21.07
2016

Wyrzuć śmieci, oczyść plażę


Puste puszki, potłuczone butelki, niedopałki papierosów zakopane w piasku, opakowania po batonikach, foliowe reklamówki zaplątane w krzewach – stan plaż nad Bałtykiem często pozostawia wiele do życzenia. Ten problem jest szczególnie aktualny latem, gdy rzesze turystów udają się nad morze.

 Z okazji Międzynarodowego Dnia Ochrony Środowiska, 6 czerwca, po raz szósty w swój Recykling Rejs wypłynął Dominik Dobrowolski. Znany podróżnik i ekolog co roku pokonuje kajakiem wyznaczoną trasę, by wyrazić pragnienie czystości rodzimych rzek, jezior i morza. Zatrzymując się w portach, organizuje akcje sprzątania, spotyka się z samorządami, organizacjami pozarządowymi, odpoczywającymi na plażach. I wszystkich namawia aby nie śmiecili. – Chciałbym, żeby turyści pozostawiali na piasku tylko ślady swoich stóp – mówił podczas zeszłorocznego rejsu. Niestety, śmieci na plażach to wciąż palący problem.

 

beer-1312787_960_720Gdyby turyści zostawiali na piasku tylko ślady swoich stóp…

 

Na brzegu i dnie morza

Trzy lata temu, podczas sprzątania nadbałtyckiej plaży w ramach akcji Fundacji Nasza Ziemia i Barefoot Projekt Czysta Plaża, wolontariusze zebrali około 4 tysięcy litrów śmieci. I to tylko w ciągu dwóch weekendów! Do worków trafiły: niedopałki papierosów, puszki, plastikowe butelki i zerwane sieci rybackie, które zostały wyrzucone na brzeg. To jedynie wierzchołek góry lodowej, bo jak informuje urząd miasta Helu, ze wszystkich śmieci na morzu tylko 15 procent znajduje się na  brzegu. Tyle samo pływa w toni i aż 70 procent zalega na dnie, ingerując w ekosystem wody i przyczyniając się do wyginięcia gatunków.

 

beach-1123301_960_720Niedopałki, puszki, plastikowe opakowania i zerwane sieci rybackie – trafiają i na dno morza

 

Trafiają do wody, a potem na stół

Śmieci trafiają do Bałtyku na wiele sposobów. Część zostaje naniesiona rzekami, inne zgarniają z brzegu fale lub rozwiewa wiatr, pozostałe są wrzucane do wody bezpośrednio przez załogi i pasażerów statków i łodzi pływających po morzu. Nie zbierane z plaży i nie wyławiane z wody, puszki, butelki, reklamówki czy fragmenty sieci rybackich są roznoszone prądami po całym Bałtyku. W morzu nie rozkładają się od razu, tylko rozdrabniają i ścierają w drobny pył. Dotyczy to zwłaszcza plastiku. Potem śmieci stają się pożywieniem dla ptaków, skorupiaków i ryb. Te ostatnie są poławiane i serwowane na obiad. Razem z nieprzetrawionym plastikiem.

 

beach-506636_960_720Na plażę zabierajmy z sobą torebkę na odpadki – nie tylko swoje

 

Grunt – to nie śmiecić

Od lat samorządy i organizacje pozarządowe organizują nad Bałtykiem akcje sprzątania plaż. Pojawiają się też oddolne inicjatywy: w kwietniu ruszyła zainicjowana przez małżeństwo Ani i Dominika Jendroszczyków akcja 34thesea – trzy dla morza. Zachęca ona do tego, by za każdym razem jak się odwiedza plażę, wrzucić do kosza trzy odpady znalezione na piasku. Przy okazji można zrobić zdjęcie lub nagrać filmik i wrzucić do sieci, nakłaniając innych internautów do sprzątania plaż.

Fundacja Nasza Ziemia zachęca też, by przebywając nad morzem dawać dobry przykład pozostałym turystom, nie zostawiając po sobie śmieci. Nawołuje: na spacer zabierzmy ze sobą torebkę, do której spakujemy swoje odpadki, ale nie tylko. Uwzględnijmy także te porzucone przez innych wypoczywających.


Jakiś czas temu odkryła, jak bardzo nieekologiczna jest produkcja bawełnianych T-shirtów, uważanych powszechnie za przyjazne dla natury i człowieka. Od tamtej pory stara się jak najmniej rzeczy wyrzucać, a jak najwięcej upcyclingować. Na swoim blogu Na Nowo Śmieci pokazuje jak w łatwy i twórczy sposób można przetworzyć bawełnę, papier i inne "odpady" oraz stworzyć przedmioty codziennego użytku z naturalnych składników.