23.11
2011

„mmhm…” – ekologiczne koszulki vs. chemia w T-shircie


Ekologiczna koszulka oznacza zero alergii i podrażnień. Zastanawialiście się, ile takich “zielonych” T-shirtów posiadacie w szafie?

Problem jest poważny, bo – podobnie jak w wielu produktach cywilizacji – nawet w zwykłej koszulce można znaleźć pełno niepożądanych chemikaliów. I o ile konserwanty w jedzeniu nas nie dziwią, tak istnienia tablicy Mendelejewa w ubraniach nie jesteśmy często świadomi.

Ekologiczne T-shirty – dlaczego są droższe?

Ekologiczne koszulkiUprawa bawełny organicznej pozbawiona jest ulepszaczy i chemicznej ochrony. To natomiast sprawia, że zbiory są mniej wydajne, a bawełna rośnie wolniej. Koszty wzrastają też w czasie barwienia – naturalne barwniki nie szkodzą naszej skórze i środowisku, ale są proporcjonalnie droższe. Minimalnym wymogiem, pozwalającym otrzymać bawełnę organiczną, jest uprawa roślin na glebie wolnej od chemikaliów od co najmniej trzech lat.

Jakie koszulki wybierać?

Dla wymagających odpowiednie będą T-shirty „mmhm…”. Koszulki tej marki powstały w 100 proc. z bawełny organicznej, co oznacza, że przy ich produkcji nie używano środków chemicznych szkodliwych dla środowiska i dla ludzi. Koszulki są miękkie i mają oryginalne nadruki wykonane farbami wodnymi (bez toksycznych środków oraz odpornych na spieranie i pękanie). Drugim rodzajem farb, których używają producenci „mmhm…”, są „ekoplastizole” bez chemicznych ftalanów i PVC. Plastizole charakteryzują się grubszą niż farby wodne warstwą nadruku, dzięki czemu kolory są żywe i soczyste.

Jak widać wybór koszulki nie jest taki prosty, jak nam się może wydawać…

Źródło: Pakamera.pl

Ekologiczne koszulki

„mmhm…” – ekologiczne koszulki vs. chemia w T-shircie, 5.0 out of 5 based on 3 ratings