07.08
2015

Wakacje w miejscach, gdzie żyje się w zgodzie z naturą – cz. 2 Makaibari


Makaibari? Każdy, kto słyszał o tym niezwykłym miejscu Indii, kojarzy od razu: Darjeeling! Herbata, którą tu się produkuje, uważana jest za najlepszą na świecie! Ale nie tylko dla zaopatrzenia w herbatę pierwszorzędnej jakości warto odwiedzić Makaibari. Tutejsze plantacje są wyjątkowe nie tylko z tej przyczyny – jakość herbat idzie w parze z zasadami fair trade!

Drzewka rosną tu bez użycia jakichkolwiek sztucznych nawozów, a liście zbierane są palcami szczęśliwych ludzi. Prawdziwa rzadkość w branży herbacianej! Pracownicy zachęcani są do przedsiębiorczych działań. Kobiety i dzieci uczestniczą w programach edukacyjnych, warsztatach, szkoleniach.

 

EXIF_IMG

Plantacje biodynamiczne i w 100% ekologiczne – to właśnie Makaibari

Indie na ekowakacje? Obowiązkowo z przystankiem na Makaibari!

Na turystów czekają tu szlaki ciągnące się przez bujne plantacje, nieograniczona ilość filiżanek pierwszorzędnej herbaty, nauka zbierania liści herbaty i spacery ornitologiczne… A wszystko to w spokojnym, radosnym otoczeniu, bez pośpiechu i wiecznego zgiełku i chaosu, z jakim możemy kojarzyć inne strony Indii.

 

EXIF_IMG

W pomoc przy zbiorach może włączyć się każdy chętny

Narodziny miejsca niezwykłego w kraju kast

Fabryka dystrybuująca liście herbaty na cały świat, wolna od wyzysku pracowników, nieuczciwej polityki, standardowych dziś w uprawach chemikaliów, a jednocześnie dbająca o rozwój i edukację pracowników – jakim cudem taka rzeczywistość w realiach kastowych Indii?

Jak to często się zdarza, wszystko zaczęło się od zrządzenia losu. Młody sir Banerjee, mieszkający na co dzień w Wielkiej Brytanii radża, przybywszy z wizytą w rodzinne strony, wybrał się na konną przejażdżkę. Przerwał ją szybko niespodziewany wypadek – wprawny jeździec Banerjee spadł z konia. Wstał po tym upadku jako nowy człowiek. Postanowił porzucić dostatnie życie w Anglii i powrócić do Bengalu, by odrestaurować przekazywaną z pokolenia na pokolenie podupadłą plantację i stworzyć własną markę. W odróżnieniu jednak od wcześniejszego prowadzenia plantacji, on sam zamierzał współpracować z miejscową ludnością oraz respektować prawa natury.

 

EXIF_IMG

Świeżo zebrane listki Darjeeling

Jak funkcjonuje Makaibari?

Makaibari stawało się coraz bardziej rozpoznawalną marką dzięki umiejętnemu wcieleniu w życie zasad permakultury oraz rolnictwa biodynamicznego. Dodajmy, że w parze szła świetna jakość produktu. A wszystko to stało się, gdy na zachodzie pojęcie społecznej odpowiedzialności biznesu było w zalążku! Inspirację dla radży Banerjee stawiła lokalna, bioróżnorodna przyroda oraz potencjał miejscowej społeczności. Charyzmatyczny wizjoner stał się rozpoznawalny jako jedna z pierwszych postaci skutecznie łączących biznes z etyką, propagując siłę współpracy, harmonii i natury.

Standardy działania wspólnoty Makaibari stały się podwalinami ruchu fairtrade. Organizacja życia mieszkańców miasteczka, podobnie jak w innych herbacianych zagłębiach, koncentruje się wokół plantacji. Tutaj jednak nie spotyka się wycieńczonych pracą biedaków, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Nie słyszy się syren poganiających robotników do wydajniejszej pracy. Brak tu również pozbawionych perspektyw, znudzonych młodych.

 

EXIF_IMG

Fabryka otwarta dla zwiedzających – świetna lekcja dla wielbicieli dobrej herbaty

Dzień w Makaibari

By trafić do tego szczególnego miejsca, trzeba oddalić się na północ od Kalkuty, jadąc pociągiem przez 14 i pół godziny. Położone u podnóża Himalajów Siliguri to stały punkt przesiadkowy w drodze do Darjeeling. Stąd w stronę Darjeeling i Sikkim ruszają dalej już tylko jeepy. Po kilku godzinach jazdy w górę, znajdziemy się w sercu Zachodniego Bengalu słynącego z bajecznych tras trekingowych. Aby odwiedzić Makaibari, trzeba wysiąść chwilę wcześniej, w wiosce Kurseong. Powietrze jest tu lżejsze, a zieleń soczysta.

Zaraz po przyjeździe powita nas na ulicy uśmiechnięty Nayam. Nayam to koordynator tutejszego „homestay”. Czym jest to miejsce? Jego organizacja polega na udostępnianiu przez lokalne rodziny pokoi dla odwiedzających plantację. Nocleg ten jest tańszy niż w hotelu, a chatki położone są samym sercu zielonych pól herbaty. Można też liczyć na kuchnię lokalnych gospodyń. Nie da się tego porównać z żadnym hotelem! Co więcej, cały dochód, który miejscowi wygenerują z tej transakcji, jest przeznaczony na ich własne potrzeby. Kolejna rzecz zadziwiająca w kastowych Indiach!

Centrum wioski stanowi kilkanaście jednopiętrowych budynków zawieszonych na zboczach. W jednym z nich, zorganizowanym na wzór recepcji, Nayam wyjaśni nam drogę do miejsca naszego noclegu. Zapozna nas też z przewodnikiem i oczywiście poczęstuje filiżanką herbaty. Tutaj zorganizujemy też transport do sąsiedniego miasta, przejrzymy przewodnik, zakupimy najświeższą torebkę herbaty dla przyjaciół. Wszelkie usługi świadczą miejscowi, co oznacza, że nasza obecność pomaga w rozwoju lokalnej przedsiębiorczości.

Kolejna przydrożna chatka to lokalna klinika dla mieszkańców. Schodząc w dół mijamy okazały kompostownik oraz płatny skup plastikowych butelek. Dalej widzimy warsztat, w którym powstaje papier. To na nim właśnie drukowane są oryginalne wizytówki właścicieli i zarządców plantacji.

Zarządcy chętnie zapraszają do zwiedzenia fabryki oraz do odbycia spaceru wśród drzewek Camellia Sinensis. Wzorując się na praktykach Rudolfa Steinera, jako priorytet wyznaczyli sobie utrzymanie zdrowej plantacji, wolnej od sztucznych nawozów. Inspirując się permakulturą, utrzymują harmonię pomiędzy życiem ekosystemu, zwierząt i ludzi. I jakkolwiek bajkowo to brzmi – ich starania przynoszą pierwszorzędne efekty!

 

EXIF_IMG

Silver tips – najwyższej jakości herbata, selekcjonowana zawsze ręcznie

 

Nabraliście ochoty na herbatę z Makaibari? Lub na odwiedzenie tego miejsca?

W Polsce herbaty Hampstead pochodzące z tej szczególnej plantacji kupicie on line w sklepach, które sprzedają produkty fair trade, np. sklepfairtrade.pl, szczyptaswiata.pl.

A więcej informacji o Makaibari, wolontariacie i rezerwacji pokoi przeczytacie tutaj: makaibari.com


Warszawianka w procesie zmiany, podróżniczka, przyszłą ogrodniczka, interesuje się zastosowaniami zrównoważonego rozwoju i w życiu codziennym. Uczyła się m.in w Navdanya, Makaibari Tea Estate, Panya Project. Aktualnie bierze udział w badaniach nad produktywnością biróżnorodnych, ekologicznych ogrodów warzywnych w ramach Balkan Ecology Project.