30.09
2015

Rozrzutna wanna i podstępny kaloryfer – czyli jak zarządzać wydatkami domowymi w praktyce według wonga.com


W ramach autorskiej kampanii #Kapitalni realizowanej przez firmę wonga.com, oferującą pożyczki przez internet, eksperci przygotowują porady, jak w praktyce oszczędzić domowe koszty, a na platformie Kapitalni.org regularnie pojawiają się wskazówki, jak dobrze zarządzać domowym budżetem.

Tym razem sprawdzili, które spuszczone z oka sprzęty zamieniają się w żarłoczne stworzonka, konsumujące nasz budżet domowy.

Podstępny kaloryfer i występujące powszechnie „prądojady” drobne

Zbliża się sezon grzewczy, a średni koszt rocznego ocieplania 50 m2 mieszkania to ok. 2200 zł. Warto przyjrzeć się bliżej sprzętom dostarczającym w domu ciepło i sprawdzić, czy korzystamy z nich wydajnie. Uszczelnienie okien powinno być pierwszym krokiem na drodze do oszczędności. Grzanie w mieszkaniu, z którego powietrze ucieka jest nieekonomiczne – sprawia, że kaloryfery zaczynają pracować na zwiększonych obrotach i zużywają jeszcze więcej energii – a tym samym wydajemy więcej pieniędzy. Kolejnym rozwiązaniem jest kontrola i stopniowe obniżanie temperatury w domu. Już przyzwyczajenie się do mniej niż 20 stopni pozwoli nam na skuteczne obniżenie rachunków. Warto również zadbać, by grzejniki nie były włączone, gdy nie ma nikogo w mieszkaniu, a kiedy chcemy się rozgrzać, powinniśmy zamykać pomieszczenia, w których przebywamy. Podobnie w przypadku światła – sprawdzenie przed wyjściem, czy wszystkie lampy są zgaszone, powinno stać się nawykiem.

Nie tylko kaloryfery zaliczane są do gatunków sprzętów domowych, które – nieprzypilnowane – mogą stać się prądowymi pasożytami. Lodówka z pewnością jest kolejnym z nich. Jej prawie niezauważalna praca przy niezoptymalizowanej temperaturze również powiększa rachunki za prąd. Im bardziej mrozi, tym więcej zużywa energii – warto zatem sprawdzić ustawienia i wybrać optymalną opcję.

W przypadku pralki i zmywarki zmiana trybu na ekologiczny lub zmniejszenie temperatury prania pozwoli na obniżenie rachunku. Komputer i telewizor to inna rodzina urządzeń pobierających prąd – wystarczy, że zadbamy o całkowite wyłączenie tych sprzętów z prądu, gdy ich nie używamy – na przykład oszczędność w przypadku telewizora w stanie uśpienia wynosi ok. 15 zł w ciągu roku. Wyłączenie tych sprzętów z pewnością będzie również korzystne dla relacji międzyludzkich – w końcu im więcej czasu spędzimy z rodziną i przyjaciółmi, tym bliższe będą nam te osoby.

Kolejnym niebezpiecznym gatunkiem są ukrywające się w szafach i szafkach elektroniczne sprzęty, z których korzystamy sporadycznie. Łatwo zapomnieć, że choć są mniejsze i wydawać by się mogło, że zużywają mniej energii, niefrasobliwość w korzystaniu również zwielokrotni nam rachunek. Odkurzanie, prasowanie czy suszenie włosów powinno odbywać się więc w możliwie najkrótszym czasie, by niepotrzebnie nie czerpać prądu. Z pewnością nikt celowo nie chce odkurzać długo, jednak łatwo rozproszyć się podczas wykonywania tej czynności – i pozostawić na przykład włączony odkurzacz, gdy zajmujemy się przestawianiem mebli, za którymi chcieliśmy posprzątać.

Jeśli w domu znajduje się dużo urządzeń elektrycznych, dzięki wydajnemu używaniu można rocznie zaoszczędzić na nich nawet 150 zł.

Zachłanne stworzonka domowe

Wylewny kran

Wylewny kran, czyli taki, który – niedokręcony – marnuje wodę przez całą dobę, może kosztować 20 zł rocznie, natomiast cieknący kran to nawet 100 zł w skali roku. Z kolei mycie zębów z nieustannie płynącym strumieniem to rocznie ponad 200 zł. Nie wspominając o cieknącej spłuczce, która może okazać się wyjątkowo kosztowna – zapłacimy za nią nawet 850 zł ekstra w skali roku. Łatwo można jednak ustrzec się przed niekontrolowanym wyciekiem. Długie kąpiele można zastąpić szybkim prysznicem. Warto również wyrobić w sobie nawyk dokręcania każdego kranu w domu. Dodatkowo dobrym rozwiązaniem jest optymalizacja mocy strumienia wody, którą można osiągnąć, inwestując w perlatory, które kontrolują jej przepływ w kranie.

Osobną kategorią są wspomniane już pralka i zmywarka – nie tylko mają tendencję do zużywania dużej ilości prądu, ale również do pochłaniania hektolitrów wody. Zanim uruchomimy te sprzęty, warto poczekać, aż całkowicie je zapełnimy, zamiast włączać pralkę z jedną parą skarpetek w środku czy zmywarkę z kilkoma widelcami.

Wszystkie wymienione wyżej sprzęty są niezastąpionymi pomocnikami w naszym codziennym życiu. Jeśli jednak zostawimy je bez kontroli – mogą nabijać koszty domowego budżetu. Warto więc sprawdzić, czy na pewno korzystamy z nich w wydajny sposób oraz dbać o to, by nie działały „na własną rękę”. Okazuje się, że dzięki zoptymalizowaniu zużycia prądu i wody możliwe jest zaoszczędzenie nawet ok. 2 tys. zł w skali roku. Jeśli jednak mimo naszej dbałości o oszczędzanie rachunki nadal są wysokie, warto sprawdzić oficjalną porównywarkę Urzędu Regulacji Energetyki. Pod adresem ure.gov.pl znajduje się porównanie dostawców energii. Dobranie odpowiedniego dla trybu życia pakietu z pewnością przyczyni się do dobrego zarządzania domowym budżetem.