09.04
2015

Domowa faktura mydlana – zabawa, satysfakcja i oszczędność!


Co zrobić z irytującymi resztkami mydła? Są zbyt małe, by ich używać, a jednak jakoś głupio je wyrzucać. Ekodom jest najczęściej oszczędny. By nie iść jednak na zbyt daleko idące kompromisy i w ramach tych oszczędności nie próbować się myć tym, co ledwo można chwycić… wybierzmy radosną twórczość!

Sposób jest równie prosty, jak efektowny: przekształcamy żałosne skrawki w nowe, wspaniale pachnące i wzbogacone w ciekawe dodatki pilingujące mydełko. Jak to zrobić?

Zaopatrzmy się w niezbędne składniki:

– skrawki mydła, mogą być o różnych zapachach i kolorach
– glicerynę
– wodę
– różne olejki eteryczne
– muszelki
– gwiazdki anyżku
– goździki
– ziarna kawy
– kolorowe koraliki
– nasz własny tajemniczy składnik (szalejcie!)

mydło domoweWykonanie:
Skrawki mydła należy zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Można je wymieszać – kolor, zapach i rodzaj nie mają tu najmniejszego znaczenia. Wszystkie starte wiórki umieszczamy w dużej misce, następnie dodajemy wodę i glicerynę (tę ostatnią kupujemy w aptece). Pamiętajmy o właściwych proporcjach: na 1 kg skrawków mydła dajemy 15 ml wody i 5 ml gliceryny. Całość dokładnie mieszamy sposobem doskonale znanym wszystkim tym, którzy pieką. Następnie do tak powstałej bazy dodajemy olejki eteryczne – cynamon, wanilia, olejek pomarańczowy? Wybieramy wedle zapotrzebowań i kaprysu. Teraz najciekawsza część. Produkt przykrywamy lnianą ściereczką i zostawiamy na kilkanaście minut, aby mydełko zmiękło. Następnie masę wlewamy do foremek – możemy poprosić dziecko o pożyczkę tych z piaskownicy (tylko nie połaszczmy się na wiaderko! rybka, mała muszelka – idźmy raczej tym tropem). Jeżeli nie dysponujemy sprzętem z piaskownicy, ratujemy się foremkami na muffinki. Do napełnionych masą mydlaną foremek wtykamy: goździki, gwiazdki anyżku, ziarenka, muszelki i co tylko nam podpowie nasza ułańska fantazja. Po pewnym czasie, gdy wyczujemy, że materiał już zyskał nieco twardości, wykładamy mydło z foremek i zostawiamy na dzień lub dwa. Dajemy czas mydłu, by stało się zupełnie twarde.

Założenie domowej manufaktury mydlanej ma same zalety: wspaniale zabawia rodzinę w długie, deszczowe popołudnie i daje pole do wykazania się artystom. A ręcznie wykonane produkty mogą stać się naszą specjalnością domu: umiejętnie i efektownie je pakując, możemy uczynić je unikatowymi podarunkami dla rodziny i przyjaciół. Nie idziemy na żadne kompromisy w doborze ulubionych nut zapachowych, mając pewność, że uniknęliśmy sztucznych aromatów. Zdrowo, bez marnotrawstwa i z pełną satysfakcją – i to wszystko dzięki skrawkom mydła! Szalejcie!