04.04
2014

Kolektyw Kąpielisko


Kilkanaście osób. Architekci krajobrazu, studenci, miłośnicy ogrodnictwa, artyści, aktywiści, mieszkańcy Wildy, Łazarza i Jeżyc. Ale przede wszystkim ludzie pełni pasji. Kolektyw Kąpielisko. Połączyła ich chęć do działania i… grzebania w ziemi. Spotkali się podczas tworzenia ogrodów w ramach zeszłorocznego Generatora Malta. W tym roku postanowili działać na własną rękę. Za cel obrali sobie rewitalizację nieczynnego od dwóch lat kąpieliska w Parku Kasprowicza w Poznaniu.

Park Kasprowicza to jeden z największych parków w Poznaniu. Niestety lata świetności ma już dawno za sobą. Podobnie jak Łazarz, dzielnica w której znajduje się park. Od lat zaniedbana, walczy teraz o nowy wizerunek. Ogród społeczny, który miał powstać z inicjatywy Kolektywu Kąpielisko mógłby znacznie poprawić komfort życia mieszkańców. Ale czy ogród powstanie, wciąż jeszcze nie wiadomo – dialog z zarządcą terenu nie jest łatwy.
Wróćmy jednak do planów kolektywu, który względem nieczynnego kąpieliska miał ciekawe zamiary. W nieckach basenowych miało powstać kino plenerowe, warsztatownia, galeria sztuki i inkubator kulturalny. Każdy chętny artysta, każda nawet amatorska grupa mogłaby skorzystać z tych przybytków. Na terenach okalających baseny miał powstać ogród społeczny, czyli otwarty ogródek działkowy dostępny dla każdego chętnego mieszkańca. Kolektyw wierzy, że wspólne grzebanie w ziemi zbliża ludzi i zacieśnia więzi sąsiedzkie. Sami są tego doskonałym przykładem.
Aktywiści od początku są bardzo otwarci na potrzeby mieszkańców. Co tydzień zapraszają wszystkich chętnych na spotkania, gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie, zgłosić swoje pomysły. Kolektyw chce wziąć pod uwagę potrzeby wszystkich mieszkańców. Dzieci, młodzieży, dorosłych i osób starszych. Dlatego, kiedy zarządca terenu podczas rozmów z kolektywem nagle zmienił zdanie i postanowił otworzyć kąpielisko w najbliższym sezonie i tym samym pozbawić działaczy terenu, nie poddali się. Otwarty basen, takie właśnie było życzenie mieszkańców, kolektyw cieszy się, że pomógł je przeforsować.
Mimo chwilowych problemów z brakiem odpowiedniego terenu, kolektyw jest zdeterminowany, by ogród społeczny stworzyć. Chcą pokazać mieszkańcom dzielnicy, że ogrodnictwo jest możliwe nawet w mieście. Chcą uprawiać rośliny jadalne, wolne od oprysków. Kiedy doczekają się pierwszych plonów, zaproszą ludzi do wspólnego gotowania, mają w planach również warsztaty zdrowego odżywania i zdrowego stylu życia. Zapytani, czy nie mają obaw w związku z ogrodem, czy nie boją się wandali i braku poszanowania ich pracy, wzruszyli tylko ramionami. Nic się przecież nie stanie, jeśli ktoś ukradnie pomidora czy dwa. Liczy się tylko to, że wspólnie mogą dbać o przestrzeń w której żyją. Mogą ją upiększać, aktywizować, organizować warsztaty i szerzyć kulturę. Pokazać, że można, że warto wstać z kanapy i działać. Osiągnęli już pierwsze sukcesy mimo, że jeszcze na dobre nie zaczęli.
Sezon wegetacyjny się rozkręca, Kolektyw Kąpielisko, chociaż chwilowo pozbawiony swojego kawałka ziemi, nie zakłada bezradnie rąk. Rozmawia ze sponsorami, szuka dotacji. Czy tu, czy tam – swój ogród na pewno stworzy.
Trzymam kciuki, żeby się udało.

Fanpage: Kolektyw Kąpielisko

Kolektyw Kąpielisko, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Monika Burakowska – na co dzień studentka geoinformacji i wzornictwa. Wegetarianka z 10-letnim stażem. Po godzinach zgłębia zasady zdrowego odżywania, tajniki ekologii, ochrony środowiska i świat ekodesignu. Autorka bloga ZielonaWśródLudzi.blogspot.com.