11.05
2016

Ciche i bez spalin – autobusy elektryczne Warszawy


Są rzeczywiście tak „ciche i czyste”, jak głosi slogan reklamowy widniejący na karoserii. Od jakiegoś czasu w Warszawie jeżdżą autobusy elektryczne – cicha praca i nieemitowanie spalin przez te środki masowej komunikacji są niezwykle cenne dla dużego miasta.

Jesteśmy krajem członkowskim Unii Europejskiej, a to narzuca nam pewne normy emisji spalin oraz limity hałasu pojazdów. To właśnie dlatego w miastach Europy zachodniej tak wiele jest stref 30, czyli podlegającym ograniczeniom prędkości pojazdów do 30 kilometrów na godzinę. Zastosowanie takich norm w znacznym stopniu zmniejsza spalanie paliwa oraz hałas, który w dużych miastach może być naprawdę dotkliwy dla mieszkańców. Wolna jazda sprzyja także ograniczeniu liczby wypadków drogowych.

org_349_fotoinne222solariselektryczny20131011_kopia

Autobusy elektryczne wydają się być idealnym środkiem masowego transportu. Komfort podróży takim autobusem jest wysoki, gdyż o ile w niektórych autobusach z silnikami benzynowymi oraz diesla intensywny hałas i wibracje wewnątrz pojazdu potrafiły być naprawdę nieznośne, to w autobusach elektrycznych nie ma tych problemów.

Zaletą tak zwanych “elektryków” są również niskie koszty eksploatacji. W warszawskich autobusach dokuczliwa jest może niewielka ilość miejsc siedzących oraz kiepskie wykorzystanie przestrzeni pojazdu – takie przynajmniej przynajmniej mam odczucia, jeśli chodzi o linię 166, którą miałem przyjemność podróżować.

Z pewnością wprowadzenie autobusów elektrycznych jest jedną z lepszych inicjatyw miasta, szkoda tylko, że nie można się łudzić; szybko nie wyprą one tradycyjnych spalinowych pojazdów. Są raczej obiecującą nowinką, stanowiącą niewielki ułamek wszystkich autobusów należących do MZA. Mają jednak kursować po najbardziej reprezentacyjnych miejscach stolicy, czyli tam gdzie wydają się być najbardziej pożądane przez użytkowników miasta. Pozostaje życzyć przyjemnej podróży!


Student socjologii, interesuje się filozofią oraz sportem. W życiu stara się kierować zasadami pragmatyzmu, minimalizmu oraz wartościami chrześcijańskimi.