17.04
2016

Jak oczyścić umysł na wiosnę?


Z czym kojarzy Wam się pojęcie “detoks”? Tak, zwykle nasuwa się tu myśl o oczyszczaniu organizmu z toksyn i idący za tym miły efekt uboczny – spadek wagi o parę kilo w dół. Bardzo często dbamy o nasze ciała, zaniedbując umysły. Tylko czy to właściwa hierarchia wartości? Dziś proponuję Wam skierować uwagę na umysł właśnie. Jemu też jest potrzebne wiosenne oczyszczenie. Wchodzicie w to?

Celem detoksu dla ciała jest przywrócenie go do pełni zdrowia. Zwykle opiera się to na zmianie diety i ćwiczeniach. Czy tego postępowania nie da się zastosować i na potrzeby oczyszczenia umysłu? Ależ oczywiście, że tak! Ciało i umysł to przecież sfery ściśle ze sobą związane – błędem jest więc skupianie się tylko na jednym w nich. Umysłowi potrzebna jest więc:

  • dobrze dobrana dieta – czyli filtrowanie informacji trafiające do niego trafiających,
  • regularne ćwiczenia (gimnastyka umysłu i kontrola naszych reakcji na to, co nas spotyka).

Jak działać w praktyce? Mam dla Was 12 podpowiedzi. Wykorzystajcie kilka z nich – choćby przez tydzień.

 

yoga-774243_960_720Dzięki jodze szybko poczujecie, jak umysł podąża za ciałem

 

Joga jako harmonia między ciałem i umysłem

Dlaczego akurat joga? Bo działa ona na wielu poziomach. Już samo głębokie oddychanie, będące nieodzownym elementem praktyki, zmniejsza ciśnienie krwi i odpręża. Trudniejsze pozycje w pełni angażują zaś umysł. Będąc aktywnością fizyczną, joga znacząco wpływa na poprawienie nastroju i przepływ energii przez całe ciało.

Nie porywajcie się z motyką na słońce – na początek spróbujcie choćby 5-10 minutowej codziennej praktyki. Zacznijcie od krótkiej relaksacji i skupienia na oddechu, potem przejdźcie do ruchu.  Szybko poczujecie, jak umysł zaczyna podążać za ciałem – zamiast myśleć o problemach, zaczniecie skupiać się na utrzymaniu odpowiedniej pozycji.

Więcej na temat jogi tu: KLIK!

 

Czas na przerwę!

Odmierzajcie je choćby budzikiem, nastawiając go co 30-40 minut. Niech będzie to chociażby wstanie z krzesła, przejście się dookoła, podejście do okna, wyjście na taras czy balkon. Kilka minut. To niewiele, a kompletnie zmienia nasze myślenie i oczyszcza umysł.

A dla ciała? Wstanie i zrobienie kilku kroków stymuluje krążenie krwi w całym ciele i mózgu, polepszając nastrój, zmniejszając napięcie i oczyszczając umysł.

 

montainbike-918426_960_720Przerwa ratunkowa w zajęciach – nawet kilka minut na oczyszczenie umysłu jest cenne

 

Relaks dla emocji

Tak, luz. Odpocznijcie od celów. Jeśli uda mi się osiągnąć ten lub tamten cel, poczuję się lepiej? Dajcie sobie spokój z takim myśleniem.

Czas na naukę akceptacji i odczuwania wdzięczności za stan teraźniejszy. Efekt? Wreszcie poczucie komfortu psychicznego, którego pozbawiał mityczny cel do tej pory sobie wyznaczany. A z komfortem psychicznym – rozluźnienie napiętych mięśni.

 

Koniec stagnacji w otoczeniu – przemeblowujemy!

Stagnacja w otoczeniu rozleniwia umysł – zaczyna on działać mechanicznie i bezmyślnie. Niektóre przedmioty mogą kojarzyć się z momentami, których wcale już nie chcemy pamiętać. Co jakiś czas zatem zdobądźcie się na generalny porządek i poprzestawiajcie meble oraz rzeczy w swym otoczeniu. To dobra gimnastyka i dla ciała, i dla umysłu.

Dodatkowy atut to zyskanie efektu czystej kartki czy też nowego początku – jakkolwiek to nazwać, poczujecie się oczyszczeni.

 

girl-342839_960_720Przestawianie mebli? Gimnastyka dla ciała i umysłu

 

Kartka papieru dla mentalnego oczyszczenia

Tak, weźcie kartkę papieru, na której spiszecie głupie i mądre myśli, które kłębią się Wam po głowie. Skupcie się zwłaszcza na tych, które w jakiś sposób Wam ciążą.

Już samo zapisanie ich sprawi, że będziecie mogli spojrzeć na nie z większym dystansem. Ustali się jakaś ich hierarchia w głowie i odejdą dalej.

 

Porządek w życiu online

Nie ma co się oszukiwać – trudno być obecnie zupełnie offline. Zadbajmy zatem o o jakość i przesłanie informacji, które do nas docierają. Przyjrzyjcie się blogom, stronom i osobom, które śledzicie na portalach społecznościowych. Jeśli ich przesłanie już Was nie dotyczy, najzwyczajniej w świecie usuńcie je ze swoich feedów.

Weźcie też pod lupę czytane portale, oglądane filmiki i różnego rodzaju podcasty. Czy to, co jest w nich zawarte, jest dokładnie tym, czym warto wypełnić swój umysł? Jeżeli nie, nie wahajcie się się z nich zrezygnować.

 

sackcloth-1280539_960_720Być zupełnie offline jest niemożliwe? Niech online będzie wyselekcjonowane

 

Zakazane związki z przedmiotami

Które z posiadanych elementów Waszej garderoby zostały zakupione ze złych powodów? Mogły one pojawić się w Waszych szafach z chęci stania się kimś innym, dorównania znajomej osobie lub po prostu ślepego podążania za trendami. A może niektóre meble i dekoracje w Twoim domu przypominają okres, którego nie chcecie już pamiętać?

Pozbądźcie się tych rzeczy. I postarajcie się, by wraz z ich odejściem, opuściły Was również nieciekawe wspomnienia i bezpodstawna chęć kreowania się na kogoś, kim nie jesteście.

 

Skłony i przysiady umysłu

Tak, czas na pogimnastykowanie! Owszem, rozwijajcie zainteresowania. Ale i wyjdźcie poza nie, poznawajcie zupełnie nowe dziedziny! Jakie? Wybór należy do Was.

Ważne, byście nie zamykali się w jednej dziedzinie i zaspokajali ciekawość, gdy pojawiają się pytania. Liczcie w pamięci i nie strońcie od logicznych zadań, krzyżówek. Ale dajcie też o zdrowie fizyczne mózgu – nie skąpcie mu snu i powietrza. No i nie przesadzajcie z używkami.

 

feet-984071_960_720Nie przeszłość, nie przyszłość – smakujmy teraźniejszość

 

Moc odpuszczenia sobie

Przestańcie wymagać od siebie ponad miarę. Lepsze bywa wrogiem dobrego. Nie wszystko w naszym życiu musi być perfekcyjne.

Świat nie zawali się, jeżeli nie będziemy perfekcyjnie odprasowani. A na obiad nie musi być dwóch dań i deseru. Jednym daniem człowiek doskonale się naje.

 

Żyje się tylko dziś

To zdanie z książki dla dzieci Astrid Lingren oddaje sedno sprawy. Dałoby się to też objąć Horacjańskim chwytaniem chwil – skupiajmy się po prostu na chwili obecnej. Tak łatwo jest stracić wszelką chęć do życia i energię, zbytnio skupiając się na przeszłości, której i tak nie da się zmienić lub zamartwiając się o przyszłość, najczęściej bezzasadnie.

Wczoraj jest historią, jutro jest tajemnicą, dziś jest darem – znacie to powiedzenie? W nim sedno sprawy. Oszczędzajcie swoją energię na to, co możemy i chcemy kontrolować – na teraz. 

 

stones-801756_960_720Święty spokój – ćwiczmy i praktykujmy

 

Są powody do wdzięczności!

Tak, udowodniono, że poczucie wdzięczności się opłaca. Ci, którzy odczuwają wdzięczność za to, co mają i co ich spotyka, są szczęśliwsi, lepiej śpią, nie narzekają i rzadziej zapadają na różnego rodzaju choroby psychiczne i fizyczne. Dr. Brene Brown stwierdził kiedyś: To nie radość sprawia, że jesteśmy wdzięczni, ale to właśnie wdzięczność sprawia nam radość.

Okazując wdzięczność, zwiększamy swoje poczucie szczęśliwości. Zatem praktykujcie bycie szczęśliwymi na co dzień – kto nie ma powodów do wdzięczności? Czy wiecie, że długość cierpienia jest wprost proporcjonalna do czasu, w jakim jesteście w stanie zrozumieć, czemu to, co się wydarzyło, było Wam potrzebne? Przestańcie już cierpieć. Poczujcie wdzięczność za dziś.

 

Błogosławiony święty spokój

Dajcie go sobie samym. Wydaje się łatwe? Nie, jest najtrudniejsze. Znacie opowieść o dwóch profesorach?

Młody profesor idzie na wykład. Obładowany pomocami naukowymi, prezentacjami, notatkami i mapami myślowymi. Przygotowywał się całą noc. Zżera go stres – jak to będzie, co powinien jeszcze wiedzieć?

Obok niego drepcze stary profesor. Spokojny i uśmiechnięty. Zero pomocy naukowych. Spokój mistrza Zen.

– Jak ja Panu zazdroszczę, że wszystko ma Pan w głowie – mówi młody profesor
– Nie w głowie synu. Gdzie indziej – odpowiedział stary profesor.

Jak sądzicie – gdzie?

Tegoż i Wam życzę.

 

Opanowanie innych to siła, opanowanie siebie to prawdziwa moc – nie ja to oczywiście wymyśliłam, a Lao–Tse, legendarny chiński filozof, twórca taoizmu. Jak zostać prawdziwym mocarzem? Szukam na to sposobów i dzielę się odkryciami na moim blogu: KLIK! Zapraszam Was do potowarzyszenia mi w tej fascynującej podróży. 


Natalia Knopek autorka bloga simplife.pl Ceniąca sobie naturalność, prawdziwość, trwałość, szczerość i prostotę. Faworyzująca to co nasze, polskie i lokalne. Zdecydowana przeciwniczka nadmiaru, bałaganu i bylejakości. Zawsze robiąca wszystko po swojemu. Na swoim blogu simplife.pl nie odpowiada na pytanie jak żyć. Pokazuje za to, jak mając mniej, żyć fajnie.