16.09
2019

Ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności – co się zmieni?


Stało się! Po długim czasie spędzonym w “sejmowej zamrażarce”, ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności w końcu ujrzała światło dzienne i uzyskała podpis prezydenta. Co to oznacza dla konsumentów, sklepów wielkopowierzchniowych i organizacji pomocowych? Wyjaśniamy!

1. Kogo i co obejmie ustawa?

Ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności obejmie przede wszystkim sklepy o powierzchni większej niż 250 m2, w których co najmniej połowa przychodów pochodzi ze sprzedaży żywności. Takie przedsiębiorstwa będą zobowiązane do zawarcia umów z organizacjami pozarządowymi działającymi w sferze pomocy społecznej i działalności charytatywnej, a szczególnie w zakresie dystrybucji żywności osobom potrzebującym. Na zawarcie umów z organizacjami pozarządowymi sklepy mają 5 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Na podstawie zawartych umów, sklepy będą zobligowane do nieodpłatnego przekazywania niesprzedanej żywności organizacjom pomocowym. Co rozumiane jest jako “niesprzedana żywność”? To taka żywność, która spełnia wszelkie wymogi prawa żywnościowego, a więc żywność pełnowartościowa, ale z powodu wad wyglądu lub wad opakowań nie jest przeznaczona do sprzedaży. Wyjątek stanowią napoje alkoholowe.

2. Po drugie, edukacja

Obligatoryjne przekazanie niesprzedanej żywności organizacjom pomocowym to jednak nie koniec obowiązków, które spadną na sklepy. Każde z przedsiębiorstw objętych zapisami ustawy będzie zobowiązane do prowadzenia na terenie sklepu kampanii edukacyjnej na temat przeciwdziałania marnowaniu żywności skierowanej do klientów. Kampania musi odbywać się co roku i trwać przynajmniej przez 2 tygodnie ciągiem, a jej celem jest promowanie racjonalnego gospodarowania żywnością.

3. Zmarnujesz? Zapłacisz!

Niewypełnienie obowiązków nałożonych przez ustawodawcę, może boleśnie odbić się na kieszeni przedsiębiorstwa. Jak bardzo? Sklep zapłaci 10 groszy za każdy kilogram niesprzedanej żywności, a zsumowaną opłatę na koniec roku kalendarzowego będzie wpłacać na rachunek bankowy organizacji pozarządowej, z którą została zawarta umowa. Jeżeli sklep uchyli się od zawarcia umowy z organizacją pomocową (za co grozi kara w wysokości 5 tys. zł), pieniądze trafią na konto wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i tam przeznaczone zostaną, zgodnie z deklaracją ustawodawcy, na rzecz działań przyczyniających się do ograniczania marnowania żywności. Jeżeli jednak roczna opłata nie przekroczy 300 zł, to sklep będzie zwolniony z jej uiszczania w jakiejkolwiek formie.

Co się zmieni w praktyce? – komentarz

Otwartym pozostaje pytanie, czy niezbyt dotkliwe, zwłaszcza dla dużych sieci handlowych, kary finansowe faktycznie zmobilizują sprzedawców do podjęcia faktycznych działań, które same w sobie również obciążone są kosztami związanymi chociażby z przechowywaniem żywności i logistyką jej przekazywania organizacjom pozarządowym? Czy restrykcje finansowe za marnowanie żywności powinny być bardziej dotkliwe?