17.02
2016

Zanim kupisz kota, odwiedź go… w kawiarni


Dziś Dzień Kota. Tak wielu z nas uwielbia oglądać filmy z kotkami. Są piękne, pełne gracji, a te futerka! Często marząc o zwierzęciu w mieszkaniu, myślimy właśnie o kocie. Wydaje nam się prostszy we wspólnej egzystencji od psa – nie trzeba go wyprowadzać, łatwiej wyjść i zostawić go w domu samego.

Czy kot rzeczywiście jest prostszy od psa? Jako właścicielka kota, powiem wprost: bynajmniej! Każdy, kto marzy o kocie, musi sobie uświadomić jedno: wyprowadzanie na spacery, to nie jest najtrudniejsza rzecz, jaka wiąże się z posiadaniem zwierzęcia, naprawdę.

cat-1146504_640Rozkoszny i śliczny? Trudno zaprzeczyć. Poza tym wiele Cię nauczy

 

Jeżeli pragniesz wiernego towarzysza, który przybiegnie na gwizdnięcie – zapomnij o kocie. Kot przybiegnie niezawodnie – ale raczej na stukot miski o podłogę.

Jeżeli pragniesz mieć kogoś do całowania, tulenia i trzymania w ramionach – poważnie rozważ myśl o zaproszeniu do swego domu kota. Kot owszem, może mieć naturę pieszczocha. Ale zwykle koci katalog pieszczot nie obejmuje czułych uścisków. Może za to udeptać Ci brzuch lub kolana… wbijając jednocześnie pazurki, które podczas tej czynności rytmicznie otwiera i zamyka.

Jeżeli wreszcie pragniesz zwierzęcia, które swymi uciesznymi figlami rozerwie Cię, gdy wrócisz z pracy – uprzytomnij sobie, że najrozkoszniejszy nawet i zabawowy kociak urośnie. I będzie wtedy spędzać dzień przede wszystkim… na spaniu.

Cóż, takie kocie preferencje. A na preferencje kocie mocnych nie ma. I to musi sobie uprzytomnić z pokorą każdy przyszły właściciel kota. Nauka tej pokory, której udziela kot – tak, to bywa trudniejsze niż wyprowadzanie psa na spacer!

Nadal chcesz mieć kota? Zaakceptujesz kocią lekcję pokory? Przetestuj rzecz w praktyce. Jak? Odwiedzaj koty. Pobądź w ich towarzystwie i poobserwuj. Najlepiej w środowisku, w którym koci domownicy czują się komfortowo, bo przecież takie warunki i Ty masz zapewnić swemu mruczącemu lokatorowi.

 

cat-981398_640Kot w sytuacji idealnej – jest sen, jest Twój fotel, jest Twoje ubranie…

 

Świetną okazją do poznania kociego katalogu zachowań będzie wizyta w kociej kawiarni. Połączysz przyjemne w pożytecznym. Spędzisz czas sącząc napój, może i zajadając coś pysznego. Poobserwujesz też koty w idealnym dla nich środowisku. Przekonasz się, że:

  • idealna kocia miejscówka to taka, która uwzględnia kocią architekturę – drapaki do drapania, wysokie półki do wskakiwania i spokojnych drzemek, kryjówki dla świętego spokoju… i niezakłócanych drzemek,
  • w idealnym kocim środowisku nie brak kocich zabawek, które stymulują kota, by nie przespał całego dnia i nie budził się wyłącznie na posiłki (nie ma nic bardziej dla kota niepożądanego niż nadmierna tusza!), w roli stymulatora sprawdzają się najczęściej zaś… inne koty albo kocie mycie – choćby i trzy tysiące razy w ciągu dnia: umyć się trzeba,
  • idealny i pożądany dla kota rodzaj relacji jest pozbawiony nachalności – to kot decyduje o tym, kiedy i na ile chce pobyć z Tobą – owszem, możesz go zdominować i chwycić wbrew jego woli, ale nie uszczęśliwisz go tym – on naprawdę wie, czego chce,
  • w idealnym kocim domu kotu nie serwuje się mleczka ani resztek z Twojego stołu – takie mity należy pozostawić za sobą w tyle wraz z dobranockami, w przeciwnym razie w domu będziesz mieć… chorego kota. A tego chyba nie chcesz?

Te i cały szereg innych lekcji na temat kotów możesz odebrać już w Krakowie i Warszawie. Bardzo prawdopodobnie, że niedługo również w Łodzi, Poznaniu i… może znów w Lublinie, gdzie miejscowa kocia kawiarnia została niedługo po otwarciu zamknięta przez Sanepid.

 

animals-617305_640Rozkosznie? Człowiekowi na pewno. A kot? Koty mają na ten temat różne zdanie

 

Czemu warto odwiedzić kocią kawiarnię? Przede wszystkim dlatego, że polskie kawiarnie tego typu, są miejscami, które oprócz serwowania nam przyjemności przebywania w kocim towarzystwie, pomagają mruczkom odnaleźć kochające domy z odpowiedzialnymi właścicielami. Koci rezydenci są najczęściej kotami dorosłymi, z mniejszą szansą niż rozkoszne maluchy na zwykłą adopcję. Można je obserwować, poznać, pogłaskać… można też dać się im wybrać.

Już wiesz bowiem, na jakie ustępstwa musisz się przygotować zapraszając do domu kota. To może czas rzec też, co zyskasz? To jest bardzo rozległy temat. Zrozumiesz to już wtedy, gdy spocznie przy Tobie Twój kot. Ten jedyny na świecie kot.

Jak ten, który właśnie leży i śpi obok mnie. Wcześniej też leżał i spał. Potem zeskoczył, by pospać na dywaniku. Potem z niego wrócił i znów spoczął obok mnie, by spać. Esencja kociowatości. Zrozumiesz.

Póki co, odwiedzaj koty.

Gdzie odwiedzisz koty, by je bez przeszkód obserwować?

  • w krakowskiej „Kociarni” – ul. Krowoderskiej 48,
  • w warszawskim “Miau Cafe” – ul. Zawiszy 14,
  • niebawem być może w Olsztynie – więcej wiadomości tu: KLIK!
  • niebawem być może w Łodzi – więcej wiadomości tu: KLIK!
  • niebawem być może znów w Lublinie – więcej wiadomości tu: KLIK!
  • i najprawdopodobniej w Poznaniu… za czas jakiś.

Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.