03.11
2016

Jedzenie, które leczy cz. 46 Grzyby shiitake


Shiitake to w japońskiej nomenklaturze grzyb Shii rosnący na drzewach Ta-ké – jeden z azjatyckich symboli długowieczności. W medycynie Dalekiego Wschodu funkcjonuje jako „eliksir życia”. Nic dziwnego, w jego składzie nie brakuje przecież witamin, składników mineralnych i dobroczynnych substancji.

garden-vi-1767816_960_720

Tradycyjne przekazy mówią, że sam Budda niegdyś obdarzał grzyby uzdrawiającymi właściwościami. Nie czynił on jednak tego zupełnie sam z siebie. Mnisi hodujący shiitake zmuszeni bowiem byli opukiwać specjalnymi młotkami drzewa, na których rosły grzyby, aby w ten sposób obudzić grzybnię i Buddę. Stąd też nazwane są one również grzybem śpiącego Buddy.

Pełen zestaw

Shiitake dostarczają witamin C, D, B1, B2, B3, B5, B6, B9 oraz potasu, magnezu, selenu, fosforu, sodu, manganu, cynku, żelaza i wapnia. Ponadto są też źródłem błonnika i pełnowartościowego białka. Substancją odpowiedzialną za szczególną skuteczność tych grzybów w walce z nowotworami (szczególnie układu pokarmowego) i wzmocnienie odporności jest lentinan. Badania naukowe dowodzą, że przedłuża on życie pacjentów z zaawansowanym rakiem żołądka i jelita grubego. W ich składzie znajduje się również eritadenina – substancja odpowiedzialna za obniżenie poziomu cholesterolu.

Remedium dla zestresowanych

Ze względu na imponującą zawartość niacyny (100 g grzybów pokrywa w całości dzienne zapotrzebowanie) shiitake są szczególnie interesującym kąskiem dla wszystkich żyjących w ciągłym stresie. Wpływają one kojąco na układ nerwowy, ułatwiają zasypianie, łagodzą negatywne skutki zmęczenia psychicznego. Ponadto niacyna w połączeniu ze wspomnianą wyżej eritadeniną to skuteczna broń w walce z miażdżycą, zakrzepami i chorobami serca. Całość uzupełnia potas, który reguluje ciśnienie tętnicze krwi i zapobiega nadciśnieniu. Cóż więcej trzeba tym, którzy żyją w ciągłym biegu?

To nie wszystko!

Grzyby śpiącego Buddy są podobno świetnym specyfikiem wspomagającym potencję! Powodują u mężczyzn odzyskanie wigoru i witalności, które to bezpośrednio mają przekładać się na satysfakcję z życia seksualnego. Ponadto za sprawą wapnia i witaminy D shiitake zapewniają nam mocne kości. Są również niskokaloryczne – 100 g surowych grzybów dostarcza jedynie 34 kcal. Ze względu na bogaty skład aminokwasowy wegetarianie i weganie powinni na stałe włączyć je do diety. Zalecane są one również chorującym na cukrzycę insulinozależną, gdyż obniżają poziom cukru we krwi. Co więcej, najnowsze badania wskazują, że zapobiegają one rozmnażaniu się w tkankach wirusa HIV.

Niestety, ze spożywania tych grzybów muszą zrezygnować osoby cierpiące na problemy z nerkami. Ponadto mogą one uczulać – jeśli po ich zjedzeniu na skórze pojawia nam się wysypka, to jasny znak, że mamy na nie alergię. Mimo ogromu dobroczynnych substancji nie można także bez opamiętania się nimi zajadać. Spożyte w nadmiarze powodują bowiem wzdęcia i biegunki. Niemniej jednak, w każdym innym razie warto skusić się od czasu do czasu na zupę grzybową na bazie shiitake. Wyjdzie wtedy tylko na zdrowie!


Psycholog i dietetyk, która nie znosi być określana „psycholożką” i „dietetyczką”. Przed laty w praktycznym zastosowaniu wiedzy zawodowej upatrzyła sobie receptę na szczęśliwe życie. Teraz już jednak wie, że żadna to recepta, ale poszukiwań nie porzuca. Obecnie zgłębia zastosowanie psychoterapii poznawczo-behawioralnej - znaleźć ją można pod adresem http://www.duszaicialo.eu. Wierzy, że nic nie dzieje się bez powodu, a szukanie pozytywnych aspektów w każdej sytuacji to najlepsza gimnastyka dla umysłu i balsam dla ducha.