19.02
2016

Porządki w apteczce – chyba już czas!


Czy i u Was każdy moment roku jest właśnie tym idealnym, by przystąpić do porządków w apteczce? Też należycie do tej znakomitej większości Polaków, u których domowa apteczka jest rodzajem czarnej dziury? Zagląda się do niej od wielkiego dzwonu, w chwili, gdy pojawia się nagła potrzeba. I jakże często okazuje się wtedy, że poszukiwany lek jest przeterminowany lub otwarty od jakiegoś nieokreślonego czasu. Czy się jeszcze do czegokolwiek nadaje? Tak właśnie jest i u Was? Chyba potrzebujecie mojej pomocy…

Podpowiem Wam, co robię ja, by na bieżąco ogarniać zawartość pudełka z lekami. Zaoferuję Wam również pewne narzędzie, które nie tylko umożliwi Wam utrzymanie porządku, ale jeszcze pozwoli na stałą kontrolę nad zawartością domowej apteczki – i to bez konieczności zaglądania do niej! Co Wy na to?

Czemu świadomość stanu zawartości domowej apteczki jest istotna?

Brak kontroli nad datami ważności leków oraz nieświadomość tego, jakie leki w ogóle posiadamy, to poważny problem. Przeterminowane lekarstwa są realnym zagrożeniem dla zdrowia. Te, których źle użyjemy, mogą nawet zagrozić życiu. Tymczasem powszechnym problemem bywa to, że kuracja trwa krócej niż przewiduje producent. W apteczce wtedy zbierają się niedokończone specyfiki, których ilość i przeznaczenie umyka z pamięci. Często zdarza się również, że otrzymując recepty realizujemy je, nieświadomi faktu, że przepisany lek, jak najbardziej ważny jeszcze, spoczywa w apteczce. Zbieramy w ten sposób zbędne nam specyfiki, które często lądują potem w koszu, gdyż ich ilość przekracza nasze zapotrzebowanie.

Myśl o tym, by zmienić taki stan rzeczy w moim domu, zrodziła się dwa lata temu. Byłam wtedy w ciąży i porządkowałam dom przed przybyciem małego domownika. Oględziny apteczki przeraziły mnie właśnie ilością przeterminowanych leków, które w niej przetrzymywaliśmy i licznymi zdublowanymi opakowaniami. Postanowiłam coś zmienić.

Ja i moja rodzina bardzo rzadko chorujemy, a jednak w domu mamy zebrane niewielkie pudełko leków. Obejmuje ono specyfiki stosowane na różnego rodzaju dolegliwości, takie jak ból głowy, przeziębienie czy biegunka. Mam nadzieję, że Wy również nie macie potrzeby gromadzić ogromnych ilości leków i zbyt często do nich nie zaglądacie. Jednak to miejsce, jak każde, którego zawartość z rzadka oglądamy, wymaga stałej kontroli.

apteczka-1080x720

Jak uporządkować domową apteczkę?

Pod tym względem apteczka nie różni się od każdej innej domowej przestrzeni: rozpoczynając porządki, całą zawartość trzeba po prostu wyłożyć na stół. Konieczne jest spokojne obejrzenie każdego specyfiku.

Najpierw zwracamy uwagę na datę ważności; jeśli lek jest przeterminowany odkładamy go na oddzielną kupkę. Co dalej z taką kupką? Rzecz najistotniejsza: nie wyrzucamy przeterminowanych leków do kosza! Leki po dacie ważności oddajemy do przyjmującej je apteki. Mimo upływu daty ważności, są to specyfiki o dużej aktywności biologicznej. Znalazłszy się na zwykłym wysypisku śmieci, mogą przenikać do gleby i wody, stanowiąc czynnik niebezpieczny zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Leki oddane do specjalnego punktu, są poddawane odpowiedniej utylizacji.

Najlepiej oczywiście będzie, jeżeli przeterminowane leki wydobędziemy wcześniej  z ich opakowań, co zmniejszy objętość tego odpadu i ułatwi recykling.

Oddzieliliśmy zatem leki przeterminowane od tych, które mogą jeszcze nas wspomóc w dolegliwościach. Teraz czas na bardzo ważne działanie: sporządzenie ewidencji wszystkich medykamentów. Od tego, jak ją sporządzimy, zależy utrzymanie porządku i odzyskanie panowania nad domową apteczką już na dłużej.

Jak utrzymać już na zawsze porządek w apteczce?

To zadanie ważniejsze niż samo dokonanie wstępnych porządków.  Oczywiście możecie sporządzić tradycyjną listę na kartce. Ja jednak zachęcam Was do skorzystania z mojego arkusza kalkulacyjnego. Wygląda on tak:

apteczka-screen-1024x177

 

Arkusz, który widzicie powyżej, jest prosty w obsłudze.

  • W kolumnie Nazwa wpisujemy nazwę leku (i ewentualnie informację o dawce substancji czynnych).
  • W kolumnie Przeznaczenie i działanie wpisujemy, na co działa ten konkretny lek (bóle stawów, przeziębienie, gorączka itp.). Informacje tu zawarte mogą być naprawdę sporym ułatwieniem – czasem zapominamy, jaką właściwie dolegliwość leczyliśmy danym specyfikiem. Wypełnienie tej kolumny pozwala też uniknąć wyjmowania całej apteczki, by sprawdzić, czy znajdziemy tam lek, który pomoże nam zwalczyć dolegającą nam akurat przypadłość.
  • Kolumny Ilość i Rodzaj przydadzą się szczególnie podczas wizyty u lekarza – za pomocą pliku możemy mu podpowiedzieć, co i w jakiej ilości mamy na stanie. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnego wydawania pieniędzy na leki, w której już jest zaopatrzona nasza apteczka.
  • Data ważności to w zasadzie najważniejsza informacja – w kolumnie przeznaczonej na jej wpisanie, umieszczamy datę utraty przydatności leku do użycia.
  • Status: jeśli lek nadal jest ważny będzie to OK. Jeżeli leku trzeba się już pozbyć pojawi się komunikat: Upłynęła data ważności leku!, a rubryka dodatkowo zmieni kolor na czerwony.
  • Data otwarcia: Z racji, że na niektórych lekach możemy znaleźć informację, ile czasu po otwarciu lek jest zdatny do spożycia, wypełniamy tę kolumnę, wpisując tam dzień pierwszego skorzystania ze specyfiku.
  • Zdatność do użycia (tyg): tu umieszczamy liczbę tygodni od otwarcia, przez którą możemy spożywać lek. Informację tę producent umieszcza na opakowaniu.
  • Koniec zdatności do użycia określi wtedy automatycznie datę ważności tego konkretnego leku i po upłynięciu określonego przez nas czasu, Status też zmieni kolor na czerwony.

Kilka uwag technicznych:

  • Daty wpisujemy w formacie Rok-Miesiąc-Dzień (RRRR-MM-DD),
  • Arkusz ewidencji leków systematycznie wypełniamy i systematycznie kontrolujemy, by usuwać w miarę zapotrzebowania leki, których status podświetli się na czerwono z informacją Upłynęła data ważności leku!
  • Zaproponowany przeze mnie arkusz możecie z powodzeniem użyć nie tylko do kontrolowania zawartości apteczki – świetnie sprawdzi się on również w ewidencji kosmetyków czy nawet jedzenia w spiżarni.
  • Plik możecie dowolnie modyfikować na własne potrzeby dodając lub usuwając kolumny.

Cóż pozostaje? Jeżeli jesteście przekonani, że taki arkusz kalkulacyjny i Wam pomoże zapanować nad zawartością apteczki, zapraszam – link do pobrania go znajdziecie tu: KLIK!

W razie pojawienia się jakiekolwiek problemów proszę, napiszcie do mnie – postaram się im szybko zaradzić. Rada będę również, jeżeli napiszecie do mnie, by podzielić się swymi pomysłami na uporządkowanie domowej apteczki.

No i cóż – weekend przed nami. Pozostaje mi życzyć Wam powodzenia w ogarnianiu czarnej dziury.

 

Oryginał tego tekstu znajduje się na moim blogu Droga do minimalizmu: KLIK!. Na blogu znajdziecie więcej inspiracji do odbycia skutecznej walki z nadmiarem rzeczy i opis mojej drogi ku prostocie.


Na co dzień - tłumacz i lektor hiszpańskiego, po godzinach - autorka bloga Droga do minimalizmu, na którym dzieli się swoimi doświadczeniami z upraszczaniem życia. Upodobaniem do prostoty i posiadania mniej zaraża nie tylko czytelników, ale także męża i córeczkę, którzy wspierają ją na wyboistej, ale radosnej drodze do minimalizmu.