08.06
2011

Ekologiczne wakacje – co jest prawdą, a co stereotypem


Jeśli dostajecie gęsiej skórki na myśl o tym, że ekologiczne wakacje muszą oznaczać przemieszczanie się bez wytchnienia przez pół kuli ziemskiej na rowerach, kajakach czy łodziach – pragniemy Was uspokoić. Ile ludzi, tyle sposobów na spędzenie wakacji w stylu eko.

A co dla Was oznaczają ekologiczne wakacje? Z czym się Wam kojarzą? Jeśli nie zastanawialiście się nad własną definicją, dziś przedstawimy Wam kilka faktów i mitów dotyczących wczasów w stylu eko.

Ekologiczne wakacje to…

…podróżowanie w ten sposób, by nie szkodzić środowisku

Ekologiczne wakacjeTo zasada, która funkcjonować powinna niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy. Skoro możemy cały rok oszczędzać energię, kupować produkty Fair Trade czy kultywować minimalizm, naprawdę nie warto z tego rezygnować właśnie teraz. Dlatego jeśli na naszym polu namiotowym nie będzie punktów do segregacji śmieci, a w pobliżu znajdować się będą głównie McDonaldy, to i tak warto poświęcić chwilę na odnalezienie miejsca ze zdrowym jedzeniem i odkładanie odpadów w taki sposób, by pozbyć się ich ekologicznie. Bo przecież nawet wykupienie noclegów w najlepszym biohotelu pod słońcem nie zwalnia nas od tego, by oszczędzać wodę.

…ekologiczne wakacje muszą być spędzane świadomie i aktywnie

Świadomie tak, aktywnie – niekoniecznie. Maksymalizacja pozytywnych efektów naszego wypoczynku czy sposobów na niego może być tylko elementem składowym ekoturystyki, ale nie musi. Tak się składa, że np. wybieranie czasem trudniejszych czy bardziej czasochłonnych sposobów podróżowania dla jednych jest sposobem na sensowne spędzenie czasu, a dla innych czymś, delikatnie ujmując, nieprzyjemnym. To, że jest moda na wczasy pełne przygód, wcale nie oznacza, że po wakacjach mamy wrócić do domu zmęczeni wyjazdem bardziej niż pracą. Nic na siłę – podczas urlopu powinniśmy przede wszystkim wypocząć.

…rezygnacja z komfortowych warunków wypoczynku

Ekologiczne wakacjeOdpowiedź jest na pewno dyskusyjna. Wydawać by się mogło, że wystarczy przełożyć cenę produktów bio (najczęściej pochodzą z górnych półek cenowych) na podróżowanie, by stwierdzić, że ekologiczne wakacje także będą kosztować więcej. Jeśli jednak tak myślimy, jesteśmy na dobrej drodze ku temu, by biura podróży zarobiły na nas niemałe pieniądze. Nie jest prawdą, że aby spędzić ekologicznie wakacje, trzeba zrezygnować z komfortowych albo luksusowych warunków. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad. Przykład? Na wstępie warto zapytać, czy np. w hotelu, który regularnie odwiedzamy, nie mają specjalnych ofert dla osób żyjących w duchu eko. Albo zamiast wypożyczyć samochód przesiąść się do publicznych środków transportu, np. pociągu – to i tak może okazać się wygodniejsze niż kilometrowe korki na autostradzie.

…agroturystyka

…i leniwe wakacje na łonie przyrody? I tak, i nie. Agroturystyka rządzi się nieco innymi regułami niż zielone wakacje. Wprawdzie mamy możliwość spędzenia wolnego czasu wśród pól i łąk, ale niekoniecznie musi oznaczać to jakikolwiek związek z ekologią. Jedna z definicji mówi, że „agroturystyka jest rodzajem turystyki wiejskiej, która charakteryzuje się powiązaniem usług turystycznych z gospodarstwem rolnym”. I dalej: „Rytm życia gospodarstwa, wyznaczany terminami prac polowych i porami obrządku przy zwierzętach gospodarskich, przejawiający się charakterystycznymi zapachami, dźwiękami, barwami np. dźwiękiem baniek przy udoju, odgłosami bydła wypędzanego na pastwiska, pianiem kogutów, zapachem świeżego mleka itp. stanowi o niepowtarzalności i unikalności agroturystyki”. Owszem, w założeniu ma to nieco wspólnego ze zrównoważonym rozwojem czy troską o środowisko. Ale jeśli ograniczymy obcowanie z naturą do kwestii karmienia kur czy dwutygodniowego żywienia się tylko owocami lasu, będzie to zgoła płytka ekologia. I tak z agroturystyki wyjdzie nam hybryda w stylu „Awansu” Redlińskiego (książkę szczerze i niezłośliwie polecam!).

Czym innym jest kwestia zaangażowania w permakulturę. Jeśli np. wybierzemy tego typu wakacyjne warsztaty, osoby biorące w nich udział dość szybko zorientują się, że wszystko jest bardziej serio. Wczasy w duchu permakultury ze swoim świadomym budownictwem z surowców naturalnych, agroleśnictwem czy wykorzystywaniem roślin w budownictwie i produkcji wypadają zdecydowanie lepiej niż agroturystyka – przynajmniej możemy tam zobaczyć wszystkie plusy i minusy życia na wsi.

…to podróże w najbardziej egzotyczne i niedostępne rejony świata

Ekologiczne wakacjeJeśli już w wakacje udamy się w miejsca egotyczne lub nieznane, nasz ślad powinien być jak najmniejszy – nie należy tym bardziej pozostawiać po sobie szkód. Przybywając na tereny niczym nieskażone, postarajmy się, by pozostały takie także po naszym wyjeździe. Nasza obecność w danym miejscu powinna być wówczas pozytywnym doświadczeniem dla lokalnej społeczności i środowiska naturalnego.

Poza tym warto pamiętać, że istnieją miejsca, których nie warto naruszać – nawet jeśli jesteśmy najbardziej świadomymi ekologami na ziemi.

A jak Wy zamierzacie spędzić swoje wakacje? Czy będziecie odpoczywać w duchu ekologicznym?

Jeśli macie swoje sprawdzone sposoby na ekologiczny odpoczynek, zapraszamy do komentowania. Możecie też do nas napisać: redakcje@ulicaekologiczna.pl i wskazać najlepszy sposób na wakacyjny ekowyjazd.

Ekologiczne wakacje – co jest prawdą, a co stereotypem , 5.0 out of 5 based on 1 rating