UlicaEkologiczna.pl
Technologie

Jak przestawić gospodarkę na odnawialne źródła energii?

Zazwyczaj jeżeli ktoś proponuje rozwiązanie, które za jednym zamachem zlikwiduje kilka poważnych problemów, jest ono albo tak genialne w swojej prostocie,albo tak skomplikowane, że trudno je zrozumieć, a co dopiero wprowadzić w życie.

Dwóch amerykańskich badaczy Mark Z. Jacobson ze Stanford University oraz Mark Delucchi z University of California-Davis postanowiło sprawdzić czy istnieje jakiś sposób, by zatrzymać efekt cieplarniany, radykalnie zmniejszyć zanieczyszczenie wody i powietrza oraz, przy okazji, uratować kilka milionów istnień ludzkich rocznie. Znaleźli rozwiązanie – wystarczy przejść na energię elektryczną. Prawda, że genialne?
Nie poprzestali jednak tylko na tym – policzyli również, czego wymagałoby przestawienie całej światowej gospodarki na odnawialne źródła energii. Wszystko to w czasie najbliższych 20-40 lat. Ich plan zakłada wykorzystanie energii słonecznej, turbin wiatrowych oraz hydroelektrowni na szeroką skalę. Z czego znaczna większość, bo aż 90 proc. pochodzić ma z energii wiatru i słońca. Zauważyli oni bowiem jedną prawidłowość.

Statystycznie podczas dnia wieje mniejszy wiatr. W nocy wiatr się wzmaga, co równoważyłoby brak energii słonecznej. Pozostałe 10 proc. produkowane miałoby być przez elektrownie wodne, geotermalne oraz czerpiące energię z morskich fal.
Statystyka nie zawsze idzie w parze z rzeczywistością za oknem, więc na dni pochmurne i bezwietrzne naukowcy proponują bardzo rozbudowaną sieć połączeń energetycznych, którymi popłynąć ma do nas prąd z obszarów aktualnie bardziej słonecznych lub wietrznych. A jeżeli zdarzy się sytuacja, że powstanie nadwyżka energii, wykorzystana ona zostanie do elektrolizy wodoru.
Wodór zajmuje w ich planach bardzo ważne miejsce, ponieważ ma być głównym paliwem napędzającym samoloty i surowcem dla przemysłu. Samochody, pociągi lub statki mogą być napędzane wodorowymi ogniwami paliwowymi lub silnikami elektrycznymi. Zwłaszcza że elektryczność jest dużo bardziej efektywna od spalania.

Liczby

Badacze policzyli ile turbin wiatrowych oraz paneli słonecznych należałoby zamontować, by pokryć 100 proc. naszego zapotrzebowania na energię. Procentowo wydaje się to mało, ponieważ liczba zawiera się w sumie w jednym procencie powierzchni lądów, jednak po przeliczeniu na kilometry kwadratowe jest tego prawie 1,5 mln km2. Na pocieszenie pozostaje fakt, że większość zajmować miałyby farmy wiatrowe, których rozległe przestrzenie można spokojnie wykorzystać na przykład pod uprawy.
Pozostaje nam tylko wyprodukować 0,6 mln km2 paneli słonecznych, a do tego potrzebne są platyna oraz metale ziem rzadkich. Wszystko to bez problemów pozyskać można w odpowiednich ilościach z recyclingu.
Przestawienie całej gospodarki na elektryczność musi też kosztować. Naukowcy twierdzą jednak, że koszty będą porównywalne do kosztów funkcjonowania dzisiejszej, opartej na spalaniu węgla, gospodarki. Jeżeli tylko w równaniu uwzględni się pieniądze wydawane na leczenie chorób wywoływanych przez toksyczne efekty spalania.
Profesor Jacobson uważa nawet, że wszystko to można osiągnąć przy dzisiejszym stanie technologii:

Nasze wyniki udowadniają, że nie ma żadnych technologicznych czy ekonomicznych barier dla przestawienia całego świata na czyste, odnawialne źródła energii.

W swoich planach naukowcy nie przewidzieli tylko jednej rzeczy – trzeba chcieć.
Zobacz wykład profesora Marka Jacobsona
Autor jest tłumaczem języka czeskiego i wydawcą serwisu www.kawaler24.pl.
Źródła:
Jacobson world energy
Converting the world to 100 percent renewable energy
Elsevier.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji