20.09
2015

“Przyroda polska” Roberta Jacka Dzwonkowskiego


Książeczka jest niewielka – mieści się w dłoni osoby dorosłej. Ma miękką, błyszczącą okładkę, a jej ciężar zaskakuje – jak na takie maleństwo naprawdę sporo waży, ponieważ jest wydrukowana na kredowym papierze. Każda strona jest poświęcona jednemu gatunkowi rośliny, grzyba lub zwierzęcia. Ze względu na niewielką objętość autor wybrał gatunki najbardziej charakterystyczne dla polskiej przyrody. Układ treści jest bardzo logiczny – osobno przedstawiona jest fauna i flora gór, osobno wyżyn i osobno nizin. Można ją czytać w drodze do celu lub przeglądać, już będąc na szlaku. Do tego pozycja zawiera kilka słów o krajobrazach Polski i rozdział o ochronie gatunkowej, a zamykają ją rzetelna prezentacja wszystkich parków narodowych z uwzględnieniem lokalizacji oraz danych kontaktowych oraz indeks. Duży plus, ponieważ dzięki indeksowi może pełnić także funkcję leksykonu.

Kolory tytułów rozdziałów ułatwiają nawigację i poszukiwanie konkretnych gatunków. Realistyczne i dokładne ilustracje autora, Roberta Jacka Dwonkowskiego, malarza i ilustratora przyrody oraz nagradzanego autora książek o tematyce przyrodniczej, mogą ułatwiać znalezienie dopiero co zobaczonego zwierzęcia w książce. Jeśli tylko zwierzę dało się uważnie obejrzeć, rzecz jasna.

przyroda polska

Książka według wydawcy powstała „z myślą o miłośnikach ojczystej przyrody” – dla dzieci w wieku 4–8 lat. Co do tego zupełnie nie mam zastrzeżeń, bo chyba większość dzieci w tym przedziale wiekowym entuzjastycznie adoruje naturę, jeśli tylko może się z nią spotkać. Nie wiem tylko, jak pięciolatek ma przedrzeć się przez mało porywający tekst w stylu encyklopedycznym. Nie jest to zarzut, ponieważ styl encyklopedyczny nie ma porywać, lecz informować, a z książki maluch na pewno skorzysta z kimś starszym – określenie targetu tej pozycji jednak zadziwia. Oczywiście wyobrażam sobie też, że najpierw dziecko ogląda głównie obrazki, a dopiero później poszerza lekturę. W każdym razie wydawca, planując tę pozycję, o dzieciach nie myślał na pewno – nie łudźcie się.

Pozostaje mieć także trochę nadzieję, że samodzielnie czytające dziecko przy opisach pozostanie, ponieważ fragmentami książka chyba została pozbawiona opieki redakcyjnej. Oto tylko dwa przykłady sformułowań upstrzonych typowymi błędami językowymi: „Szata roślinna Polski (…) należy do jednej z najróżnorodniejszych w Europie”, „Oszacowanie naszej fauny na dość bogatą jest uzasadnione ze względu na fakt występowania (…)”.

forest-348085_640

Oszczędność na redakcji i korekcie przekłada się na cenę „Przyrody polskiej” – sugerowana kwota, którą należy wydać na przewodnik, to 9,99 zł. Jak na tak przyjemne wizualnie i dotykowo wydanie to rzeczywiście niedużo, odnoszę jednak wrażenie, że to typowa pozycja, której się nie poszukuje, a łapie w kolejce do kasy, bo „mamo, kup”, bo niewiele kosztuje. I w sumie nic w tym złego, ponieważ jeśli tylko nie wyląduje w kącie, można z niej wyszarpać dużo treści.

 

Robert Jacek Dzwonkowski, Przyroda polska. Przewodnik. Wyd. Firma Księgarska Olesiejuk, Ożarów


Zawodowo czyta i pisze, a w wolnym czasie pisze i czyta. Lubi spanie, śnienie, kawę, wodę i świt.