20.02
2016

Jak zaoszczędzić wodę – cz. 2 Wykorzystać ją całą!


Ile możemy wymienić czynności domowych, w których nie używa się wody? Potrzebna jest w zasadzie na każdym kroku. Tym cennym zasobem da się naprawdę rozsądnie gospodarować. W zeszłym tygodniu Dorota Czopyk opowiedziała, jak w jej domu zagospodarowuje się szarą wodę (KLIK!). Dziś parę własnych patentów zdradzę Wam ja.

tap-791172_640Nie lej wody! Wykorzystaj tę, którą już masz!

 

Skoro woda jest obecna co chwila, oznacza to, że również na każdym z tych etapów można ją jakoś zaoszczędzić.

Jak ja to robię i co Wam doradzam? Czujność – tak łatwo jest wylać “zużytą” wodę. I tak lekkomyślnie to robić. Właśnie użyta do czegoś woda może mieć cenne właściwości, których jeszcze sobie nie uświadamiacie. Jakie? Zaraz o tym.

  • Woda po ugotowaniu ziemniaków? Oczywiście, można nią umyć toaletę. Ale jak napisała mi jedna z mych Czytelniczek, świetnie posłuży ona do kąpieli rąk – sprawdźcie sami, jak rewelacyjnie poprawia kondycję skóry dłoni.
  • A co jeżeli skończycie gotować jajka? Wodę po nich wykorzystajcie, by podlać Wasze rośliny doniczkowe – sami sprawdzicie, jak świetnie się poczują!
  • Woda po ugotowaniu szynki? To oczywiste – na żurek albo bigos!
  • Woda po gotowaniu warzyw będzie świetnym wywarem, aż się prosi o dobrą zupę.
  • Woda z ogórków kiszonych w oczywisty sposób nada się na zakwas do czerwonego barszczu.

Jak uchronić tę cenną wodę do kolejnego wykorzystania? Powstrzymajcie w sobie odruch natychmiastowego opróżniania garnka. Ale nie tylko!

  • Podczas gotowania warzyw, owoców i zup używajmy pokrywki – zaoszczędzimy wodę, energię i witaminy zawarte w żywności.

pot-820012_960_720A to już opary absurdu! Gdzie jest pokrywka? Bez niej nie gotujemy!

 

Jak jeszcze oszczędzam wodę i co Wam doradzam? Kilka rad odnośnie zmywarki dla tych, którzy ją posiadają

  • Upewnijmy się, że na pewno dobrze znacie instrukcję posiadanego urządzenia – opanowanie jej programowania stwarza szansę na oszczędności nie tylko wody, ale i czasu oraz  pieniędzy. Wystarczy wybierać programy dostosowane do zawartości zmywarki oraz te oszczędne.
  • Nie płuczmy naczyń pod bieżącą wodą w kranie, wykorzystujmy funkcję płukania w zmywarce – to naprawdę się opłaci.

A jeżeli nie posiadacie zmywarki?

  • Myjąc naczynia ręcznie, nakładajmy niewielką ilości płynu, potrzebną do ilości mytych naczyń – dopiero później płuczmy je bieżącą wodą.
  • Umieśćmy w zlewie miskę, wlejmy do niej wprost proporcjonalną do ilości naczyń ilość wody oraz nieco płynu – pucujmy każde z naczyń w tej wspólnej kąpieli, potem dopiero je płuczmy. Tak właśnie myły naczynia panie domu, gdy sławetny Ludwik wcale nie był tak łatwo dostępny.

A co poza oszczędnym myciem naczyń będzie dobrym nawykiem?

  • Kran odkręcony, potrzebujemy ciepłej wody, a płynie przez chwilę zimna? Nie dajmy jej spływać w kanał, tylko łapmy ją w przygotowane naczynie – to przecież czysta woda. Przyda się do… wszystkiego.
  • Nie rozmrażajmy żywności pod bieżącą wodą – wyciągnijmy ją z zamrażarki dzień wcześniej i włóżmy do lodówki.

Jeżeli zsumujecie porady moje oraz te, o których była mowa w zeszłym tygodniu, będzie można stwierdzić, że zastosowanie się do nich da Wam spore oszczędności, a Ziemi oszczędzi bezsensownego marnowania jej darów.

 

Nie wątpię, że znacie jeszcze inne patenty na oszczędzanie wody. Podzielcie się nimi koniecznie! Jak już wiecie, ja bardzo nie lubię marnować. Upewnicie się o tym, gdy wejdziecie na mój blog: KLIK! Jego nazwa mówi sama za siebie. Ja nie marnuję, nie wyrzucam, przetwarzam i sposobami na to dzielę się z Czytelnikami. Zapraszam!


Monika Obrzut - mama dwóch wspaniałych synów, żona kochającego męża, kobieta wszechstronna. Nieobce jej i BHP, i kadry, i szkolenia, i doradztwo biznesowe. Na Ulicy Ekologicznej znana z niemarnowania żywności, o czym pisze na blogu nie-marnuje.pl. Jeżeli zaś chcecie popatrzeć jej oczami na ujmujący świat przyrody, pośród której mieszka, zajrzyjcie koniecznie na jej blog: mojapasjazdjecia.wordpress.com/