09.08
2015

Las, który zabłąkał się tu z innego świata


Czy można odnieść inne wrażenie? Smukłe, strzeliste pnie drzew, których korony wznoszą się bardzo wysoko, a wokół wszystko spowite istną niebieską mgłą. I wszędzie jak okiem sięgnąć bujnie kwitnące niebieskie kwiaty! A jednak to miejsce najzupełniej realne.

Najbardziej chyba magiczny las Belgii to Hallerbos. Zwany jest też – jakżeby inaczej! – Niebieskim Lasem. znajduje się zaledwie 30 minut drogi na południe od Brukseli, w pobliżu miejscowości Halle.

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-1

Las drzew i znajdujący się pod nim las dzwonków przyciągają masę turystów, Doskonałą dla nich wiadomością jest to, że choć las Hallerbos jest zakwalifikowany jako rezerwat przyrody, wejść tu można zupełnie za darmo! Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie zrywać się kwiatów i zbaczać poza wyznaczone ścieżki.

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-2

Pytanie, kto odważyły się stąpać po takim dywanie leśnych dzwonków. W tej baśniowej scenerii można by poważnie obawiać się, czy śmiałka takiego nie spotka za wykroczenie surowa kara wymierzona ręką rozgniewanej driady! Może to być również zemsta bogini Księżyca Selene, która przecież w szczególnej estymie ma popularnie zwane niebieskimi dzwonkami hiacyntowce.

Jak głosi legenda, rozgniewany Zeus skazał na wieczny sen śmiertelnika Endymiona, który odważył się zakochać w Herze. Którejś nocy uśpionego młodzieńca dostrzegła Selene i od tej pory co noc go odwiedzała. Zeus wzruszony tą miłością podarował młodzieńcowi wieczną młodość, ale to musiało Selene wystarczyć. Symbolem tej niespełnionej, wiecznej miłości stał się właśnie niebieski leśny dzwonek, zwany po łacinie enydmionem.

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-4

W legendy można wierzyć lub nie wierzyć, na co dzień dostrzegać niebieskie dzwonki lub je pomijać jako niepozorne, ale spaceru po Niebieskim Lesie nie zapomni się na pewno do końca życia. Zwłaszcza gdy spowija go lekka mgła wrażenie odrealnienia świata jest niesamowite!

Bogactwo tego szczególnego lasu pod lasem jednoznacznie wskazuje na to, że znaleźliśmy się w miejscu naprawdę wiekowym. Rzeczywiście obszar ten niezmiennie pozostaje zalesiony od minimum 300-400 lat! Nie znaczy to jednak, że tyle tu rosną drzewa, które możemy podziwiać w Hallerbos. Las został w dużej mierze przetrzebiony w czasie I wojny światowej przez okupanta. Obecny Hallerbos posadzony był głównie między 1930 a 1950 rokiem, tylko niektóre z okazów są stare jak magia niebieskości spowijająca las co roku późną wiosną i wczesnym latem.

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-8

Oczywiście baczny obserwator dostrzeże wiele innych jeszcze roślin przebijających się w lazurowej mgle – nie brak tu pięknych dzikich kwiatów, w końcu to rezerwat! Tu i ówdzie wychyla się zatem szczawik zajęczy, wabi dziki czosnek, równie leczniczy jak ten zwykły, a mniej dokuczliwy w konsekwencjach używania. Są konwalie i jeszcze wiele innych skarbów leśnego poszycia.

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-10

Nie dziwi też, że rezerwat jest ostoją ptactwa, którego śpiew towarzyszy nam podczas wędrówki przez Hallerbos. Spotkać można dziką zwierzynę, którą fotografowie łowią szczególnie zajadle – widok wynurzającej się z mgły sarny jest przecież dodatkowym dowodem na to, że opuściliśmy nasz zwykły świat! Nad głowami przemykają nam czerwone wiewiórki, a spod nóg skaczą żaby. 

bluebells-blooming-hallerbos-forest-belgium-15

Jeżeli chcecie zatem poczuć się zabłąkani “za górami, za lasami”, powędrować szlakiem wprost wyjętym z Nibylandii, podarujcie sobie ten powrót do dzieciństwa. Poczujecie ją w nogach: Hallerbos to 552 -hektarowy las! 

Oglądając zdjęcia z Niebieskiego Lasu możecie odnieść wrażenie, że fotografowie podziałali tu nieco ze swymi sztuczkami graficznymi. Jak zapewnia zachwycony tym lasem fotograf Killian Schönberger, nawet gdyby ktoś chciał się do nich uciekać, niewiele by zmienił. Realia są wystarczające, by robić zdjęcia idealne. 

Leśne skupiska niebieskich dzwonków można spotkać jeszcze w Wielkiej Brytanii, Francji i Irlandii. Ale Niebieski Las jest tylko jeden. Znajdziecie go w Belgii. Jeżeli zechcecie go odwiedzić, zachęcamy do zajrzenia tu: KLIK!

Zdjęcia:  Kilian Schönberger, Bart Ceuppens, Walter Spoor, Jimmy De Taeye, Gvriend

Źródła: peacefulwarriors.net, inhabitat.com


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.