UlicaEkologiczna.pl
Technologie

Kawa i samochody, czyli Car-puccino – pojazd na kawę

– Ile twój samochód pali na milę? – 56 espresso, a twój? – ten dialog nie pochodzi z filmu science fiction. Istnieje już bowiem auto napędzane granulkami kawy. Co ważne dla smakoszy, marka nie ma żadnego znaczenia – jedynym warunkiem jest to, by kawa była sucha.
Prędzej czy później będziemy musieli się przesiąść do samochodów napędzanych czymkolwiek innym poza benzyną. Od lat trwają prace nad skonstruowaniem najbardziej ekonomicznego i ekologicznego pojazdu na alternatywne paliwo – dlatego wśród hybryd powstała także maszyna zasilana kawą. To nie żart – w Wielkiej Brytanii przetestowano auto, które porusza się za pomocą tej aromatycznej mielonej używki. Jedynym minusem jest koszt kawowego paliwa – celem eksperymentu było jednak wykazanie, że nie jesteśmy skazani na benzynę czy ropę. Paliwem mogą być bowiem także inne materiały organiczne.

Dla twórców „ekspresu do kawy” na kółkach priorytetem są korzyści dla środowiska naturalnego i przekonanie nas, że istnieją inne metody zasilania samochodów.

Przerwa na kawę

Wehikuł powstał na bazie Volkswagena Scirocco z 1988 roku, kupionego za 400 funtów. Otrzymał nazwę Car-puccino, od angielskiego słowa „car” – samochód i włoskiej nazwy kawy z mleczną pianką – „capuccino”. Zespół BBC1, który tworzył tę maszynę zapewniał, że Car-puccino pali kilogram kawy na 3 mile – to ekwiwalent 56 filiżanek espresso za milę. Zasada pracy samochodu jest prosta: w bagażniku zainstalowany jest cylinder, w którym sucha mielona kawa nagrzewana jest na palniku. W rezultacie spalania kawy powstaje tlenek węgla, który rurkami i przez filtry dopływa do silnika. Tam gaz spala się i dzięki temu pojazd może jechać. Kawa napędza auto tak dobrze, że może ono osiągać prędkość prawie 100km/h. Marka kawy nie ma znaczenia. Jedynym warunkiem jest to, by aromatyczne, mielone ziarna były suche. Według szacunków twórców trasa z Londynu do Manchesteru to ok. 70 kilogramów kawy. W zależności od gatunku to koszt (według cen brytyjskich supermarketów) od 910 do 1820 funtów. Nie oszukujmy się więc – jazda samochodem na kawę to jazda rozrzutna. Pokonanie całej przykładowej drogi jest więc ok. 25-50 razy droższe, niż gdyby korzystano z benzyny. Mimo to według producenta TV BBC Nicka Watsona warto inwestować w pomysły na alternatywne paliwo, którym mogłyby być np. skorupki greckich orzechów, trociny czy organiczne odpady. Bo nie o aspekty ekonomiczne w tych projektach chodzi, a o poruszenie wyobraźni społecznej i poszukiwanie niebanalnych rozwiązań ekologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wybór redakcji