26.01
2016

Zróbże minę uprzejmą, żubrze?…


Może to pomoże? Że nie wieje łaskawy wiatr dla Puszczy Białowieskiej – o tym już wiemy. Ale teraz jeszcze zagrożone są białowieskie żubry. Trzydzieści pięć z nich ma zostać odstrzelonych.

Dlaczego zapadł wyrok na zwierzęta z populacji pieczołowicie odtwarzanej po tym, jak niemal doszczętnie ją wytępiono? Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał tę decyzję na wniosek dyrekcji Białowieskiego Parku Narodowego, która pragnie wyeliminować “zwierzęta chore lub agresywne”. Co z tą agresją żubrów? Czym podpadły?

12509868_10208983545773833_3965593652055452381_nfot. Adam Wajrak

Żubry w natarciu?

Naraził się na pewno jeden – żubr z wyrokiem. Samotnik i outsider błąkający się bez stada, najwyraźniej zapragnął zbliżyć się do ludzi, ale narzucając swoje reguły. Rozgościwszy się w obejściu nijakiego Aleksandra Kononiuka z Koweli, żubr zaatakował gospodarza, który wyszedł po drewno i dość mocno go poturbował. Staruszek cudem uszedł z życiem! – grzmiały media podsycając oburzenie wobec panoszącego się agresora, na którego wydano wyrok śmierci.

Ostatecznie żubr z Koweli padł, jeszcze zanim wykonano wyrok. Ale wydarzenie nie pozostało bez wpływu na inne żubry. Planowany odstrzał trzydziestu pięciu innych żubrów, ma bezpośredni związek właśnie z wizytą samotnika-agresora i ma być rodzajem “profilaktyki”. Popiera się jej konieczność częstymi ostatnio odwiedzinami żubrów w samej Białowieży oraz w pobliskich Teremiskach.

12540766_10208990857556623_8532126389852073879_nfot. Adam Wajrak

Profilaktyka w związku z atakami żubrów

Czy odstrzał trzydziestu pięciu innych osobników jest najlepszym rozwiązaniem? Adam Wajrak, mieszkaniec Teremisk właśnie, na swym profilu na Facebooku wspomniał o innych możliwościach odnosząc się już do decyzji o wyroku wydanym na żubra z Koweli:

Obejrzałem filmiki z tym, żubrem i w świetle tego, co tam widać, decyzja wydaje mi się, łagodnie mówiąc, skandaliczna.

To co widać na filmach z Internetu, to żubr, który podchodzi i żywi się gałązkami, prawdopodobnie osiki , która jest zimowym przysmakiem tych zwierząt. Te gałązki leżą u rolnika na podwórku. To trochę tak, jakby postawić gdzieś na jakimś tatrzańskim podwórku otwartą beczkę z miodem i oburzać się, że pojawił się tam niedźwiedź i zagraża mieszkańcom. Oczywiście, że przy takim położeniu pokarmu i ciągłym podchodzeniu ludzi, żubr w końcu kogoś pogonił i jeszcze kogoś poturbował.

Nic w tym dziwnego i takie wypadki, dokładnie tak samo spowodowane przez jedzenie podawane przy domach, znam z Puszczy. A wystarczy podciągnąć te gałęzie 100-200 metrów dalej i nie było by problemu. Można było zawieść mu siano i odciągnąć od wsi.

To nie są wielkie koszty i chyba państwo polskie na taki wydatek stać. Tym bardziej, że żubrów jest tak mało, iż każdy zdrowy i wyraźnie nie cierpiący osobnik powinien być na wagę złota.

Czy ktoś tych ludzi na miejscu edukował i informował jak się zachowywać gdy żubry przychodzą do wsi? W Teremiskach ludzie nauczyli się sami, ale 10 lat temu było dokładnie tak samo. Przerażenie i prośby o odstrzał.

Ja rozumiem, że łatwiej posłać kulkę i że jest to przygotowywanie kroczek po kroczku do komercyjnego odstrzału, ale chyba nie na tym powinna polegać ochrona tego cennego i cudem uratowanego gatunku.

Rzeczywiście na przewidywany przez przyrodnika komercyjny odstrzał nie trzeba było długo czekać.

zubr-wzial-mnie-na-rogi_25289288fot. Irek Smerczyński

Czy w Polsce można zabić żubra?

Króla puszczy zalicza się do gatunków ściśle chronionych. A jednak polowanie na niego jest i możliwe, i legalne. Oczywiście odstrzały są obwarowane koniecznością zezwolenia na uzasadniony odstrzał, których do tej pory mieli prawo dokonywać tylko pracownicy Białowieskiego Parku Narodowego. Teraz jednak prawo to rozszerzono również na pracowników Lasów Państwowych. Co to oznacza w praktyce?

Każdy chętny myśliwy może zgłosić się do organizującego odstrzał żubrów nadleśniczego i za odpowiednią sumę zafundować sobie iście carskie trofeum myśliwskie. Tu: KLIK! można zobaczyć oficjalne pismo, w którym figurują sumy, jakie trzeba uiścić, by zapolować na żubra. I tak, za ustrzelenie krowy trzeba zapłacić 12 200 zł, zaś za byka od 12 800 zł do ponad 36 tys. zł za sztukę. Skąd różnica w cenach za ustrzelenie byka? Wszystko oczywiście zależy od dorodności zdobyczy. Czy myśliwy, którego stać na tę największą sumę, będzie usatysfakcjonowany zdobywając trofeum w postaci schorowanego, wychudłego żubra? Oczywiście będzie strzelał do tych, które są okazami zdrowia. Zapewne takie byki zostaną uznane za te “agresywne”.

Bo przecież na polowanie na żubra trzeba mieć oficjalne zezwolenie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. A to już przecież jest. Teraz można zacząć uzasadnione troską o dobro populacji i bezpieczeństwo ludzi polowanie. W pełni komercyjne  polowanie na gatunek unikalny w skali światowej.

zubr_Bialowiezafot. Irek Smerczyński

Jeżeli nie polowanie, to co?

Białowieskie żubry spacerują po ulicach i sieją spustoszenie na uprawach pszenicy ozimej! – alarmują media. Jakie środki zaradcze oprócz polowania proponuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska? Pojawiają się propozycje tworzenia małych stad w odizolowanych od siebie kompleksach leśnych, co może sprawić, że powstaną mało zmienne genetycznie populacje – mówi Paweł Średziński z WWF Polska.

Co na to naukowcy? Zarządzanie populacjami żubra powinno przeciwdziałać ich nadmiernej koncentracji zimą  poprzez rozproszenie i ograniczenie dokarmiania żubrów w Puszczy Białowieskiej i w innych kompleksach leśnych. Oddanie naturze regulacji liczebności żubra jest zaś najwłaściwszym sposobem ochrony tych zwierząt. Żubr, podobnie jak inne dziko-żyjące gatunki zwierząt, powinien rozprzestrzeniać się w  naturalny sposób, bez pomocy człowieka – czytamy na stronach WWF: KLIK!

zubr-zimafot. Irek Smerczyński

A straty czynione przez żubry i potencjalne niebezpieczeństwo związane ze spotkaniami z nimi?

Po pierwsze – straty te są efektem intensywnego dokarmiania zwierząt oraz nieodpowiedzialnego zachowania ludzi.  Zdarza się, że ci, którzy wynajmują kwatery, specjalnie wyrzucają obierki, by przywabić żubry – zauważa dr Karol Zub z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży: KLIK!To ryzykowne. Zwierzęta mogą się oswoić, a turyści je sprowokować.  Oczywiste powinno być zaprzestanie takiego postępowania.

Po drugie – tak naprawdę zarówno incydenty z agresywnym zachowaniem żubrów, jak i czynione przez nie szkody, nie są adekwatne do rozgłosu, jaki wokół sprawy uczyniono. Żubr nie jest gatunkiem, który powodowałby znaczące straty i potrzebę wypłaty wielomilionowych odszkodowań. W 2013 roku szkody spowodowane przez żubra stanowiły zaledwie 3,5% łącznej kwoty odszkodowań za  wszystkie gatunki chronione w całej Polsce – argumentuje w specjalnym apelu o zaprzestanie traktowania żubra jako zwierzyny łownej fundacja WWF: KLIK!.

Nie są agresywne, a nieprowokowane zazwyczaj nie atakują człowieka – potwierdza dr Zub – Oglądanie żubrów na wolności to wielkie przeżycie, ale trzeba do tego podchodzić odpowiedzialnie.

12573710_10208995280187186_5877378447833082527_nfot. Adam Wajrak

Żubr – z trudem odzyskany król puszczy

20 tysięcy lat temu żubry zamieszkiwały na prawie całym kontynencie europejskim.  W 1919 roku w Puszczy Białowieskiej zginął ostatni żyjący na wolności osobnik żubra nizinnego. Dlatego na Międzynarodowym Kongresie Ochrony Przyrody w 1923 roku Polska zaapelowała o ratowanie żubrów. W tym samym roku założono Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Cały gatunek przetrwał dzięki dwunastu osobnikom ocalonym w ogrodach zoologicznych i prywatnych zwierzyńcach. Żubr nizinny, czyli białowieski, zawdzięcza ocalenie jedynie siedmiu sztukom.

Jeżeli teraz żubry białowieskie zostaną pozbawione nie tylko chorych zwierząt, a następnie zgodnie z projektami Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, podzielone na małe stada odizolowane od siebie, z trudem odzyskane dla wolności zwierzęta będą rodziły się słabsze, podatne na choroby i mniej płodne.

1935460_870848746370683_3594320050748759414_nfot. Irek Smerczyński

Co my możemy zrobić dla żubrów białowieskich?

Do incydentu w Koweli i do obecnych spacerów żubrów ulicami samej Białowieży i pobliskich wsi nie doszłoby, gdyby nie błędy popełnione przez człowieka. Za te błędy zapłacić teraz przyjdzie trzydziestu pięciu żubrom, na które będą mogli oficjalnie i z zgodzie z prawem zapolować myśliwi.

Białowieski Park Narodowy to miejsce, które zwłaszcza wobec ostatnich niewesołych dla miłośników Puszczy wieści, wielu z nas zamierza w tym roku odwiedzić. Kto wie, być może na drodze kogoś z nas stanie to wspaniałe zwierzę. Zachowajmy się wtedy odpowiedzialnie. Wycofujmy się spokojnie starając się nie spłoszyć zwierzęcia.

Dzikie zwierzęta nie atakują bez powodu, więc nie dawajmy im okazji do takiego zachowania. Zazwyczaj taki atak żubra jest pozorowany i tylko stara się odstraszyć intruza – przestrzega dr Zub.

Zapamiętajmy te przestrogi i dzielmy się nimi z innymi. Żubrom z Białowieży nie potrzeba kolejnych sensacyjnych tytułów, które usprawiedliwią będące ich następstwem polowania.

Jak wiele mamy do stracenia wraz z każdym białowieskim żubrem? Najlepiej opowiadała o tym Simona Kossak – posłuchajcie jej gawęd z cyklu Żubry puszczy imperatorzy: KLIK!

 

Zdjęcia pochodzą z profilów FB Adama Wajraka: KLIK! oraz z Irka Smerczyńskiego: KLIK!


Ekoprowincjuszka, która ciągle uczy się czegoś nowego. Gdy się zmęczy, ucieka na rower albo do lasu.