11.06
2015

Drzewem się urodziłeś, w drzewo się obrócisz – książka, która wraca do korzeni


Jej tytuł brzmi Mi Papa Estulvo en la Selva, czyli  Mój tata był w dżungli. Wydało ją niewielkie argentyńskie wydawnictwo Pequeño Editor, by przekazać małym czytelnikom pewne ważne przesłanie – zarówno formą, jak i treścią.

mój tata był w dżungli

Książka wydana jest na papierze. Papier robiony jest z drewna. A drewno było kiedyś drzewem. A gdyby tak odwrócić ten cykl? Tak pomyśleli twórcy niezwykłego dzieła przeznaczonego dla dzieci w wieku od 8 do 12 lat.

Gusti i Anne Decis, którzy są autorami tej książki, znani są również jako ekwadorscy podróżnicy i ich opowieść również traktuje o wyprawie. W głębi jednego z lasów deszczowych ojciec oraz syn, bohaterowie książki, przeżywają bliskie spotkanie z naturą. Ale przekaz związany z naturą wyziera nie tylko z treści książki.

Promocja przy wejściu książki na rynek była niezwykła. Jej egzemplarze wystawiane były w terrariach, w których dojrzeć można było, co się dzieje z zakopaną w ziemi książką.

terrarium

Czemu tak niezwykłe okoliczności premiery książki dla dzieci? Bo i właściwości książki Mój tata był w dżungli są niezwykłe. Wynika to z surowców, których użyto do jej wykonania: bezkwasowy papier, ekologiczny atrament – a między warstwami papieru ukryte nasiona drzewa Jakarandy.  To drzewo tropikalne pochodzące z Ameryki Południowej, gdzie występuje głównie w Boliwii i Argentynie.

Umieszczenie tak wykonanej książki w ziemi i jej pielęgnacja owocuje narodzinami drzewa – po rozłożeniu papieru i wypłukaniu tuszu, nasiona uwalniają się i zaczynają kiełkować. Książka się przeistacza – przestaje być martwym przedmiotem, staje się drzewem.

Ta niezwykła przygoda, która może stać się udziałem dzieci, gdy po lekturze zechcą książkę zakopać, ma służyć obrazowemu ukazaniu dzieciom ważnej lekcji dotyczącej zasobów naturalnych ziemi. Chodzi o przypomnienie korzeni pochodzenia przedmiotu, uwrażliwienie na środowisko i nakłonienie do własnej refleksji. Przede wszystkim jednak jest to właśnie wspaniała przygoda o walorach edukacyjnych i stworzenie bazy pod przyszłe wspomnienia.

Kiedy ujrzymy w Polsce kiełkujące z terrariów Jakarandy, których korzeniami są książki? Jeszcze nie wiadomo. Pewne jest to, że nie przeoczymy tej premiery.


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.