie kredki sięgnięcie…

Proste i dostępne dla każdego sposoby na zyskanie pogody ducha? Znajdziecie ich więcej na blogu simplife.pl, który prowadzę. Szukajcie tu: KLIK!

A w przygotowaniu tego tekstu pomogła mi Sylwia Piwowarczyk – bardzo za to dziękuję!


Natalia Knopek autorka bloga simplife.pl Ceniąca sobie naturalność, prawdziwość, trwałość, szczerość i prostotę. Faworyzująca to co nasze, polskie i lokalne. Zdecydowana przeciwniczka nadmiaru, bałaganu i bylejakości. Zawsze robiąca wszystko po swojemu. Na swoim blogu simplife.pl nie odpowiada na pytanie jak żyć. Pokazuje za to, jak mając mniej, żyć fajnie.