29.12
2017

Skończ z papierem toaletowym. Zero Waste bez kompromisów?


Ruch Zero Waste staje się modny. Jeszcze rok temu mało kto w Polsce traktował na serio grupę entuzjastów którzy idąc za przykładem sławnej Amerykanki Bei Johnson oraz jej rodziny postanowili dążyć do całkowitej rezygnacji z wytwarzania śmieci. W ciągu zaledwie roku doczekaliśmy się kilku wydanych po polsku książek na temat Zero Waste, polskiej organizacji zrzeszającej miłośników tego stylu życia, oraz wielu lokalnych grup krzewiących idee bezśmieciowego życia w całym kraju.

Więcej o Zero Waste przeczytasz tutaj: Zero waste – sposób na życie bez śmieci

Wśród wyznawców Zero Waste dużą popularnością cieszą się wszelkie wielorazowe odpowiedniki popularnych jednorazówek. Mowa nie tylko o sztućcach, naczyniach czy chusteczkach do nosa. Jeśli wiedziesz bezśmieciowe życie, nie sięgasz po plastikowe torebki dostępne w sklepach, co się da kupujesz na wagę do własnego słoika i nie ruszasz się z domu bez butelki na wodę i torby na zakupy. W kawiarni prosisz o nalanie kawy do kubka termicznego. Nie korzystasz również z jednorazowych podpasek, pampersów czy mokrych chusteczek. Doczekały się one swoich wielorazowych wersji, wśród których rekordy popularności bije kubeczek menstruacyjny.

Więcej o kubeczku menstruacyjnym przeczytasz tutaj: Kubeczek menstruacyjny – wygodniej w czasie menstruacji

Sceptycy podśmiewają się, że jedyną rzeczą jaka jeszcze nie ma bezśmieciowej wersji jest papier toaletowy. Zgryźliwe uwagi na ten temat pojawiają się w niemalże każdej dyskusji na temat Zero Waste, nie tylko na forach internetowych. Jednak to, co jedni uważają za powód do kpin, inni wcielają w życie. Grono osób, które rezygnują z używania papieru toaletowego ciągle rośnie.

Plik 29.12.2017, 11 59 57

Jeśli nie papier toaletowy, to co?

Nie wszyscy wiedzą, że w wielu miejscach na świecie, nikt nie używa niczego takiego jak papier toaletowy. Standardem np. w Malezji czy Indonezji jest podmywanie się po skorzystaniu z toalety. Podstawowym wyposażeniem każdej łazienki – nawet publicznych szaletów – jest wiadro z wodą oraz polewaczka. Zamiast papieru, do dyspozycji pozostaje woda i ręka. Co więcej używanie przez mieszkańców zachodu papieru do podcierania się uchodzi za obrzydliwe i mało higieniczne…

Idąc za przykładem mieszkańców wschodnich krajów oraz ich zwyczajów toaletowych, adepci Zero Waste mogą korzystać z bidetu i w ten sposób wyeliminować używanie papieru, przynajmniej w domowym zaciszu. Innym rozwiązaniem, jest tak często wyśmiewany, wielorazowy papier toaletowy. Chcecie dowiedzieć się jak to działa?

e87d0d52d80ec23ad6f456cebe712ad2 (1)Grono osób, które rezygnują z używania papieru toaletowego ciągle rośnie / foto: etsy.com

Osoby które zdecydowały się zrezygnować z papieru toaletowego, ale nie chcą czy nie mają możliwości korzystania z bidetu wybierają zazwyczaj wielorazowe ściereczki jako jego substytut. Są to obszyte na maszynie kawałki materiału, które po użyciu trzymane są w wiaderku koło ubikacji, a następnie prane. Można je wykonać samodzielnie, zlecić ich uszycie lub kupić gotowe.

Jak wieść bezodpadowe życie w Polsce dowiecie sie z książki Katarzyny Wągrowskiej pt. „Życie Zero Waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej” której fragment możecie przeczytać TUTAJ.

Zalety wielorazowego “papieru toaletowego”

Wielorazowe chusteczki są bardziej przyjazne środowisku. Produkcja papieru toaletowego, nawet z materiałów z recyklingu powoduje zużycie dużych ilości wody. W proces ten zazwyczaj zaangażowanych jest wiele środków chemicznych, a gotowy produkt jest zazwyczaj pakowany w foliowe, nieekologiczne worki i transportowany na duże odległości.

Nie przyczynisz się do wycinania drzew. Drzewo rośnie wiele lat zaim zostanie ścięte i przerobione na papier toaletowy, który niezwłocznie po wykonaniu swojego zadania trafia do śmieci. Wielorazowe chusteczki pozwalają uratować wiele drzew.

Szyjąc własne ściereczki toaletowe dasz drugie życie zużytym tekstyliom. Można do tego celu wykorzystać stare podkoszulki, pieluchy tetrowe czy pościel. Wystarczy pociąć je na kwadraty i obszyć brzegi.

Wielorazowe chusteczki są trwałe i wystarczą na wiele miesięcy a nawet lat. Papier toaletowy raz wykorzystany trafia do kanalizacji i nie da się go odzyskiwać i ponownie przetwarzać.

Ściereczki wykonane ze zużytych ubrań lub pościeli są delikatne dla skóry. W przeciwieństwie do wybielanego chlorem, zapachowego czy szorstkiego papieru toaletowego, wielokrotnie prane tekstylkia nie będą powodowały podrażnień miejsc intymnych. Aby efekt ten został w pełni osiągnięty, należy je prać w ekologicznym proszku do prania, w wysokich temperaturach.

Możesz wydawać mniej pieniędzy. Szyjąc własne chusteczki ze zużytych ubrań ograniczasz do minimum wydatki związane z zakupem papieru toaletowego.

new-photos-004Co zamiast papieru toaletowego? / foto: becomingpeculiar.com

Wady korzystania z chusteczek toaletowych

Musisz przełamać opór psychiczny przed praniem i ponownym używaniem czegoś co dotykało kupy. Bez wątpienia pomogą wcześniejsze doświadczenia z wielorazowymi pieluchami i podpaskami. Niekiedy na chusteczkach zostają plamy, które wymagają potraktowania odplamiaczem. Jeśli masz z tym problem, bariera może okazać się nie do pokonania.

Wielorazowe chusteczki wymagają prania i suszenia. Trzeba mieć ich odpowiednio duży zapas i pamiętać aby w porę włączyć pralkę. Wzrośnie również nieco zużycie środków piorących.

Niekiedy trzeba wyłowić coś z toalety. Kiedy zapomnisz, że nie używasz właśnie zwykłego papieru toaletowego, może się okazać, że odruchowo wrzucisz ściereczkę tam gdzie zwykle. Przyzwyczajenia nie bez powodu są nazywane naszą drugą naturą…

Jesteście gotowi spróbować? Czy jest to dla Was szczytem obrzydliwości i kolejnym powodem do podśmiewania się z tych, którzy z ekologią, oszczędzaniem lub zero waste idą o krok za daleko?

 

Źródło: We don’t use toilet paper (family of 4) – The Fairly Local Vegan


Redaktor naczelna Ulicy Ekologicznej. Miłośniczka slow life, kuchni roślinnej, biegania oraz edukacji leśnej. Mama czwórki bosych dzieci.