05.05
2016

Jedzenie, które leczy cz. 20 Zielona herbata


Kilka lat temu przeżywaliśmy istny szał na zieloną herbatę. Wszyscy o niej mówili, specjaliści zalecali, by pić ją zamiast kawy, a dietetycy włączali do codziennych jadłospisów. Mimo że już nieco do niej przywykliśmy, a po drodze przeżyliśmy modę na zieloną kawę czy yerba mate, nie ulega wątpliwości, że właściwości zielonej herbaty pozostały niezmienne. I nadal warte uwagi.

tea-1309015_960_720

Zielona herbata – w zależności od tego, jak ją zaparzymy, w odmienny sposób działa na układ nerwowy. Zawsze powinniśmy traktować ją nie wrzątkiem, który zabija wiele bioaktywnych substancji, a przegotowaną wodą, której temperatura waha się od 60 do 90 stopni. Jeśli parzymy liście po raz pierwszy, to napar zawiera dużo teiny – będziemy zatem pobudzeni. Zalewając drugi raz te same liście, otrzymujemy środek na uspokojenie, który pomoże złagodzić napięcie emocjonalne.

Daje to, czego brakuje

Chciałoby się powiedzieć, że herbata ma tę niesamowitą właściwość, że dostarcza nam witamin i składników mineralnych solo, bez towarzystwa kalorii. Mogą ją zatem bez problemów pić osoby odchudzające się – tym bardziej, że liczne doniesienia potwierdzają, że ułatwia ona gubienie zbędnych kilogramów. A jakie niedobory pomoże zniwelować? Trochę ich jest: witaminy A, B, B2, C, E i K oraz cynku, manganu, miedzi, żelaza, potasu, sodu, wapnia i fluoru. Poza tym wesprze funkcjonowanie organizmu ogromem flawonów, garbników i flawonoidów o silnie antyutleniających właściwościach.

Zabiera to, co niepożądane

Zielona herbata wykazuje właściwości antybakteryjne. Z tego względu zapobiega próchnicy i parodontozie – hamuje rozwój szkodliwych bakterii w jamie ustnej (dodatkowo wzmacnia zęby, gdyż – jak wyżej wspomniano – zawiera fluor). Ponadto oczyszcza z niepożądanej mikroflory także przewód pokarmowy. Zielona herbata mobilizuje również pęcherz moczowy do działania, co przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu. Podobny efekt przynosi podkręcanie przez nią metabolizmu – zbędne produkty przemiany materii nie zalegają w jelitach, a zostają szybciej wydalone.

Dla serca i mózgu

Zawarte w zielonej herbacie flawonoidy działają ochronnie na naczynia krwionośne – wzmacniają ich ścianki i zapobiegają zakrzepom krwi. Warto po nią sięgać w profilaktyce chorób serca. Skutecznie rozprawia się ona również z sennością i znużeniem, a jej wypicie sprawia, że wracają nam siły, a wydolność fizyczna i umysłowa znacznie wzrasta. Poprawia się również pamięć i koncentracja. Ponadto zielona herbata chroni przed demencją i przedłuża życie.

To niesamowite, jaka moc drzemie w tych liściach. Uważa się, że napar z nich sporządzony wpływa korzystnie na kondycję skóry, przeciwdziała cellulitowi i zapobiega stanom zapalnym. Jeśli chodzi o jego właściwości przeciwnowotworowe, to największymi sukcesy odnosi w starciu z rakiem piersi, płuc, trzustki, jelita grubego i żołądka. Wydaje się, że nie ma człowieka, który z przyjaźni z zieloną herbatą nie czerpałby korzyści.


Psycholog i dietetyk, która nie znosi być określana „psycholożką” i „dietetyczką”. Przed laty w praktycznym zastosowaniu wiedzy zawodowej upatrzyła sobie receptę na szczęśliwe życie. Teraz już jednak wie, że żadna to recepta, ale poszukiwań nie porzuca. Obecnie zgłębia zastosowanie psychoterapii poznawczo-behawioralnej - znaleźć ją można pod adresem http://www.duszaicialo.eu. Wierzy, że nic nie dzieje się bez powodu, a szukanie pozytywnych aspektów w każdej sytuacji to najlepsza gimnastyka dla umysłu i balsam dla ducha.