07.10
2015

Dzieci doktora Motyla – książka o entomologii


Chciałam zacząć od tego, że „dałam się podejść” – przeczytałam książkę o entomologii. Zastanawiacie się co to jest? Nauka o owadach. Daję słowo, że nigdy bym po książkę o robakach, z własnej woli, nie sięgnęła. O dzikich zwierzętach sawanny może tak, mieszkańcach lasów na pewno, ale o robalach? Stanowczo nie.

Przecież w świecie owadów nie może zdarzyć się nic ciekawego – tak do niedawna myślałam. Dlatego na wszelki wypadek, by was nie zrazić, zacznę jeszcze raz.

dzieci-doktora-motyla-b-iext23190127

„Dzieci doktora Motyla” to pasjonująca opowieść o przygodzie Basi i Jaśka. Rodzeństwo angażuje się w ważną dla ich taty sprawę. Rzecz wiąże się z z niezwykłym eliksirem, dzięki któremu można zmniejszyć się do wielkości mrówki. Po wypiciu takiego magicznego płynu otwierają się wrota do wielkiej przygody. Problemy zaczynają się , gdy wylewają się ostanie jego krople i tym samy zamyka się możliwość powrotu do normalnych rozmiarów.

Dzieci postanawiają za wszelką cenę pomóc ojcu, stawiając wszystko na jedno kartę i wiele ryzykując. W efekcie opowieść Wojciecha Mikołuszko pełna jest emocji i narastającego napięcia. Splot wydarzeń powoduje, że nie wszystko idzie tak jak Basia z Jaśkiem zaplanowali. Odważnie jednak naprawiają swoje błędy i nie boją się kolejny raz zaryzykować. Niosą pomoc osobom, które zupełnie przypadkiem dostały się w sam środek całej historii.

1813

Basia i Jasiek za wszelką cenę chcą zatrzymać budowę autostrady, której część ma przebiegać przez bardzo ważną łąkę. Pan Dumczew, czyli tytułowy doktor Motyl, jest ekologiem. Szczególną uwagę poświęcił jednemu z gatunków motyli, który właśnie na tej łące ma swoją siedzibę. Doktor próbuje zarazić swoją pasją dzieci, ale przede wszystkim uczy je szacunku do całej przyrody. Padają z jego ust ważne słowa na temat wartości natury i potrzeby dbania o ekosystem. Nie dziwi więc zupełnie postawa rodzeństwa, które z ogromną determinacją walczy o miejsce lęgowe modraszków arionów. Kiedy zawodzą inne środki, sięgają po magiczną miksturę.

Autor przygód Basi i Jaśka wykorzystał motyw książki w książce. W ręce dzieci trafia publikacja „Doktor Muchołapski” – stare, rozpadające się wydanie, które kiedyś należało do ich taty. Tu właśnie znajdą przepis na eliksir, dzięki któremu zacznie się ich przygoda ze światem mrówek, gąsienic i pająków.

1814

Pośród tak burzliwej akcji, niepostrzeżenie czytelnik zanurza się w entomologię. Rozliczne perypetie wśród traw pozwalają oprócz cieszenia się przygodą, poznawać liczne fakty z życia owadów. Autor robi jednak to bardzo sprytnie, wszystko czego dowiemy się o życiu motyli, funkcjonowaniu mrowiska, wplecione jest w wartką akcję. Nie są to wiadomości na marginesie, łatwe do przeoczenia, ale jak najbardziej istotne, dotyczące aktualnej sytuacji bohaterów. Czytając opowieść Wojciecha Mikołuszko, dowiemy się na przykład co zrobić, by nie zjedli nas mieszkańcy mrowiska, gdybyśmy przypadkiem znaleźli się w środku.

Dlaczego napisałam, że „dałam się podejść”? Bo tak właśnie, na koniec swojej opowieści, zwraca się do swoich czytelników autor „Doktora Muchołapskiego”. Dajcie się podejść i ponieść przygodzie – udana zabawa gwarantowana. Nie tylko dla Waszych dzieci!

Doktor Motyl to nie lada gwiazda. Bliżej poznacie go na jego fanpage’u: KLIK!


Uczy języka polskiego w jednym z łódzkich liceów. Jest mamą małej Matyldy i weganką. Działa jako wolontariuszka w stowarzyszeniu Otwarte Klatki, wspiera wegańskie inicjatywy w Łodzi i działania prozwierzęce. Opiekuje się dwoma psami: młodą Luną i staruszkiem Uszatkiem Trójłapkiem. Prowadzi bloga kulinarnego, na którym dzieli się także doświadczeniami niedoświadczonej mamy. Więcej jej przepisów znajdziecie na blogu: http://veganisminprogress.blogspot.com/