13.09
2016

Polscy naukowcy odkryli nowy lek na pszczelą chorobę


Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni ziemi, człowiek przetrwałby zaledwie cztery lata” – to, że twierdził tak Albert Einstein, podobno należy do kategorii urban legend. Niejmniej fakt, że polscy naukowcy, ścigając się z czasem, odkryli nowy lek na nosemozę, to wieść przełomowa.

Przypomnijmy: nosemoza to jedną z najgroźniejszych chorób atakujących pszczoły, która w połączeniu z innymi zagrożeniami, z którymi mierzą się zapylacze, może zmienić znany nam świat w krajobraz niemalże pustynny.

bees-1385497_960_720

 

Nie trzeba być geniuszem, żeby doceniać niesamowitą pracę, jaką pszczoły wykonują dla nas każdego dnia. Jeśli zabraknie pszczół, praca, którą wykonują, będzie nas kosztowała miliardy. To mało powiedziane! Szacuje się, że w Polsce pszczoły, wykonując żmudną i czasochłonną pracę zapylaczy, generują zyski rzędu 10 miliardów złotych rocznie. Tymczasem zapylacze na całym świecie giną w zastraszającym tempie. Szacuje się, że od 1985 roku straty pszczelich rodzin w Europie Środkowej wyniosły aż 25%, w tym w samej Wielkiej Brytanii aż 54%. Niestety, za oceanem pszczołom nie wiedzie się lepiej. W USA w ciągu 4 lat populacja tych owadów spadła o 30% i po raz pierwszy od ponad 80 lat konieczne było sprowadzanie pszczół z Australii. Masowe wymieranie pszczół ma miejsce także w Polsce.

Masowe ginięcie pszczół powodowane jest przez szereg czynników – środków chemicznych, chorób i pasożytów. Pszczelarze i konsumenci z całego świata apelują do rolników i producentów środków owadobójczych o wycofanie z użytku preparatów zawierających niezwykle toksyczne dla pszczół związki z grupy neonikotynoidów, pochodnych nikotyny. Jak dotąd ich starania zakończyły się niewielkim sukcesem (Unia Europejska wprowadziła częściowy, czasowy zakaz stosowania środków zawierających związki zabijające pszczoły).

 

honey-bee-643876_960_720

 

Niezmiernie ważną więc wiadomością jest odkrycie polskich naukowców, którzy opracowali nowy lek na jedną z najpoważniejszych chorób nękających ule – nosemozę. Nosemoza atakuje przede wszystkim robotnice i trutnie. Wirus dostaje się do organizmu pszczoły drogą pokarmową, zakłócając pszczeli metabolizm i wywołując opuchliznę. Doprowadza do śmierci owada, a zwykle całej pszczelej rodziny. Nosemoza atakuje pszczoły najczęściej wiosną, gdy temperatura w ulu zaczyna się podnosić, a owadom brakuje białka.

Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego już od kilku lat badali zachorowalność pszczół na nosemozę. W trakcie badań odkryli nową kombinację ekstraktów, która pomaga zwalczać chorobę. Preparat jest oparty na naturalnych składnikach, bezpiecznych dla owadów i dla ludzi, którzy teoretycznie mogliby się zetknąć z elementami leku w miodzie. Zastosowane ekstrakty podnoszą odporność pszczół. Podobnie mogą działać na organizm człowieka – opowiada o nowym leku dr Aneta Ptaszyńska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

 

honey-bee-643878_960_720

 

Twórcy leku ujawniają, że powstał on na bazie roślin adaptogennych, podnoszących odporność u kręgowców. Skład pozostaje jednak tajemnicą, przynajmniej do czasu zakończenia się procedury patentowej. Dotychczas stosowane preparaty naturalne oparte były na ziołach, takich jak szczaw koński oraz wywarze z kory dębu lub czosnku. Stosowano także olejki eteryczne, pobudzające pszczoły do intensywnej pracy, najczęściej olejek anyżowy i eukaliptusowy. Ciekawe, jaki skład ma nowo opracowany preparat. Być może poznamy składniki dopiero, gdy preparat trafi na rynek. Najważniejsze, że zawiera naturalne, bezpieczne składniki i że pomaga pszczołom w nierównej walce z chorobami i toksynami, które trafiają do środowiska!


Miłość do przyrody nie jest dla niej pustym frazesem. Ratuje przyrodę zawsze, gdy nie śpi, pracując dla jednej z organizacji ekologicznych, i w czasie wolnym. Uwielbia odkrywanie piękna i złożoności natury, na nowo każdego dnia.