29.07
2015

Zdrowa skóra i… zdrowy rozsądek, czyli o ochronie przeciwsłonecznej


Przy okazji pierwszych gorących dni, zaczynamy być bombardowani hasłami na temat „zdrowego” opalania. Niezawodne blokery, coraz wyższe liczby przy znaczniku SPF i ogólna atmosfera zagrożenia wokół tematu. Czy to wszystko tak naprawdę potrzebne? Można inaczej.

Słyszymy o oparzeniach, bliznach, a nawet o nowotworach, jednak mimo wszystko moda na opalone ciało nie mija. Jaka jest prawda na temat ochrony słonecznej? Jak świadomie wybierać odpowiednie sposoby ochrony przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym? I jak zadbać o zdrową skórę bez popadania w obsesję?

Często im bardziej szczegółowa etykietka informacyjna na naszym balsamie do opalania, tym większe nasze zagubienie i niepewność – nie rozumiemy, co oznaczają tajemnicze symbole i tak naprawdę nie jesteśmy pewni, czy dobrze wybieramy.

plaża 2Mimo wszelkich alarmujących wieści o raku skóry, moda na opalanie nie mija

Tajemnicze UVA i UVB

Zawiera filtry UVA, UVB – informuje napis na kremie. Co to jednak oznacza?

  • UVA to promieniowanie obecne cały rok, nie tylko w sezonie urlopowym. Stanowi ono 95% promieniowania ultrafioletowego. Ma zdolność przenikania przez szkło i naskórek, co oznacza, że dociera do skóry właściwej. To ono właśnie odpowiada za fotostarzenie, czyli zmiany ukierunkowania włókien kolagenu i elastyny, które przyczyniają się do utraty jędrności, co za tym idzie, do pojawiania się zmarszczek. Kolejnym jego skutkiem jest alergia słoneczna, czyli wynik nietolerancji na słońce. To pojawianie się zaczerwienień, swędzenia i drobnych krostek. UVA może również doprowadzić do zaburzeń pigmentacji– hiperpigmentacji, która powoduje przebarwienia. Najgroźniejszym skutkiem kontaktu z promieniowaniem UVA jest rozwój nowotworów skóry (m.in. czerniaka). UVA jest tym bardziej niebezpieczne, że wnika głęboko w skórę uszkadzając komórki, ale nie objawia się bólem.
  • UVB– stanowi 5% promieniowania ultrafioletowego. Nie ma zdolności przenikania przez szkło, wnika jednak w naskórek. To ono odpowiada za brązowienie skóry, czyli tak przez nas pożądaną opaleniznę. Ale i ono oparzenia słoneczne– w tym także reakcje alergiczne, a nawet choroby skóry.

 

A faktor SPF? Parę słów o jego wartości

Wartość współczynnika SPF to nic innego, jak informacja o tym, jaka jest procentowa ochrona przed promieniowaniem UVB przez preparat. Często używa się określenia “bloker słoneczny”. Mocno na wyrost – ani to ścisłe, ani poprawne. Najwyższa wartość faktor, jaką może mieć faktor SPF, chroni skórę w 98,5%. Nigdy zatem nie mamy zagwarantowanej pełnej ochrony, choć może to mylnie sugerować nazwa kosmetyku. Przyjęte jest, że SPF 2 blokuje 25-30% promieniowania, a SPF 30 już 97-98%.

 opalanie 2Przed kąpielą słoneczną krem z filtrem? Ostrożnie…

 

Rodzaje filtrów przeciwsłonecznych

Wśród filtrów wyróżniamy dwa rodzaje: filtry fizyczne/mineralne i filtry chemiczne. Czym się od siebie różnią?

  • Filtry fizyczne, zwane inaczej mineralnymi, nie wnikają w głąb naskórka, tylko tworzą na powierzchni warstwę ochronną, tzw. film będący zaporą przed promieniowaniem UV. Zabezpieczają skórę, odbijając lub rozpraszając promieniowanie. Ich właściwości obronne są wynikiem procesu „odbijania światła”.
  • Filtry chemiczne absorbują energię promieniowania słonecznego, wnikają w głąb naskórka. Najwięcej wśród nich chroni przed UVB. Najczęściej wykorzystywane są Ethylhexyl Methoxycinnamate i Octyl Methoxycinnamate(nazwy handlowe to Parsol MCX i Octinoxate). Nieco rzadziej stosowane Octyl Salicylate, 4-Methylbenzylidene Camphor, Octisalate (Ethylhexyl Salicylate).

 

Kontrowersje wokół filtrów

W zasadzie od wielu lat temat opalania wiąże się z komunikatami: opalanie tylko z filtrem! Niestety, nie należy słuchać bezrefleksyjnie takich nawoływań – każda prawda ma dwa oblicza. Ciekawy felieton na temat filtrów opublikował dr Jerzy Jaśkowski, wieloletni kierownik Pracowni Ekofizycznej Katedry Biofizyki Akademii Medycznej w Gdańsku i założyciel Poradni Ekologicznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku.

W swych rozważaniach mówi wprost: kremy z filtrami to oszustwo. Ich działanie wiąże się ze skutecznym blokowaniem docierania życiodajnego promieniowania UV do skóry, co przekłada się na brak wytwarzania przez organizm witaminy D. A co z rakiem skóry? Nie ma obecnie żadnych dowodów naukowych na to, że promieniowanie UV powoduje raka skóry lub zwiększa prawdopodobieństwo jego wystąpienia – stwierdza dr Jaśkowski.

Wbrew twierdzeniom gazetowych ekspertów, część tego promieniowania docierającego do Ziemi, zwanego UVB, jest niezbędna do wytwarzania witaminy D. Jeżeli tej witaminy nie posiadamy, zaczynają się problemy zdrowotne, poczynając od zmian kostnych, a kończąc na sercowych, czy raku – pisze dr Jaśkiewicz.

Co więcej, zauważa, że właśnie kremy z filtrami UV, przeznaczone do ochrony podczas opalania, zawierają dodatki… wywołujące raka skóry: Badania składu chemicznego tych preparatów wykazały, że w 80% przebadanych, były związki rakotwórcze, takie jak: oksybenzon, avobenzon, octisalate, octocrylene, hemosalate, octinoxate. Oprócz tego dodaje się związki fizyczne, tzw. nanocząsteczki, na przykład tytanu, czy tlenku cynku. W niektórych sprejach znajdują się nanocząsteczki aluminium, odpowiedzialnego m.in za raka piersi u kobiet.

Jak zatem opalać się wg doktora Jaśkiewicza? Po zimie zacząć opalanie od 15 – 30 minut już w marcu na balkonie. Starać się przynajmniej w weekendy te 30 minut siedzieć rozebranym na słońcu. Jeżeli w ogóle musicie się smarować, to najlepiej olejem kokosowym, lub zwykłą oliwką jadalną. Nigdy nie leżeć pierwszego dnia wakacji na słońcu więcej aniżeli 30 minut. Koniecznie potem ubrać koszulę z długim rękawem. Pamiętać, że w naszej szerokości geograficznej tylko od marca do września słońce jest pod takim kątem, że promieniowanie UVB przechodzi przez atmosferę w godzinach 11.00 – 14.00.

Krótko mówiąc – zalecany zdrowy rozsądek.

 plażaPierwszy dzień na plaży? Po półgodzinnej kąpieli słonecznej koniecznie należy się ubrać

Brak zaufania do lansowanych przez firmy kosmetyczne filtrów i lęk przed opalaniem sauté?

Nic bardziej prostego! Sięgnijmy po naturalne olejki, o właściwościach ochronnych. Co ciekawe, używamy ich na co dzień, nie mając pojęcia o ich specjalnych właściwościach. Przykłady?

  • masło shea (3-6 SPF)- nawilża, przyspiesza gojenie ran i oparzeń,
  • olej z awokado (4 SPF)- odżywia, nawilża, uzupełnia barierę lipidową skóry,
  • olej sezamowy (4 SPF)– oczyszcza skórę z toksyn, działanie przeciwstarzeniowo,
  • olej kokosowy (2-4 SPF) – nawilża, łagodzi podrażnienia, ponadto posiada właściwości antybakteryjne,
  • olej z orzechów laskowych (3-4 SPF)– wzmacnia naczynia krwionośne oraz regeneruje naskórek,
  • olej sezamowy (4 SPF)– poprawia krążenie, posiada właściwości przeciwzmarszczkowe oraz oczyszcza skórę z toksyn,
  • olej z orzeszków makadamia (6 SPF)– zmiękcza, nawilża i wygładza skórę oraz minimalizuje podrażnienia po słońcu,
  • oliwa z oliwek (8 SPF)– ujędrnia i nawilża skórę, działa przeciwzapalnie, antyalergicznie i przeciwutleniająco – w efekcie zapobiega powstawaniu zmarszczek,
  • olej ze słodkich migdałów (5 SPF)– wygładza i zmiękcza skórę,
  • olej sojowy (10 SPF) – pomaga w utrzymaniu nawilżenia,
  • olej z kiełków pszenicy (20 SPF)– chroni skórę przed utratą wilgoci, opóźnia procesy starzenia oraz nadaje skórze gładkość,
  • olej z nasion marchewki (38-40 SPF)– łagodzi poparzenia słoneczne, nawilża oraz regeneruje,
  • olej z pestek malin (28-50 SPF)– redukuje zmarszczki, zmiękcza i ujędrnia skórę, chroni przed utratą wody, posiada właściwości przeciwzapalne.

Warto pamiętać też, że nasza skóra produkuje „własne” oleje ochronne(około 6-8 SPF). By nie pozbawiać jej zatem naturalnego sebum oraz warstwy lipidowej, zrezygnujmy ze zbyt częstych kąpieli podczas plażowania.

 

Jak nasze organizmy same bronią się przed szkodliwym wpływem słońca ?

By zabezpieczyć się przed kontaktem z promieniami słonecznymi, nasze organizmy wykształciły w sobie zdolność do autoobrony. Na czym ona polega? M.in. na wydzielaniu melaniny, czyli pigmentu, który działa jak filtr przeciwsłoneczny, ponieważ absorbuje promieniowanie i działa przeciwrodnikowo. Organizm walczy też pogrubiając warstwę rogową naskórka. Szkodliwe promieniowanie jest w ten sposób rozpraszane, co skutkuje zabezpieczeniem głębszych warstw skóry. Ponadto wydzielany jest też kwas prokainowy, posiadający zdolność pochłaniania fal UV. W celu schłodzenia następuje zaś produkcja potu, który posiada właściwości termoregulujące.

 likopen, oliwaOliwa z oliwek na zewnątrz, likopen w pomidorze od wewnątrz – zabezpieczenie na UV idealne!

 

Ochrona przed promieniowaniem UV na naszym talerzu?

Właśnie tak – nasza dieta to kolejny czynnik ochronnym, jeżeli oczywiście właściwie ją dobierzemy. Niektóre produkty pochodzenia roślinnego, zawierają substancje, które skutecznie stymulują nasz organizm, a dzięki temu wspomagają ochronę przed promieniowaniem UV.

Co może pomóc?

  • kakao(naturalne lub pod postacią gorzkiej czekolady 70%),
  • herbaty– zielona i czarna,
  • algi (np. chlorella i spirulina),
  • owoce i warzywa bogate w karotenoidy (np. marchew, słodkie ziemniaki, buraki, morele czy mango),
  • pokarmy zawierające likopen (np. arbuzy lub pomidory),
  • granat,
  • brokuły,
  • ryby bogate w kwasy tłuszczowe omega-3.