20.09
2013

Nie odziedziczyliśmy ziemi po przodkach…


… pożyczyliśmy ją od naszych dzieci. Coraz więcej ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Do zmiany postaw ponoć trzeba trzech pokoleń. Pokolenia następują po sobie co 30 lat.

Świadomość ekologiczna Polaków

Już 20 lat fundacja Nasza Ziemia sprząta świat i zaprasza do tego Polaków. W jubileuszowym roku hasłem „Odkrywamy czystą Polskę” podkreśla zmiany, które przez niecałe pokolenie,  zaszły w m.in. świadomości ekologicznej Polaków.
Odsetek Polaków przekonanych, że trzeba dbać o środowisko w 1993 r. wynosił 31%, obecnie to od 50 (wśród osób rzadko lub nigdy stosujących zachowania proekologiczne) do 87% (wśród deklarujących częste angażowanie się w działania dla ochrony środowiska). W 1993 r. ok. 50% osób uważało, że o czyste środowisko powinno zadbać państwo. Teraz ok. 90% Polaków sądzi, że to nasze codzienne decyzje wpływają na środowisko.
To wartości deklaratywne, liczby te zmniejszają się, gdy słowa konfrontujemy z działaniami. Jest jeszcze co poprawić, ale pierwsze duże kroki są za nami. Jest świadomość roli, zobowiązań i możliwości – ten potencjał teraz trzeba tylko konsekwentnie wzmacniać i wykorzystywać.

Fundacja Nasza Ziemia wobec ustawy śmieciowej

Obecnie przeciętny Polak nie pyta już o to, czy segregować śmieci, tylko jak to robić. Po dwóch miesiącach działania nowego systemu wiadomo, że nie wszędzie zadziałał sprawnie, a akceptacja dla zmian w wielu miejscach Polski jest mała. W ocenie fundacji konieczne jest  maksymalne uproszczenie systemów segregacji, aby mieszkańcy mieli jasną i nieskomplikowaną instrukcję obsługi. Równolegle należy pilnie wesprzeć działania informacyjne i edukacyjne, uszczegółowić, czym jest i na czym ma polegać edukacja, oraz stworzyć mechanizmy jej finansowania.
Ze zmianą ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach pojawiła się nadzieja, że takie akcje jak Akcja Sprzątania świata w formule polegającej na uprzątaniu dzikich wysypisk nie będą już potrzebne. Dlatego w tym roku hasło akcji to „Odkrywamy czystą Polskę”. Gospodarkę odpadami przekazano gminom, które zyskały pełny nadzór nad systemem ich odbioru i zagospodarowania. Miało przestać się opłacać wywożenie śmieci do lasów. Teoretycznie…

Najważniejsze powody małej akceptacji zmian i niedoskonałego działania systemu zdaniem fundacji Nasza Ziemia to:

  • zbyt ogólne zapisy w ustawie, przez co wiele gmin nie przeprowadziło kampanii informacyjno-edukacyjnej. Bez tego trudno będzie osiągnąć wymagane ustawą wskaźniki w zakresie odzysku i recyklingu odpadów. Cele, zakres i formy edukacji odpadowej nie są wystarczająco jednoznacznie określone w ustawie – nadto obecne zapisy pozwalają na de facto nie prowadzenie, a pozorowanie edukacji odpadowej. Brakuje w ustawie również zasad finansowania działań edukacyjnych, co usprawiedliwia obecny chaos.
  • opłaty za odbiór odpadów segregowanych i niesegregowanych potraktowane są przez ustawę równie ogólnie. Brak wskazań, jak gminy powinny różnicować stawki, prowadzi do tego, że niewiele się one różnią, co nie motywuje mieszkańców do segregacji. Pozwala to traktować ją dowolnie, podczas gdy ma być ona standardem gospodarki odpadami.
  • zbyt szczegółowe i niekoniecznie potrzebne od strony technologicznej wymagania dotyczące przygotowania odpadów do segregacji przez mieszkańców. Jest zbyt wiele pytań i wątpliwości, co naturalnie zniechęca ludzi do działania.

System nie może istnieć dla samego istnienia systemu – trzeba przejść do działania, a akt spinający je wszystkie musi być spójny. W związku z tym fundacja Nasza Ziemia w ramach 20 akcji Sprzątanie świata – Polska 26 września organizuje w Warszawie seminarium „Edukacja odpadowa w praktyce. Rzeczywistość i perspektywy”. Celem spotkania jest wypracowanie rekomendacji do zmiany ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Nie odziedziczyliśmy ziemi po przodkach…, 5.0 out of 5 based on 1 rating