19.07
2012

Przepis na aromatyczną pastę z pieczonej marchewki


Zdrowa alternatywa dla nudnych kanapek – chleb posmarowany marchewkową pastą, posypany czarnuszką i sezamem.

Idealna propozycja na lato, ponieważ marchewka to cenne źródło beta-karotenu, który m.in. poprawia koloryt skóry i wspomaga opalanie oraz wzmacnia wzrok.

6 średnich marchewek,

5 łyżek oliwy z oliwek,

łyżeczka pikantnego sosu chili albo papryczka chili,

sól,

2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku,

1/2 łyżeczki kuminu,

2 łyżki soku z cytryny,

2 łyżki sezamu,

czarnuszka do posypania,

skórka starta z połowy cytryny.

Marchewek nie trzeba obierać jeśli są młode i mają cienką skórkę (pod nią kryje się najwięcej witamin). Należy skropić je oliwą z oliwek, ułożyć w żaroodpornym naczyniu albo na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180ºC przez 45 minut. Po upieczeniu trzeba marchewki odstawić do przestygnięcia.

Następnie, na rozgrzanej patelni uprażyć ziarenka sezamu, aby stały się pachnące i złociste. Kolejnym krokiem jest roztarcie ich w moździerzu na gładki proszek. Teraz wystarczy tylko pokroić marchewki na mniejsze kawałeczki, dodać sezam, orientalne przyprawy (w moim wypadku słodka papryka, kumin, ale można dodać inne ulubione przyprawy o zdecydowanym aromacie), posolić do smaku i zmiksować w blenderze na gładką pastę.

Pasta znakomicie nadaje się do smarowania kanapek, ale też jest doskonałym dipem. Posypana czarnuszką nabiera pięknego zapachu i jeszcze bogatszego smaku. Aby wydobyć aromat czarnuszki, warto ją podgrzać na suchej patelni.

Monika Prucnel –  z wykształcenia polonistka i socjolożka, z zamiłowania ekolożka, a na co dzień copywriterka. Od 2004 roku wegetarianka. Autorka bloga kulinarnego Vege-Kika.blogspot.com.

Przepis na aromatyczną pastę z pieczonej marchewki, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

Monika Prucnel - z wykształcenia polonistka i socjolożka, z zamiłowania ekolożka, a na co dzień copywriterka. Od 2004 roku wegetarianka. Autorka bloga kulinarnego Vege-Kika.blogspot.com