04.04
2016

Czas na podbiał!


Pojawił się podbiał – pierwsze zioło na kaszel. Zioło doskonałe, bo ogólnie dostępne, rosnące na miedzach, nieużytkach, wysypiskach. Każdy z nas zna drobne, żółte kwiatuszki, które plamią ręce, gdy chcemy  zrobić z nich bukiecik. Nie omijajcie go obojętnie! Przecież obfituje w niego nie tylko moja Ziołowa Wyspa.

Czas podbiału naprawdę warto wykorzystać, nawet, jeśli nie jesteśmy chorzy i nie planujemy tacy już w tym sezonie być. Zrywajmy podbiał wraz z łodyżkami, by ususzyć go na czas, gdy nam się przyda. Wartości lecznicze ziół utrzymują się przez rok  – a nuż w tym czasie przyda nam się coś, co sprawi, że nasz kaszel będzie lżejszy?

IMG_9881-1050x700Drobne, żółte kwiatuszki, które plamią ręce, gdy chcemy  zrobić z nich bukiecik

W jaki sposób pomaga nam podbiał?

O wpływie na kaszel decyduje śluz – to on otacza błony śluzowe jamy ustnej i gardła oraz rozrzedza zalegającą wydzielinę, dzięki czemu ułatwia odkaszlnięcie. Liść podbiału zawiera aż 10% śluzu! Oprócz niego wartością podbiału są bakteriobójcze garbniki. Kwiaty mają mniejsze ilości tych związków, ale więcej flawonoidów, które działają rozkurczowo. Wartości podbiału jako leku na kaszel ceniono już więc w starożytności.

Ale na samym ratowaniu nas z opresji podczas kaszlu zalety podbiału się nie kończą. Odwar z niego można stosować też zewnętrznie, w formie okładów. Złagodzi w ten sposób stany zapalne skóry, stłuczenia a także posłuży jako skuteczny środek kosmetyczny w przypadku tłustej skóry.

SAM_3848Możemy przyspieszyć suszenie umieszczając zioła w piekarniku

Jak zbierać i suszyć?

Do suszenia podbiał zaczynamy zbierać wtedy, gdy obeschnie rosa. Oczywiście pomijamy zioła rosnące przy drodze. Wykorzystujemy wyjazdy za miasto, spacery po lesie, łąkach. W przypadku podbiału leczą zarówno kwiaty, liście, jak i łodyżki. Należy tylko pamiętać, że liście pojawiają się później niż kwiatki z łodyżkami. Rozpoznamy je po białym nalocie od spodu.

Zerwany materiał roślinny rozkładamy na papierze lub bawełnie i suszymy w cieniu. W ciągu dnia przekładamy roślinki na drugą stronę, by nie zaczęły pleśnieć ze w strony, która dotyka podłoża. Po 2-3 dniach zioła powinny być dobrze ususzone. Możemy przyspieszyć suszenie umieszczając zioła w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami,  w temperaturze 40-50 st. C.

Ususzone zioła przekładamy  do papierowej torebki i podpisujemy nasz zbiór.  Co nam się jeszcze przyda? Na pewno pamięć o tym, że mamy ususzone lekarstwo na kaszel.

 

DSC_0046

Jak wykonać napar z podbiału?

  1. 2-3 łyżki rozdrobnionych kwiatów lub liści zalewamy 400 ml  wrzątku.
  2. Trzymamy na malutkim gazie 5 minut.
  3. Przykryć na co najmniej 20 minut.
  4. Popijamy przez cały dzień między posiłkami, by nawilżyć gardło i rozrzedzić wydzielinę.

Z naparu możemy również zrobić maseczkę na twarz – zwilżamy w nim ligninę i przykładamy na skórę. Podobnie traktujemy chore miejsca na całym ciele.

Oprócz nawilżania śluzówki gardła i działania przeciwkaszlowego, podbiał dobrze wpływa też na wentylację płuc – dzięki niemu oddycha nam się lżej. Dawniej palono łodyżki podbiału w przypadku astmy. Dobrze sprawdza się połączenie tego zioła z tymiankiem.

 DSC_0047

Jak wykonać syrop podbiałowy?

1. Zbieramy kwiaty i łodyżki podbiału, płuczemy, osuszamy. Kroimy drobno i zwilżamy alkoholem. Następnie odstawiamy na 30 minut w zamkniętym słoiczku. Mierzymy pojemność ziół. Jeśli uzyskaliśmy 200 ml rozdrobnionych, lekko ubitych ziół, gotujemy 1 szklankę wody, wrzucamy podbiał na wrzątek, przykrawamy i odstawiamy do następnego dnia albo na kilka godzin. Będzie to czas potrzebny ziołom, by spokojnie oddały związki śluzowe.

2. Zioła odcedzamy, następnie masę roślinną mocno wyciskamy. Mierzymy pojemność uzyskanego wywaru i wsypujemy do niego:

  • w proporcji 1:1 cukru – jeśli chcemy uzyskać syrop, który przechowamy bez pasteryzacji
  • w proporcji 1:10, gdzie 10 oznacza ilość wody – jeżeli mamy zamiar pasteryzować syrop podbiałowy w słoiczkach

Ja sama wolę pasteryzować – syropy przechowują się wtedy dobrze bez dużej ilości cukru. W momencie, gdy potrzebujemy syropu, otwieramy słoik i dodajemy do niego mocny napar z tymianku. Jeśli posiadamy świeży, wzmocni to działanie syropu na kaszel. Możemy też zrobić osobny syrop z liści tymanku, w czasie, gdy mamy do niego dostęp.

Ponieważ zrobiłam syrop mocno stężony, można go popijać w ilości około 20 ml. Jeśli jednak zakonserwuje się syrop zrobiony z 2 łyżek podbiału na szklankę wody, należy pić kilka razy dziennie po 1/3 szklanki, w przypadku osoby dorosłej, a w przypadku dziecka po 1/5 , 1/4 szklanki.

 

21Pierwiosnek, również zioło na kaszel

Mikstura chroniąca gardło przed wysuszeniem

Jeśli cierpimy na wyschniętą śluzówkę gardła i to nam dokucza najbardziej, możemy wzmocnić działanie powlekające śluzów podbiału, dodając do naparu korzeń prawoślazu lub nasiona lnu, ewentualnie liście babki lancetowatej. Taki napar będzie również doskonały dla gardła palacza.

Sok z podbiału

Mocno skoncentrowany sok z podbiału warto zamrozić.

  1. Zebrane kwiaty z łodyżkami miksujemy blenderem lub w termomixie, mikserze.
  2. Wyciągamy masę roślinną i skrapiamy alkoholem 40%, mieszamy. Na 200 ml ziół używamy 2-3 łyżki alkoholu.
  3. Całość w zamkniętym słoiczku odstawiamy na godzinę w ciemne, ciepłe miejsce.
  4. Wlewamy do słoiczka tyle wody, ile przyjmie masa.
  5. Zakręcamy słoik i odstawiamy na 12 godzin.
  6. Wyciskamy w gazie masę roślinną.
  7. Uzyskany sok zamrażamy w kostkach do lodu. Gdy kostki się zamrożą, przekładamy je do woreczka, zawiązujemy. Takie kostki możemy dorzucać do naparu ziołowego na kaszel, np. tymiankowego. 1 kostka na 300-400 ml naparu będzie porcją na cały dzień, do popijania po pół szklanki.

Osobiście najbardziej lubię ten sposób uzyskiwania wartości leczniczych z podbiału – ma szerszy zakres zastosowania, np. w przypadku trudno gojącej się rany, wystarczy rozmrozić kostkę i namoczyć nią gazę, którą następnie przykładamy na problematyczne miejsce.

Uwaga! Wywarem z podbiału można leczyć się maksymalnie 6 tygodni w ciągu roku, gdyż zawiera śladowe ilości alkaloidów. Nie należy go łączyć z ziołami, które również zawierają alkaloidy, takimi jak żywokost, żmijowiec, miodunka.

 

Sezon na wielkie zbieractwo ziół jak najbardziej można uznać za otwarty – jeżeli chcecie aktywnie się w niego włączyć, zapraszam na mój blog – Ziołowa Wyspa czeka na Was: KLIK!


Propaguje powrót do tego, co przez tysiące lat dobrze służyło ludziom, a zostało niesłusznie zapomniane. Szerzy wiedzę na temat ziół – tych, które każdy może z powodzeniem i bezpieczeństwem stosować. Na swoim blogu http://www.ziolowawyspa.pl piszę o ich praktycznym zastosowaniu w kuchni, kosmetyce, aptece. Dzieli się też z czytelnikami swoimi przemyśleniami, recenzjami książek, zachwytami, bo ziołowa wyspa to wyspa miłości, akceptacji i spokoju – by wszystkim się po prostu dobrze żyło.