28.08
2015

Wakacje w miejscach, gdzie żyje się w zgodzie z naturą – cz. 4 Pun Pun


Farmę Pun Pun niełatwo znaleźć na mapie. I trafić tu to też sztuka. To miejsce, które nigdzie się nie reklamuje,  w okolicy nie ma zbyt wielu drogowskazów. Uderza to szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę, że działalność edukacyjna, jaką prowadzi Pun Pun, jest konkurencyjna dla najlepszych ośrodków tego typu na świecie!

Dlaczego Pun Pun nie dąży do wyścigów w tej konkurencji? Wszystko to wiąże się z faktem, że priorytetem działania farmy jest edukacja lokalnej społeczności.

Pun Pun 7Trafić tu niełatwo…

 

Pun pun – co to za miejsce?

Pun Pun jest farmą ekologiczną, bankiem nasion, centrum edukacyjnym, organizacją prowadzącą trzy restauracje i sklep z lokalną żywnością. Ten ostatni zrzesza miejscowych drobnych rolników i wytwórców. Motorem ich działania jest głębokie przekonanie o wartości tradycyjnie uprawianych w regionie nasion.

Pun Pun 2 Jedne z najpiękniej wykonanych glinianych chatek na świecie

W drodze na farmę zwiedźcie Chiang Mai

Aby tu dotrzeć, najlepiej podróżować przez Chiang Mai, miejsce dobrze znane podróżnikom ciekawym lokalnej kultury. Warto zatrzymać się tu na dzień lub dwa. Najstarsza część miasta obfituje w kawiarenki, pracownie lokalnych artystów i szkoły, w których przybysze z Zachodu studiują tajniki masażu tajskiego, tajskiego odłamu hatha jogi lub słynnej tajskiej kuchni.

A skoro mowa o kulinariach – spacerując po mieście nie przegapcie restauracji, które powstały z inicjatywy Pun Pun! Wizyta w jednej z nich będzie doskonałym wstępem do wycieczki na samą farmę. Każde miejsce serwuje inne, sezonowe menu. Bazą podawanych smakołyków są produkty pochodzące od lokalnych rolników zrzeszonych wokół organizacji.

Kucharze korzystają z tradycyjnych, często zapomnianych roślin i ziół. Nie znajdziecie za to w menu żadnych produktów genetycznie modyfikowanych lub zawierających konserwanty. Tofu, mleko, sery i jogurty wytwarza się na miejscu. Nadrzędnym celem funkcjonowania restauracji jest stymulacja lokalnego rynku. Restauracje stwarzają rynek zbytu dla produktów lokalnych rolników i wzbogacają ofertę gastronomiczną miasta o specjały, których nie powstydziłyby się najlepsze Zachodnie restauracje.

Pun Pun 4Zaczerpniecie tu moc inspiracji kulinarnych

Jak funkcjonuje Pun Pun?

By dotrzeć do farmy Pun Pun, trzeba podróżować 50km na północ od Chiang Mai i szukać nieopodal wioski Mai Tang.  Farma działa od 2003 roku. Kilkanaście osób na stałe pracuje w ogrodzie i na polu ryżowym. Miejscowi zajmują się też organizacją warsztatów oraz rozbudową centrum. I tu wszystkie działania podejmowane są w oparciu o lokalną wspólnotę.

Centrum Pun Pun stanowi wiata edukacyjna, wokół której rozciągają się pola ryżowe. Miejsca noclegowe znajdują się w chatkach wykonanych z dostępnych tu materiałów: w głównej mierze z gliny, słomy i bambusa. Dzięki prostym i niedrogim rozwiązaniom, przestrzeń gotowa jest do przyjęcia grup warsztatowych i przejezdnych.

Jeśli jednak wydaje się Wam, że panują tam spartańskie warunki – mocno się mylicie. Budynki, choć proste, są pięknie ozdobione malowidłami ściennymi, w kranie płynie ciepła woda ogrzana słonecznymi promieniami, a mała kawiarnia serwuje wręcz wyśmienite napoje. W mieszczącym się w tej samej przestrzeni butiku znajdziecie takie rarytasy jak szampon z Kafiru (Liście Kafiru), ręcznie wyrabiane mydła, masła orzechowe czy bananowe chipsy.

Pun Pun 5 Głębokie przekonanie o wartości tradycyjnie uprawianych w regionie nasion jest motorem działania Pun Pun

Siła Pun Pun

Przyglądając się farmie bliżej, sami stwierdzicie, ze Pun Pun to buzujący potencjał w skromnej oprawie. Każdego roku szkoli się tu kilkaset młodych adeptów samowystarczalności, ekologicznego rolnictwa i budownictwa naturalnego.

Odwiedźcie Pun Pun, a skosztujecie tu najlepsze w północnej Tajlandii smoothie i zaczerpniecie moc inspiracji kulinarnych. Będziecie też mogli podziwiać jedne z najpiękniej wykonanych glinianych chatek na świecie. Przekonacie się też, że dysponując kawałkiem  ziemi, wizją i chęcią działania, można dokonać prawdziwych cudów.

Koniecznie uprzedźcie ambasadorów tego miejsca o planowanej wizycie. Program często jest napięty i miejsca noclegowe warto rezerwować z wyprzedzeniem. Jeśli chcielibyście zostać dłużej – skorzystajcie z wolontariatu lub jednego z wydarzeń. Coraz więcej z nich jest prowadzonych w języku angielskim. Więcej informacji znajdziecie tutaj: http://punpunthailand.org/

View from our little mud hut

Pracuje się tu w ogrodzie i na polu ryżowym


Warszawianka w procesie zmiany, podróżniczka, przyszłą ogrodniczka, interesuje się zastosowaniami zrównoważonego rozwoju i w życiu codziennym. Uczyła się m.in w Navdanya, Makaibari Tea Estate, Panya Project. Aktualnie bierze udział w badaniach nad produktywnością biróżnorodnych, ekologicznych ogrodów warzywnych w ramach Balkan Ecology Project.