10.07
2012

Apple rezygnuje z ekologicznych certyfikatów


Producenci elektroniki użytkowej starają się zazwyczaj, by wytwarzane przez nich urządzenia uzyskały certyfikaty świadczące o tym, że są one przyjazne dla środowiska.

Nie jest to tylko czysty chwyt marketingowy – dzięki temu, że podczas projektowania przestrzegane są pewne standardy, elektronika zużywa jak najmniej prądu i łatwiej jest podawać ją recyclingowi. Apple zrezygnowało jednak z certyfikowania swoich produktów.

Certyfikowana elektronika

System certyfikatów EPEAT jest jednym z największych na świecie systemów certyfikacji elektroniki. Prowadzony jest przez stowarzyszenie non-profit, które zakładane było z pomocą Apple oraz innych producentów elektroniki. W założeniu miało stworzyć “wiodący globalny system oceniania tego czy dany produkt jest przyjazny dla środowiska. Dzięki temu klienci mogą wybrać najbardziej przyjazny dla środowiska produkt a producenci pokazać, że czują się odpowiedzialni.” Certyfikat EPEAT oznacza, że dany produkt nadaje się do recyclingu i jest maksymalnie energooszczędny.

Aktualnie 39 produktów Apple, łącznie ze starszymi modelami MacBookia Pro i MacBooka Air, uzyskało ten certyfikat. Korporacja z Cupertino nie wahała się przed eksponowaniem go w swoich materiałach reklamowych. Dlaczego więc Apple postanowiło wycofać się z tego programu?

Śrubka i eko

Odpowiedzi na to pytanie można szukać pod obudową najnowszych urządzeń Apple. Można próbować, bo otwarcie ich nie jest łatwe. Nie jest to przypadek. Od dłuższego już czasu Apple projektuje swoje urządzenia w taki sposób, by jak najbardziej utrudnić ich otwarcie i zmianę jakiegokolwiek komponentu. Apple wprowadziło nawet śrubki specjalnego typu, by uniemożliwić postronnym otwarcie obudowy swoich urządzeń. Tendencja ta nasila się. Kyle Wiens, współzałożyciel iFixit.com, strony internetowej oferującej informacje na temat tego jak samemu naprawić własny sprzęt, twierdzi, że najnowszy MacBook Pro z wyświetlaczem Retina jest jednym z najmniej przyjaznych naprawie urządzeń jakie widział. Po otwarciu obudowy okazało się, że akumulator jest do niej przyklejony, podobnie jest z wyświetlaczem. Jeśli obudowy nie da się oddzielić od akumulatora, żadna z tych części nie nadaje się do recyclingu. W efekcie nowe urządzenia Apple całkowicie nie spełniają standardów recyclingu promowanych przez EPEAT. A jeśli nie ma szans na to, by otrzymać certyfikat, nie ma sensu się o niego ubiegać.

Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie dlaczego Apple przedkłada zamkniętą architekturę swoich urządzeń nad możliwości recyclingu? Odpowiedź jest prosta, ale zależy od tego, kto zostanie zapytany. Apple stwierdzi, że decyzja o kierunku w jakim zmierzać będzie projektowanie ich urządzeń podyktowana była dążeniem do zmieszczenia najbardziej wydajnych podzespołów na ograniczonej powierzchni. Albo zaserwuje podobną korporacyjną nowomowę.

Ja uważam, że za sprawą kryją się pieniądze. Jeśli jakaś istotna część gadżetu, na przykład akumulator, zepsuje się, nie można wymienić go na nowy – trzeba od razu kupić nowy sprzęt. Prawda, że opłacalne?

Autor jest tłumaczem języka czeskiego i wydawcą serwisu www.kawaler24.pl.

Apple rezygnuje z ekologicznych certyfikatów, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Z wykształcenia filolog, z zawodu księgowy, z zamiłowania przedsiębiorca. Pasjonuje się gadżetami, nowymi technologiami, finansami i szermierką.