18.08
2018

Niechlubna prawda na temat awokado. Jeść, czy nie jeść?


Apetyt Polaków na awokado ciągle rośnie.  Jeszcze kilka lat temu mało kto sięgał po zielone lub brązowe kuliste owoce, o dziwnym lekko mdłym i bardzo oleistym posmaku. Dzisiaj awokado znajdziemy już nie tylko w luksusowych delikatesach, ale również w popularnych dyskontach.

235BA5AA-8312-45EC-B766-30C8CA8D1909

Nadal bardzo daleko nam do czołowych światowych zjadaczy awokado. Najwięcej tych owoców jest kupowanych przez mieszkańców USA. Największym ich producentem jest natomiast sąsiadujący z tym krajem Meksyk. Odkąd awokado stało się gwiazdą programów kulinarnych, blogów i książek kucharskich, biedne stany Meksyku, przede wszystkim zaś Michocan, dostrzegły w awokado szansę na poprawę poziomu życia. Okazuje się jednak, że konsekwencje masowej produkcji tych owoców, bywają opłakane. Biedni Meksykanie pozostają biedni, natomiast kosztem rodaków i środowiska naturalnego bogacą się bogaci, z mafiozami na czele.

77DF14BA-B575-43D4-995C-0CBB0721A759

Oto pięć powodów dla których warto pohamować apetyt na guacamole*

  1. Awokado nie rośnie w Polsce. Aby dotarło na twój talerz musi pokonać daleką drogę pozostawiając za sobą obfity ślad węglowy.
  2. Światowa konsumpcja awokado ciągle rośnie. Oprócz Stanów Zjednoczonych oraz Japonii które są największymi importerami tego owocu na świecie, popyt w ogromnym tempie wzrasta również w Chinach. Aby nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem, pod plantacje awokado wycinane są lasy oraz niszczone na masową skalę naturalne siedliska zwierząt. Skutkiem ubocznym deforestacji jest również degradacja gleby .
  3. Do uprawy awokado potrzebna jest woda. W wielu regionach Meksyku jest ona zasobem cennym i bardzo ograniczonym. Kiedy właściciele plantacji pompują ją bez umiaru, nierzadko okazuje się, że nie wystarcza jej już do zaspokojenia podstawowych potrzeb lokalnej ludności, nie wspominając o podlewaniu upraw przeznaczonych na własny użytek.
  4. Kupując awokado nie wspierasz lokalnego rolnika, lecz koncerny które stać na założenie plantacji lub w szczególności w Meksyku, kartele narkotykowe, które dostrzegły łatwy zysk w awokadowym biznesie.
  5. Uprawa awokado przekłada się również na pogorszenie zdrowia ludzi zamieszkujących osady położone w pobliżu plantacji (nawet jeśli na nich nie pracują). Aby uprawy były obfite, producenci hojnie traktują je nawozami i środkami ochrony roślin, które powodują między innymi astmę, choroby skóry i deformacje płodu, a wiele informacji wskazuje na to, że również niektóre typy nowotworów.

Czy powinniśmy całkowicie zrezygnować ze spożywania awokado?

Pomimo iż, awokado jest zdrowe i stanowi cenny składnik diety, dla dobra ludzi i środowiska powinniśmy spożywać je z zachowaniem umiaru. Warto uświadomić sobie, że większość awokado dostępnych na półkach w naszych sklepach nie pochodzi z Meksyku, ani nawet z Ameryki Południowej, lecz z Izraela, RPA, Sycylii. Nie oznacza to, że plantacje awokado w innych krajach nie będą szkodziły środowisku.

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że kupowane przez nas awokado były uprawiane z poszanowaniem środowiska naturalnego i lokalnej ludności – w sposób zrównoważony, warto wybrać certyfikowane owoce z upraw ekologicznych. Dobrą alternatywą będą również zakupy w kooperatywie rolniczej pozyskującej produkty od niewielkich producentów z danego regionu. W kooperatywie awokado kupimy  jedynie w sezonie. Zazwyczaj będzie ono pochodziło z niewielkiego sadu od jednego gospodarza. Z odrobiną szczęścia, jeśli zapytamy poznamy nie tylko dokładną lokalizację jego drzewek, ale również historię całej rodziny.

*najbardziej popularne w USA i Meksyku danie z awokado – gęsty sos z czosnkiem i innymi dodatkami.

 

Źródło: sidorski.pl