18.05
2016

Biznes odpowiedzialny, czyli jaki? – cz. 2


CSR – czyli szeroko pojęte inicjatywy na rzecz poprawy sytuacji ludzi i świata, które podejmują duże przedsiębiorstwa i korporacje. Jak jednak odróźnić ziarno od plew, rzeczywiste wartościowe działania od pięknej ściemy? I co możemy zrobić, aby takich ściem nie wspierać?

Tak naprawdę nie tylko możemy, ale powinniśmy coś robić. W nas jest przecież siła nabywania lub ominięcia produktu. Trzeba więc z naszej siły korzystać.

 

fish-market-428060_960_720Przeanalizujmy, gdzie i u kogo kupujemy

 

Co możesz zrobić?

    • Zrób listę najczęściej kupowanych przez siebie produktów i usług i zobacz, jakie marki wspierasz.
    • Zajrzyj na stronę internetową producenta, aby przeczytać zakładki „nasza misja/działania CSR”. Jeśli firma ma się czym pochwalić, to super. Jeśli nie – poszukaj alternatywy. Osobiście jako konsumentka (chcę wierzyć, że świadoma) bardzo lubię, kiedy producent nie jest obojętny na los zwierząt. Co przekłada się na decyzję o kupnie batona ZmianyZmiany zamiast Snickersa. Bo nie dość, że ZmianyZmiany są lokalne, naturalne i wegańskie, to jeszcze 5% dochodu przeznaczają na działalność Otwartych Klatek. Chętniej też kupuję jarmuż od rolnika z kooperatywy, niż paczkowany w markecie anonimowego producenta. Tak naprawdę więc najczęściej mamy wybór, a na rynku pojawia się coraz więcej odpowiedzialnych producentów i produktów. Trzeba tylko zadać sobie trud, żeby je znaleźć.
    • Prześwietl markę. Bądź trudnym klientem. Zadawaj pytania, domagaj się odpowiedzi, bierz udział w akcjach konsumenckich, podpisuj petycje, zasypuj działy marketingu mailami, a fanpage’e komentarzami. Niech cię nie zniechęcą bany. Świat potrzebuje watchdogów!

 

shopping-centre-1003650_960_720A gdyby więcej osób bojkotowało sieciówki?

 

Ponadto możesz, kierując się wskazówkami zamieszczonymi na stronie ekonsument.pl:

  • wybierać produkty firm, które są odpowiedzialne społecznie. W ten sposób potwierdzisz wagę ich inicjatyw. Tak, najczęściej są one droższe od ich mniej odpowiedzialnych odpowiedników, ale przecież najważniejsze zalecenie reguły 3R brzmi „reduce” (ograniczaj), czyli lepiej mniej a lepiej :-)
  • napisać list do firmy etycznej, że popierasz jej działalność. Kontakt z odpowiedzialnym konsumentem jest dla każdej takiej firmy wyjątkowo sympatycznym wyrazem wdzięczności. W czasach mediów społecznościowych warto taką opinię zamieścić na właściwym fanpage’u albo choćby dać lajka.
  • nie kupować produktów firm nieetycznych i nieodpowiedzialnych społecznie. Nie zapomnij powiadomić firmy o swojej decyzji i jej powodach. Prawdopodobnie Twoja wiadomość zostanie zignorowana, ale… kropla drąży skałę. Masowy bojkot oznacza dla firmy utratę reputacji i wiąże się ze stratami finansowymi. A co najważniejsze – bojkoty konsumenckie przynoszą efekty!

 

books-389392_960_720Sposób na ominięcie wspierania nieuczciwych korporacji – zakupy z drugiej ręki

 

Przedsiębiorco – bądź odpowiedzialny

Chociaż najwięcej pieniędzy na działania CSR przeznaczają duże firmy i koncerny, to mikroprzedsiębiorcy nie powinni czuć się zwolnieni z odpowiedzialności. Dlaczego? Jeśli nie ze względów społeczno-etycznych, to czysto ekonomicznych. Najzwyczajniej w świecie odpowiedzialność się opłaca. W obecnych czasach nadmiaru i nadkonsumpcji klienci mają wybór. I coraz częściej wybierają marki o dobrej reputacji. Z kolei na taką składa się zarówno podejście do własnych pracowników, jak i zaangażowanie w sprawy społeczne i środowiskowe oraz uczciwość wobec klientów.  Jakiś czas temu podjęłam decyzję o niekupowaniu ubrań w sieciówkach, ponieważ nieufność wzbudza wzbudza agresywna polityka korporacji, dopuszczających się licznych nadużyć i nieetycznych praktyk, jak np. przenoszenie produkcji do krajów Globalnego Południa w celu maksymalizacji zysków. Po lekturze „Życia na miarę” wiem, że niezależnie od tego, czy T-shirt w sklepie kosztuje 10zł czy 110zł, to najprawdopodobniej i tak został uszyty gdzieś w Bangladeszu za niecałego dolara. A ja nie chcę płacić za metkę. Nie chcę też płacić za kolorowe opakowania i nieuczciwe reklamy. Chcę kupować lokalne i ekologiczne produkty w uczciwych cenach. Chcę widzieć, że firmie zależy na ludziach i środowisku, a „nasza misja” nie jest jedynie copypastą pełną gładkich i dobrze brzmiących haseł.
Jeśli jesteś przedstawicielem sektora MŚP, to jest to dla ciebie szansa. Wykorzystaj ją i zaangażuj się społecznie. Jeśli te działania będą autentyczne, to klienci się pojawią.

 

Polskie firmy – zielone czy nie?
Aby sprawdzić, co polskie firmy (lub mające siedzibę w Polsce) robią dobrego dla środowiska, przejrzałam wiele stron i kilka raportów z zakresu CSR. Wnioski nie są zaskakujące – o ekologii w Polsce wciąż myśli się sztampowo: drzewa, rowery i recykling – tak można by podsumować najpopularniejsze praktyki.
1-drzewka_w_szkolceWygrywa sadzenie drzew – takie akcje organizuje chyba co drugie przedsiębiorstwo. I dobrze. Drzew nigdy dość. Chociaż mam nadzieję, że któregoś dnia firmy zdecydują się także chronić już istniejące drzewostany, lasy czy parki krajobrazowe, bo stare drzewa mają dużo większą wartość środowiskową niż młode.
Na tym tle pozytywnie wyróżnia się inicjatywa Grupy Orbis mająca na celu ochronę i wskrzeszanie starych odmian jabłoni. W ramach Projektu Kosztela we współpracy z Fundacją AgriNatura w 2015 roku sfinansowano zakup 1,5 tys. drzewek dawnych odmian, a w 2016 roku planowanych jest zakup kolejnych 5 tys.

Drugie miejsce pod względem popularności zajmują akcje recyklingowe i selektywne zbiórki śmieci. Drzewko za surowce, wymiana butelek na sadzonki kwiatów lub bony zakupowe, zbiórki makulatury na schroniska dla zwierząt, czy w końcu wszechobecne zbiórki plastikowych nakrętek na cele charytatywne – to domena głównie sieci sprzedażowych, marketów czy galerii handlowych. I cudownie, ale jeśli mogę podpowiedzieć – czy nie bardziej opłacalne i korzystne dla środowiska byłoby ustawienie na terenie hipermarketów automatów do odbioru PETów, puszek, czy butelek szklanych? Niedawno taką próbę podjęła sieć Carrefour, ale póki co 25 puszkomatów zlokalizowanych jest głównie na Śląsku i w Małopolsce. Czekam na kolejne lokalizacje i rozszerzenie tej sieci.

 

Do pracy na kole
bikeWartą odnotowania praktyką jest promowanie zrównoważonego transportu, np. poprzez budowę zadaszonych parkingów rowerowych i bonusy dla pracowników przyjeżdżających do firmy na rowerze (np. za każdy zarejestrowany dojazd pracownik może wydać złotówkę w którą może wymienić na nagrody w Systemie Kafeteryjnym MyBenefit). Certyfikat „Przyjazny rowerom” oprócz Polpharmy otrzymało swego czasu wiele innych firm i obiektów, w tym Capgemini, Nutricia i kilka sklepów Ikea. Co istotne – akcje prorowerowe mogą być prowadzone również w małych firmach, nawet bez ubiegania się o płatny certyfikat. Przykładowo w samej Gdyni od kilku lat organizowany jest konkurs Do pracy jadę rowerem i w 2015 wzięło w nim udział aż 994 uczestników z 98 firm.

 

Kupując pomagasz
Wśród mniejszych firm, zwłaszcza sklepów internetowych, popularnym działaniem jest przekazywanie jakiegoś procentu ze sprzedaży na rzecz wybranej organizacji. Takie odpowiedzialne zakupy ułatwia serwis Fanimani.pl, obsługująca już ponad 800 mniejszych i większych sklepów oraz 2500 organizacji, z tego wiele proekologicznych. Warto się zarejestrować i przy okazji zakupów w sieci automatycznie wspierać np. wybrane schronisko dla zwierząt.

 

Oszczędzanie energii
Poza tym firmy deklarują działania w formie oszczędzania energii i zasobów oraz spełniania norm w zakresie gospodarowania odpadami i recyklingu. Ale czy to nie powinno być raczej stanem wyjściowym każdego szanującego się przedsiębiorstwa, niż powodem do chluby w zakładce „działalność na rzecz środowiska naturalnego”?

Powyższe praktyki są zbiorem najpopularniejszych działań proekologicznych podejmowanych w ramach biznesu odpowiedzialnego społecznie. Mogą stanowić inspirację zarówno dla firm, które od dawna już istnieją na rynku, jak i dopiero rozwijających się biznesów. Mogą też być listą inicjatyw to-do, których będziemy się domagać, pamiętając, że odpowiedzialny biznes i świadomi konsumenci to naczynia połączone – jedno bez drugiego nie istnieje.

A może znacie inne ciekawe przykłady odpowiedzialnych firm i marek? Zapraszamy do dyskusji!

 

Warto przeczytać:
Społeczna odpowiedzialność biznesu w polskich realiach. Teoria a praktyka – raport fundacji CentrumCSR
ekonsument.pl
Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo, Marek Rabij, Wydawnictwo WAB


Olga Szkolnicka jest autorką bloga Ekomania, czyli czemu tak a nie inaczej i tłumaczką języka czeskiego.